Przepraszam najmocniej, że się tak opóźniam z odpowiedziami, ale taki w wydawnictwie nawał roboty, że trudno się opędzić.
Niepokalana bardzo szerzy swą Milicję (nieorganizowaną, wedle dyplomika). Już dotąd dwa wydania dyplomików po 5 000 egz. się rozeszły. Jest więc nas przeszło 10 000 członków Milicji przybocznej Niepokalanej, bo już z trzeciego wydania dyplomików kilkaset jest petentów. Księża proboszczowie też się do Milicji zapisują i parafian zaciągają. - Cześć Niepokalanej.
I "Rycerz" też silnie się rozwija. Tym razem wydrukowało się 6 000 egz. i już go zabrakło, chociaż do Ameryki ślemy mało. Na kwiecień drukujemy 7 000 egz. Przy pomocy Niepokalanej dziwnie wszystko się kleci. Już też dokupiłem jeszcze 100 kg czcionek.
Co do "Koła Mężczyzn" [ 1 ]. Właśnie w numerze kwietniowym, powiększonym o 8 stron, zamieściłem "Uzupełnienie Statutu" [ 2 ], bo do marcowego się nie zmieściło. Co do programu działalności, to dotychczasowe doświadczenie mnie pouczyło, by nie ścieśniać się zbytnio w regułach i regułkach, ale dać więcej planom i zamiarom. Przede wszystkim zaś łączność z Wolą Niepokalanej stanowi tajemnicę powodzenia; więc modlitwa: korna, ufna a miłosna modlitwa zlewa światło do umysłu i daje hart woli. Niepokalana sama usuwa przeszkody. Zdaje mi się, że jeżeli chodzi o czytelnię, to może i lepiej będzie, jeżeli jakiś chłopiec, albo jaka pani podyżuruje, członkowie zaś Milicji niech będą duszą wszystkiego, ale na zewnątrz jak najmnej [ 3 ] widzialną. Niech nikt ich nie zna. Tak będzie się można wsunąć do wielu miejsc, gdzie z otwartą przyłbicą wstęp byłby całkiem zamknięty.
Przy pomocy Niepokalanej musimy dążyć do tego, żeby wierni Niepokalanej Rycerze znajdowali się wszędzie, a zwłaszcza na stanowiskach tak ważnych jak: 1) wychowywanie młodzieży (profesorzy zakładów naukowych, nauczyciele, towarzystwa sportowe); 2) kierowanie umysłami mas (czasopisma, dzienniki, ich redagowanie i kolportaż, wypożyczalnie ludowe, lotne biblioteki itd., odczyty, obrazy świetlne - kina itd.); 3) sztuki piękne (rzeźbiarstwo, malarstwo, muzyka, teatr) i wreszcie 4) nasi MI niech się staną na każdym polu pierwszymi pionierami i wodzami w nauce (przyroda, historia, literatura, medycyna, prawo, nauki ścisłe itd.). Niech też pod naszym wpływem i pod opieką MI stają i rozwijają się placówki przemysłowe, handlowe, banki itd.
Słowem, Milicja niech przesiąknie wszystko i w duchu zdrowym uleczy, wzmocni i rozwinie dla większej chwały Bożej przez Niepokalaną i dla dobra ludzkości.
Z głęb[okim] szac[unkiem]
O. Maksymilian
[PS] Serdeczne pozdrowienia dla p. Prezesa i innych. członków.
[Adres na kopercie] Wielmożny Pan | Jan Pawlak | | ul. Szlak 30
[Stempel pocztowy] [...] [ 4 ]
[Nadawca] O. Maksymilian M-a Kolbe | OO. Franciszkanie | Grodno
[ 1 ] Od stycznia 1920 r. św. Maksymilian zaczął zapisywanie do MI przy konwencie krakowskim katolików świeckich. W dwa lata potem spośród członków krakowskich, nie zrzeszonych dotąd organizacyjnie, wyłoniło się "Koło Mężczyzn MI". Wspólna Msza święta tego Koła odbyła się 8 IX 1922. Św. Maksymilian - przy współudziale zarządu - opracował szczegółowy statut Koła (Pisma, 924), który zatwierdziły władze, najpierw duchowne, potem cywilne (Notatki o MI o. Alfonsa, 53-54). Prezesem Koła został Władysław Pełka, sekretarzem Jan Pawlak.
