Niemcy mają nadal nuclear sharing. No i USA cały czas u nich wojsko zatem należałoby mitygować raczej USA - a podobno coś tam możemy aby nie przeginało. Dobrze by było by się nie skonfrontowali.
@W_Nieszczególny powiedział(a):
Że niby jakby Polska wysłała oficera WP na te dwa dni na Grenlandię razem z Niemcami to AfD nie postulowałaby tego atomu? Powiedzieć, że to naiwne to nic nie powiedzieć.
A co to ma za znaczenie dla Niemiec?
Oczywiście żadne, i dlatego zastanawiam się po co dzielisz się z nami swymi czarnymi wizjami, skoro nic w nich od Polski nie zależy? Skoro tak to sobie możemy siąść, popatrzeć, popykać fajeczkę i zagryźć popkornem i pośmiać się jak zachodnioeropejskie zadufki dostają po pysku. A że dostaniemy rykoszetem? A bo to pierwszy raz?
Bo cieszenie się, że dostaniemy rykoszetem w postaci PRL 2.0 niespecjalnie mnie śmieszy. Byłem i pamiętam wersję 1.0. Nie podobało mi się.
@W_Nieszczególny powiedział(a):
Że niby jakby Polska wysłała oficera WP na te dwa dni na Grenlandię razem z Niemcami to AfD nie postulowałaby tego atomu? Powiedzieć, że to naiwne to nic nie powiedzieć.
A co to ma za znaczenie dla Niemiec? Dynamika jest taka: Trump i USA zamierza kopać Niemców, Duńczyków itd. Jeśli tak zamierza to znaczy, że na pewno nie pomoże przeciwko Rosji. A jeśli tak to przyda się atom. No i przyda się w paru innych dyskusjach. To jest proste: jeśli USA zamierza "ustawiać" Europę, Japonie czy kogokolwiek innego to jednym ustawi a inni się postawią. Przecież skoro Niemcy będą miały (a mogą- ekonomicznie i technologicznie podołają) z 200 głowic nuklearnych to po co im USA?
To jest kierunek gdzie jedni (słabsi) ulegną a silniejsi bynajmniej. Koledzy sobie wyimaginują jak będzie Polska dyskutować z atomowymi Niemcami...
A dlaczego Niemcy jeszcze nie mają tych głowic skoro to takie proste?
Bo to kosztuje. Po co wydawać kasę jak jesteś bezpieczny i sobie zarabiasz? Pod parasolem USA było OK. Jak parasol się zwija to jest inna sytuacja...
Polska wydaje więcej na wojsko niż Pakistan albo Izrael, które mają broń, gdyby tu chodziło tylko o pieniądze ti wolę to Niemcy już dawno mieliby tę broń. Rozumujesz jak Bartosiak w oderwaniu od realiów.
Teraz. Izrael dostaje od USA 3 mld rocznie ( a ostatnio nawet więcej) pomocy wojskowej. Dojście do poziomu Izraela wymaga wydawania przez Polskę po 5 % PKB rocznie przez następne 15-20 lat. A broń A ogarnęli sobie 50 lat temu... Wojska nie kupuje się z półki.
@Rzchanym powiedział(a):
Ja wygłoszę niepopularny pogląd, ale podejrzewam, że to gadanie o Grenlandii to akcja pijarowska, takie prężenie muskułów. Jakoś trudno mi uwierzyć, że nie dałoby się załatwić z Danią, gdyby naprawdę chodziło o coś konkretnego. Dania jest w NATO, a przede wszystkim na Grenlandii przecież już jest amerykańska baza wojskowa. To wygląda na takie sztuczne tworzenie wrażenia wzrostu znaczenia USA.
@W_Nieszczególny powiedział(a):
Że niby jakby Polska wysłała oficera WP na te dwa dni na Grenlandię razem z Niemcami to AfD nie postulowałaby tego atomu? Powiedzieć, że to naiwne to nic nie powiedzieć.
A co to ma za znaczenie dla Niemiec? Dynamika jest taka: Trump i USA zamierza kopać Niemców, Duńczyków itd. Jeśli tak zamierza to znaczy, że na pewno nie pomoże przeciwko Rosji. [...]
i tu jest błąd w rozumowaniu - przecież Niemcy są całe chętne do współpracy z Rosją a Rosja z Niemcami. Duńczycy nie wiem.
ło panie, ale mieli rozmowę z Merzem jacyś tajemniczy mocodawcy. I to po niemiecku! Ciekawe czy latały verfluchte schweine, czy lepiej. A może obudził się z głową konia w łóżku?
