Co z literatury polskiej powinienem przeczytać
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Łysiak starszy zachwalał.
Mackiewicz młodszy wszystko - dla rozumu.
Czy to w Orłach była scena jak się Bolesław zastanawiał czy lepiej mieć własnego konia czy takiego na patyku, od cesarza?
Srebrne Orły na poczatek. Taki żółty szlak dla Paranoickoidów.
Jeśli chodzi o współczesną Polskę, to "Generał Barcz" i "Kariera Nikodema Dyzmy".
Żołnierze Armii Andersa wychowali misia na Polaka - nigdy w Polsce nie był, ale rozumiał polski język i myślał po polsku. Np. był bardzo uważny wobec kobiet i dzieci. Inteligentny, sprytny, pogodny, nie znosił chamstwa. Szlachetny
A to tylko niedźwiedź. Zwierzę
Dukaja czytałem dawno, kiedy płodził powieść za powieścią (on coś w ostatnich paru lata wydał ?), może po prostu jego zakończeń nie zrozumiałem. Bo zauważyłem, że czytając to samo w wieku lat 20, później 30, a jeszcze później w 40 inaczej odbieram pewne lektury (do Dukaja jednak nigdy nie wróciłem, czytałem zawsze raz). Np. do Chestertona podchodziłem parę razy, zawsze kończyło się poirytowaniem. Do dziś nie odpowiadają mi przekłady, chyba żeby poznać w pełni Chestertona trzeba czytać w jego ojczystym języku (nie potrafię, gadam tylko średnio), natomiast już po ostatnim, ponownym podejściu, doceniam. Generalnie mam pewną dziwną przypadłość, bardzo ciężko mi się czyta starszą (czyli niewspółczesną) literaturę angielską. Dekoncentruje się, jakbym czytał myśli sformułowane przez maszynę, monotonia, wątki gdzieś uciekają.
JORGE>