[ 2 ] Zob. RN 3 (1924) 60-62.
[ 3 ] W oryginale wyrazy podkreślone dwukrotnie.
[ 4 ] Stempel pocztowy nieczytelny z powodu odklejenia znaczka.
Przy pomocy Niepokalanej musimy dążyć do tego, żeby wierni Niepokalanej Rycerze znajdowali się wszędzie, a zwłaszcza na stanowiskach tak ważnych jak: 1) wychowywanie młodzieży (profesorzy zakładów naukowych, nauczyciele, towarzystwa sportowe); 2) kierowanie umysłami mas (czasopisma, dzienniki, ich redagowanie i kolportaż, wypożyczalnie ludowe, lotne biblioteki itd., odczyty, obrazy świetlne - kina itd.); 3) sztuki piękne (rzeźbiarstwo, malarstwo, muzyka, teatr) i wreszcie 4) nasi MI niech się staną na każdym polu pierwszymi pionierami i wodzami w nauce (przyroda, historia, literatura, medycyna, prawo, nauki ścisłe itd.). Niech też pod naszym wpływem i pod opieką MI stają i rozwijają się placówki przemysłowe, handlowe, banki itd.
Słowem, Milicja niech przesiąknie wszystko i w duchu zdrowym uleczy, wzmocni i rozwinie dla większej chwały Bożej przez Niepokalaną i dla dobra ludzkości.
Kadry decydują o wszystkim! Dziękuję Święty Maksymilianie!
Do czytelnika RN z Zawiercia o nieustalonym nazwisku
Grodno, 12 IX 1924
Wielmożny Panie!
Proszę się nie zrażać tym, że oziębłość i złość panują, bo łaska Boża przez Niepokalaną silniejsza. Jeżeli nie chcą płacić za "Rycerza", to my chętnie darmo przesyłać będziemy, a Niepokalana skądinąd prześle na to miejsce ofiary.
Celem Milicji Niepokalanej jest zdobyć cały świat, wszystkie serca i każde z osobna dla tej Królowej nie tylko nieba ale i ziemi, dać szczęście prawdziwe tym biednym nieszczęśliwym, którzy go szukają w przemijających rozkoszach tego świata - oto nasz cel.
I Zawiercie dla Niepokalanej zdobyć trzeba, oto Pańska placówka. Modlitwą, dobrym przykładem i dobrocią, wielką słodyczą i dobrocią jako odblaskiem dobroci Niepokalanej walczyć trzeba. Ci ludzie, którzy poza Bogiem szczęścia szukają, to nieszczęśliwi, co omotani grzechem i wadami, gonią za szczęściem i szukają go tam, gdzie go znaleźć nie mogą, szukają tam, gdzie go nie ma.
Też medalik Niepokalanej niech będzie bronią, a raczej tą kulką, którą każdy rycerz Niepokalanej się posługuje. Choćby kto był najgorszym, jeżeli tylko zgodzi się nosić na sobie Cudowny Medalik, dać mu go - my chętnie bezpłatnie prześlemy, ile będzie trzeba - i modlić się za niego, a przy sposobności dobrym słowem starać się pomału przywieść do ukochania Niepokalanej Matki całym sercem i uciekania się do Niej we wszystkich trudnościach i pokusach. Kto się szczerze do Niepokalanej modlić zacznie, ten i niebawem, a zwłaszcza w Jej święto, da się namówić do spowiedzi. Dużo jest zła na świecie, ale pamiętajmy, że Niepokalana potężniejsza i "Ona zetrze głowę węża piekielnego" [por. Rdz 3,15].