@Rzchanym powiedział(a):
Jakoś trudno mi uwierzyć, że nie dałoby się załatwić z Danią, gdyby naprawdę chodziło o coś konkretnego. Dania jest w NATO, a przede wszystkim na Grenlandii przecież już jest amerykańska baza wojskowa.
Zreferuję interpretację Wojczala:
1) to jest bardzo ofensywny ruch USA przeciwko Rosji
owszem instalacje antyrakietowe, radary już są
ale rozbudowa ma służyć możliwości ataku na północne zaplecze Rosji (instalacje wydobywcze i przetwórstwo surowców)
oraz kontroli Morza Barentsa (zamknięcie wyjścia na Atlantyk z Murmańska i Archangielska)
co istotne - dzięki nowym bazom na Grenlandii - przy pomocy broni konwencjonalnej
2) dlaczego "załatwianie z Danią" to za mało
wystapienie przez USA o rozbudowę bazy w 2002 roku doczekało się zatwierdzenia Danii po około 2 latach
jakie znaczenia ma możliwość szybkich, własnych decyzji pokazała Wenezuela
3) kwestia surowców
Chińczycy już próbują się tam zamontować, także przez europejskie spółki
Trump zdobywa kolejne źródła rzadkich surowców i jest konsekwentny
Podsumowując - USA nie odpuszczą Grenlandii, zwłaszcza że mają z tego korzyści na kilku frontach, a koszt (wizerunek) jest niższy niż zysk na bezpieczeństwie. Wg Wojczala skończy się jakimś rodzajem umowy, a to co widzimy to negocjacje.
Po za tym USA powinno pamiętać że w Danii był rząd kolaboracyjny w czasie IIWŚ, a ostatnio Duńczycy stracili sporo zaufania USA po tym jak nie odważyli się wejść na pokład tego chińskiego statku który umyślnie przerwał kabel na dnie Bałtyku, niby przypadkiem wlokąc po dnie kotwicę przed cały dzień.
Komentarz
Dziwna Wojna 2.0 ma się ku końcowi, Europejski Korpus Inwazyjny można uznać za rozformowany.
Niemcy mają nadal nuclear sharing. No i USA cały czas u nich wojsko zatem należałoby mitygować raczej USA - a podobno coś tam możemy aby nie przeginało. Dobrze by było by się nie skonfrontowali.
Bo cieszenie się, że dostaniemy rykoszetem w postaci PRL 2.0 niespecjalnie mnie śmieszy. Byłem i pamiętam wersję 1.0. Nie podobało mi się.
Teraz. Izrael dostaje od USA 3 mld rocznie ( a ostatnio nawet więcej) pomocy wojskowej. Dojście do poziomu Izraela wymaga wydawania przez Polskę po 5 % PKB rocznie przez następne 15-20 lat. A broń A ogarnęli sobie 50 lat temu... Wojska nie kupuje się z półki.
...może konkretnie chodzi o katalizę rozpadu UE
i tu jest błąd w rozumowaniu - przecież Niemcy są całe chętne do współpracy z Rosją a Rosja z Niemcami. Duńczycy nie wiem.
W co gra Trump, w jakim celu robi z siebie w tak operetkowy sposób pajaca?
Zupełnie nie wiem, skąd w kontekście Trumpa pojawia się słowo "pajac" a także "operetkowy". Zasadniczo koleś pisze prawdę.
A tymczasem:
FIK
ło panie, ale mieli rozmowę z Merzem jacyś tajemniczy mocodawcy. I to po niemiecku! Ciekawe czy latały verfluchte schweine, czy lepiej. A może obudził się z głową konia w łóżku?
Zreferuję interpretację Wojczala:
1) to jest bardzo ofensywny ruch USA przeciwko Rosji
2) dlaczego "załatwianie z Danią" to za mało
3) kwestia surowców
Podsumowując - USA nie odpuszczą Grenlandii, zwłaszcza że mają z tego korzyści na kilku frontach, a koszt (wizerunek) jest niższy niż zysk na bezpieczeństwie. Wg Wojczala skończy się jakimś rodzajem umowy, a to co widzimy to negocjacje.
Po za tym USA powinno pamiętać że w Danii był rząd kolaboracyjny w czasie IIWŚ, a ostatnio Duńczycy stracili sporo zaufania USA po tym jak nie odważyli się wejść na pokład tego chińskiego statku który umyślnie przerwał kabel na dnie Bałtyku, niby przypadkiem wlokąc po dnie kotwicę przed cały dzień.