Numerów z napisem "bezpłatny" na razie nie drukujemy, po prostu z braku czasu, ale może to się i z powrotem wprowadzi. W każdym razie wszędzie chętnie wyślemy tyle egzemplarzy, ile tylko będzie trzeba, a jeżeli kto nie może, niech nie płaci. Jeżeli zaś ma na wódkę, to oczywiście, że coś poświęcić powinien, bo inaczej - i nie doceni "Rycerza" i odrzuci bez czytania.
Niech Niepokalana wspomaga w walce dla Niej.
br. Maksymilian M. Kolbe.
Z Pańskiego listu jakoby nieco rozpaczy się przedziera z powodu kalectwa i chęć zupełnego rychłego zdrowia. Jest to naturalne, ale i tę chęć regulować trzeba i modląc się o zdrowie nie zapominać też o tym, co sam Pan Jezus w ogrójcu dodawał do prośby o uwolnienie Go z okrutnych mąk: "Ojcze mój! Jeżeli możliwe, niech odejdzie ode Mnie ten kielich; lecz nie jako Ja chcę, ale jako Ty" (Mt 26,39).
I... nie odszedł kielich i Pan Jezus, Boży Syn, przecierpiał męki straszne. Pan Bóg wie lepiej, co jest nam pożyteczne, czy zdrowie czy choroba, czy bogactwo czy ubóstwo, czy sława czy zniesławienie. Można się modlić i trzeba w utrapieniu, ale zdać się też przede wszystkim na Bożą Wolę.
Boć i jak długo może trwać kalectwo? - Tylko do śmierci. A jeżeli to ma przysporzyć chociażby tylko jeden stopień chwały w niebie - przez całą wieczność, to się nieskończenie opłaca. Życie minie szybko, i cierpienie przeminie, a wieczność trwać zawsze będzie. Opłaci się.
Adres do Miejsca Piastowego: Zakład Ks. Ks. Michalitów|Miejsce Piastowe ad Iwonicz|Wojew[ództwo] Lwowskie [ 1 ].
Matce Bożej Niepokalanej proszę się oddać jak dziecko najlepszej matce; we wszystkich kłopotach, cierpieniach i pokusach do Niej z prostotą się udawać, a Ona przeprowadzi przez to króciuchne życie szczęśliwie. O jaka potem słodka śmierć pod płaszczem Niepokalanej! Nikt z tych, którzy Ją kochają, nie zginie na wieki.
Odwagi więc!
Z głęb[okim] szacunkiem
O. Maksymilian
[ 1 ] W pomyłce św. Maksymiliana ("salezjanów" zamiast "michalitów") odnajdujemy echo dziejów Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła (Michalitów), którego założyciel, bł. Bronisław Markiewicz (1842-1912), był najpierw salezjaninem, a jego nowe zgromadzenie otrzymało zatwierdzenie na prawie diecezjalnym 19 IX 1921.
W osobnej kopercie ślę list do Ciebie i w innej do administracji, bo nie wiem, czyś już na one misje nie ruszył.
Warto sprawdzić, które czasopisma otrzymują w zamianę "Rycerza" a zaniedbały przychodzić; i upomnieć się. Przesyłam spis czasopism, którym warto zaproponować zamianą. - Także spis książek które może by się przydały do biblioteki redakcyjnej (zwłaszcza jako lektura duchowna prywatna dla braci). - Zamówiłem przed wyjazdem od OO. Redemptorystów "Żywot" i wszystkie dzieła (z wyjątkiem tych, które mamy) św. Alfonsa Ligourego. Chyba już przyszły. W zamian proponowałem albo zapłatę, albo wzmiankę w "Rycerzu" (do ich uznania). - Zdaje mi się, że prywatna lektura duchownych książek (zwłaszcza niedzielami) przyczynia się dużo do wyrobienia zakonnego braci. -
Do kwoty przeznaczonej na misję (Kruc[jata] Mis[yjna]) [ 1 ] wedle ewidencji administracji trzeba doliczyć 30 zł. które wpłynęły przed prowadzeniem tej ewidencji; w rachunkach to uwzględniłem.
Nowenny do Niep[okalanego] Pocz[ęcia] rękopis jest w przedziałce przy listach.
W górnej szufladzie na lewo w biurku są książki Wyd[awniotwa] Bibl[ioteki] Domu Polskiego. Te trzeba złożyć pod klucz do kufra (klucz w przedziałeczkach środkowej szuflady) [ 2 ]. - Z czasem trzeba będzie sprawić szafkę zamykaną na klucz i tam poklasyfikowane książki i czasopisma z kufra umieścić.
Kiedy wypada Missa mens[ilis] pro Benefactoribus itd. [ 3 ], zawsze powiadamiałem braci, by po rannych modlitwach razem koronkę franciszkańską należną wedle Konstytucji zmówili.
Przyszły 2 klisze do kalendarza. Wiesz co znaczą?
Pierwsza: Najprostszy sposób.
-- Panie doktorze prawda, że jestem bardzo blada.
-- Rzeczywiście.
-- Więc co mam czynić?
-- Niech pani sobie zmyje puder z twarzy.
Druga: Doktor
-- A czy pan ma apetyt?
Pacjent (z ożywieniem):
-- Może pan doktor ma co do zjedzenia.
Tyle co do klisz.
Pewna nauczycielka z Kresów chciała srebrny Medalik Cudowny i artystyczny i coś na ten cel przysłała; przy sposobności warto by kupić. Br. Gabriel [ 4 ] wie o tym (ta, której skradziono 1 000 zł i należność za "Dzieje Duszy").
Ks. Kuleszo z Wilna wydawał kiedyś mariańskie pismo "Zorza Zaranna" [ 5 ] i nie ma już zamiaru wydawać. Obiecał przesłać katalog swych czytelników, by im można wsunąć "Rycerza". Można mu się przypomnieć.
Tenże ks. Kuleszo zorganizował w Wilnie kolportaż "Przewodnika Katolickiego". Warto się wypytać o warunki i pchnąć przy "Przewodniku" też "Rycerza".
Warto napisać do Zarządu Słownego "Narodowej Organizacji Kobiet" Warszawa, Nowy Świat 34, przedstawić ideały MI i "Rycerza" tj., by przez cześć Niepokalanej uzdrowić moralność i przez artykuły odpowiednie pogłębić wiedzę religijną wbrew postanowieniu masonów: "My religii katolickiej nie zwyciężymy rozumowaniem, tylko psuciem obyczajów" (teatr, kino, sztuka, literatura, mody itd.) i zaproponować polecenie członkiniom Organizacji (poparcie w szerzenie - może tak delikatniej), by prenumerowały i szerzyły "Rycerza".
Warto zaproponować zamianę z pismem "Les Annales de Lisieux" [ 6 ] (materiał redakcyjny, bo opis nawróceń).
Może by warto pomyśleć o kolportażu przez "Ruch" [ 7 ] Centrala w Warszawie, adres dokładny na dworcu kolejowy (nie wiem, jak to by poszło).
Przepowiednie pogody dla "Rycerza" (jak w październikowym) są do grudnia na tym samym świstku gazety ("Głos Nar[odu]") [ 8 ] i warto je oddzielić od "Iskierek" [ 9 ].
Skrudlika dziełko o masonerii [ 10 ] przyszło, by o nim zrobić wzmiankę; nie zapomnij czasem, boby się zraził.
Po "Programie MI" w "Rycerzu", albo za gwiazdką (*), poniżej warto dodać, że i do administracji wprost można się zgłaszać, by się wpisać do MI.
Warto polecić administracji, by do wszystkich seminariów duchownych wysyłała "Rycerza" choćby bezpłatnie, bo przecież z tych alumnów będą proboszczowie, od których będzie dużo zależeć. - Dopilnuj też, by czasem nie pominęli polskich biskupów w Ameryce.
Alumn coś trzeciego roku teol[ogii] z Seminarium Śląskiego (Kraków, ul. Kopernika 26) ks. Aleksander Gruzy wpisał się dziś do MI i obiecał szerzyć między kolegami (jest ich 60). Ponieważ to są przyszli pasterze śląska zajmij się bliżej owym Guzym, gdy tam będzie pisywał. Dałem mu 20 dypl[omików] [ 11 ] i tyleż medalików.
Zalewskiego [ 12 ] żadnego nie czekałem: był jeden Zalewski przez coś miesiąc i trzeba było go z tego samego powodu, "wystąpić".
Oj ta falcówka!!
Chyba nie wiesz, że lekarz wyznaczył mi na kurację minimum 3 miesiące i mówił, że stan o. Hugolina [ 13 ] był lepszy, któremu prolongował do 6 miesięcy.
Mierz więc na dalszą metę.
Memento.
Twój
br. Maksymilian
[Dopiski] Franuś przyjechał?
O. Witalis [ 14 ] był?
O. Edmund [ 15 ] zna mój adres; był w Grodnie?
Utrzymanie z leczeniem się kosztuje do 10 zł dziennie; intencje z "Rycerza" od 5 do 10 ślij.
[ 1 ] Zob. Pisma, 107, przyp. 16.
[ 2 ] Książki z serii "Biblioteka Domu Polskiego" wychodziły trzy razy w miesiącu w latach 1925-1939. Redaktorem i wydawcą był Ignacy Płażewski. Św. Maksymilian spełniał polecenia ówczesnych Konstytucji, które mówiły: "Książek o treści niemoralnej lub nieprzyzwoitej, albo zakazanych przez Kościół Rzymski nie wolno przechowywać ani w bibliotekach, chyba że pod zamknięciem, ani tym bardziej w celach pod ciężkimi karami, nakładanymi przez wizytatorów" - zob. Constitutiones Urbanae Ordinis Minorum Conventualium S[ancti] P[atris] Francisci, Mechliniae 1880, cap. V, tit. 11, n. 4. "Biblioteka Domu Polskiego" nie podpadała ściśle pod te rygory, ale Święty był zdania, że "zwyczajne powieści są pisane dla ogółu, a nie dla zakonników" - zob. Konferencje świętego Maksymiliana Marii Kolbego, Niepokalanów 1983, n. 239.
[ 3 ] Msza za zmarłych Braci, Siostry, Krewnych i Dobrodziejów Zakonu - we wspólnocie zakonnej OO. Franciszkanów odprawia się ją w każdym miesiącu. W tym samym dniu, z nakazu ówczesnych Konstytucji, klerycy odmawiali psalmy pokutne, a bracia koronkę franciszkańską - zob. Konstytucje Urbańskie, cap. III, tit. 7, n. 10.
[ 4 ] Br. Gabriel Siemiński.
[ 5 ] Polska Bibliografia Maryjna od roku 1903 do 1955 Z. Szostkiewicza i S. Wesołego, Roma 1956, nie notuje takiego czasopisma. Chodzi o "Gwiazdę Zaranną" i jej redaktora ks. Adama Kuleszo.
[ 6 ] "Les Annales de Sainte Thérèse de Lisieux" - miesięcznik, wychodzi w Lisieux od 1924 r.
[ 7 ] Poprzez kioski powstałego w 1918 r. Polskiego Towarzystwa Księgarń Kolejowych "Ruch" SA, działającego początkowo wyłącznie na dworcach i stacjach PKP.
[ 8 ] "Głos Narodu" - dziennik polityczno-społeczno-literacki, wydawany w Krakowie w latach 1893-1939 związany z Kurią Biskupią; założony przez Józefa Rogosza (1844-1896).
[ 9 ] Dział w RN pt. "Iskierki" zawiera krótkie wiadomości z Polski i ze świata.
[ 10 ] M. Skrudlik, Z tajemnic masonerii, Warszawa 1927 - zob. rec. RN 5 (1926) 346.
[ 11 ] Dyplomików MI.
[ 12 ] Zob. Pisma, 866, G.
[ 13 ] O. Hugolin Czyż.
[ 14 ] O. Witalis Jaśkiewicz.
[ 15 ] O. Edmund Dulik.
b) Studiując również ruchy antyreligijne naszego wieku, ich źródła, metody, skutki ich [działalności] itd., rozróżniając w takich ruchach, co jest dobre, a co złe, gdyż nie ma innego, skuteczniejszego sposobu na zniszczenie złego ruchu, jak poznać, co dobrego on zawiera, i zastosować [to] natychmiast do naszej sprawy. Opuszczenia w tym względzie były przyczyną opłakanych skutków w Meksyku i Hiszpanii.
(...)
Wasz
br. Maksymilian M-a
Przewrotnie zauważę, że chyba w nadmiarze wykorzystuje tę mądrość nasz wróg.
Na dodatek, przerzucając własne zło na naszą stronę.
W Piekarach Śl. od lat rządzą ludzie jawnie wrodzy Kościołowi. Skutecznie wygrywają, co się da: od głównych wyborów (prezydent, rada miasta z przewodniczącym, a ostatnio z własnym posłem na Sejm, a po budżety obywatelskie.)
Wiele razy mówiłem na spotkaniach pisowych i samemu posłowi, że dobre u niego i u nich jest to i to, i to, więc zróbmy TAK SAMO TO SAMO - grochem o ścianę...
Idź jeszcze raz a tym razem powołaj się na świętego Maksymiliana.
Komentarz
76
Do Jana Pawlaka
Grodno, 22 III 1924
P[ochwalony] J[ezus] Ch[rystus]
Wielmożny Panie!
Przepraszam najmocniej, że się tak opóźniam z odpowiedziami, ale taki w wydawnictwie nawał roboty, że trudno się opędzić.
Niepokalana bardzo szerzy swą Milicję (nieorganizowaną, wedle dyplomika). Już dotąd dwa wydania dyplomików po 5 000 egz. się rozeszły. Jest więc nas przeszło 10 000 członków Milicji przybocznej Niepokalanej, bo już z trzeciego wydania dyplomików kilkaset jest petentów. Księża proboszczowie też się do Milicji zapisują i parafian zaciągają. - Cześć Niepokalanej.
I "Rycerz" też silnie się rozwija. Tym razem wydrukowało się 6 000 egz. i już go zabrakło, chociaż do Ameryki ślemy mało. Na kwiecień drukujemy 7 000 egz. Przy pomocy Niepokalanej dziwnie wszystko się kleci. Już też dokupiłem jeszcze 100 kg czcionek.
Co do "Koła Mężczyzn" [ 1 ]. Właśnie w numerze kwietniowym, powiększonym o 8 stron, zamieściłem "Uzupełnienie Statutu" [ 2 ], bo do marcowego się nie zmieściło. Co do programu działalności, to dotychczasowe doświadczenie mnie pouczyło, by nie ścieśniać się zbytnio w regułach i regułkach, ale dać więcej planom i zamiarom. Przede wszystkim zaś łączność z Wolą Niepokalanej stanowi tajemnicę powodzenia; więc modlitwa: korna, ufna a miłosna modlitwa zlewa światło do umysłu i daje hart woli. Niepokalana sama usuwa przeszkody. Zdaje mi się, że jeżeli chodzi o czytelnię, to może i lepiej będzie, jeżeli jakiś chłopiec, albo jaka pani podyżuruje, członkowie zaś Milicji niech będą duszą wszystkiego, ale na zewnątrz jak najmnej [ 3 ] widzialną. Niech nikt ich nie zna. Tak będzie się można wsunąć do wielu miejsc, gdzie z otwartą przyłbicą wstęp byłby całkiem zamknięty.
Przy pomocy Niepokalanej musimy dążyć do tego, żeby wierni Niepokalanej Rycerze znajdowali się wszędzie, a zwłaszcza na stanowiskach tak ważnych jak: 1) wychowywanie młodzieży (profesorzy zakładów naukowych, nauczyciele, towarzystwa sportowe); 2) kierowanie umysłami mas (czasopisma, dzienniki, ich redagowanie i kolportaż, wypożyczalnie ludowe, lotne biblioteki itd., odczyty, obrazy świetlne - kina itd.); 3) sztuki piękne (rzeźbiarstwo, malarstwo, muzyka, teatr) i wreszcie 4) nasi MI niech się staną na każdym polu pierwszymi pionierami i wodzami w nauce (przyroda, historia, literatura, medycyna, prawo, nauki ścisłe itd.). Niech też pod naszym wpływem i pod opieką MI stają i rozwijają się placówki przemysłowe, handlowe, banki itd.
Słowem, Milicja niech przesiąknie wszystko i w duchu zdrowym uleczy, wzmocni i rozwinie dla większej chwały Bożej przez Niepokalaną i dla dobra ludzkości.
Z głęb[okim] szac[unkiem]
O. Maksymilian
[PS] Serdeczne pozdrowienia dla p. Prezesa i innych. członków.
[Adres na kopercie] Wielmożny Pan | Jan Pawlak | | ul. Szlak 30
[Stempel pocztowy] [...] [ 4 ]
[Nadawca] O. Maksymilian M-a Kolbe | OO. Franciszkanie | Grodno
[ 1 ] Od stycznia 1920 r. św. Maksymilian zaczął zapisywanie do MI przy konwencie krakowskim katolików świeckich. W dwa lata potem spośród członków krakowskich, nie zrzeszonych dotąd organizacyjnie, wyłoniło się "Koło Mężczyzn MI". Wspólna Msza święta tego Koła odbyła się 8 IX 1922. Św. Maksymilian - przy współudziale zarządu - opracował szczegółowy statut Koła (Pisma, 924), który zatwierdziły władze, najpierw duchowne, potem cywilne (Notatki o MI o. Alfonsa, 53-54). Prezesem Koła został Władysław Pełka, sekretarzem Jan Pawlak.
[ 2 ] Zob. RN 3 (1924) 60-62.
[ 3 ] W oryginale wyrazy podkreślone dwukrotnie.
[ 4 ] Stempel pocztowy nieczytelny z powodu odklejenia znaczka.
Solona skryptura ma konsekwencje. Tak grubych książek zwykle nie czyta się do końca.
Jak w NBA: Moses, Isaiah, Abraham, Noah, David, Aaron itp.
Kadry decydują o wszystkim! Dziękuję Święty Maksymilianie!
81
Do czytelnika RN z Zawiercia o nieustalonym nazwisku
Grodno, 12 IX 1924
Wielmożny Panie!
Proszę się nie zrażać tym, że oziębłość i złość panują, bo łaska Boża przez Niepokalaną silniejsza. Jeżeli nie chcą płacić za "Rycerza", to my chętnie darmo przesyłać będziemy, a Niepokalana skądinąd prześle na to miejsce ofiary.
Celem Milicji Niepokalanej jest zdobyć cały świat, wszystkie serca i każde z osobna dla tej Królowej nie tylko nieba ale i ziemi, dać szczęście prawdziwe tym biednym nieszczęśliwym, którzy go szukają w przemijających rozkoszach tego świata - oto nasz cel.
I Zawiercie dla Niepokalanej zdobyć trzeba, oto Pańska placówka. Modlitwą, dobrym przykładem i dobrocią, wielką słodyczą i dobrocią jako odblaskiem dobroci Niepokalanej walczyć trzeba. Ci ludzie, którzy poza Bogiem szczęścia szukają, to nieszczęśliwi, co omotani grzechem i wadami, gonią za szczęściem i szukają go tam, gdzie go znaleźć nie mogą, szukają tam, gdzie go nie ma.
Też medalik Niepokalanej niech będzie bronią, a raczej tą kulką, którą każdy rycerz Niepokalanej się posługuje. Choćby kto był najgorszym, jeżeli tylko zgodzi się nosić na sobie Cudowny Medalik, dać mu go - my chętnie bezpłatnie prześlemy, ile będzie trzeba - i modlić się za niego, a przy sposobności dobrym słowem starać się pomału przywieść do ukochania Niepokalanej Matki całym sercem i uciekania się do Niej we wszystkich trudnościach i pokusach. Kto się szczerze do Niepokalanej modlić zacznie, ten i niebawem, a zwłaszcza w Jej święto, da się namówić do spowiedzi. Dużo jest zła na świecie, ale pamiętajmy, że Niepokalana potężniejsza i "Ona zetrze głowę węża piekielnego" [por. Rdz 3,15].
Numerów z napisem "bezpłatny" na razie nie drukujemy, po prostu z braku czasu, ale może to się i z powrotem wprowadzi. W każdym razie wszędzie chętnie wyślemy tyle egzemplarzy, ile tylko będzie trzeba, a jeżeli kto nie może, niech nie płaci. Jeżeli zaś ma na wódkę, to oczywiście, że coś poświęcić powinien, bo inaczej - i nie doceni "Rycerza" i odrzuci bez czytania.
Niech Niepokalana wspomaga w walce dla Niej.
br. Maksymilian M. Kolbe.
83a
Do Józefa Tomasika
Grodno, 23 XI 1924
P[ochwalony] J[ezus] Ch[rystus]
Wielmożny Panie!
Z Pańskiego listu jakoby nieco rozpaczy się przedziera z powodu kalectwa i chęć zupełnego rychłego zdrowia. Jest to naturalne, ale i tę chęć regulować trzeba i modląc się o zdrowie nie zapominać też o tym, co sam Pan Jezus w ogrójcu dodawał do prośby o uwolnienie Go z okrutnych mąk: "Ojcze mój! Jeżeli możliwe, niech odejdzie ode Mnie ten kielich; lecz nie jako Ja chcę, ale jako Ty" (Mt 26,39).
I... nie odszedł kielich i Pan Jezus, Boży Syn, przecierpiał męki straszne. Pan Bóg wie lepiej, co jest nam pożyteczne, czy zdrowie czy choroba, czy bogactwo czy ubóstwo, czy sława czy zniesławienie. Można się modlić i trzeba w utrapieniu, ale zdać się też przede wszystkim na Bożą Wolę.
Boć i jak długo może trwać kalectwo? - Tylko do śmierci. A jeżeli to ma przysporzyć chociażby tylko jeden stopień chwały w niebie - przez całą wieczność, to się nieskończenie opłaca. Życie minie szybko, i cierpienie przeminie, a wieczność trwać zawsze będzie. Opłaci się.
Adres do Miejsca Piastowego: Zakład Ks. Ks. Michalitów|Miejsce Piastowe ad Iwonicz|Wojew[ództwo] Lwowskie [ 1 ].
Matce Bożej Niepokalanej proszę się oddać jak dziecko najlepszej matce; we wszystkich kłopotach, cierpieniach i pokusach do Niej z prostotą się udawać, a Ona przeprowadzi przez to króciuchne życie szczęśliwie. O jaka potem słodka śmierć pod płaszczem Niepokalanej! Nikt z tych, którzy Ją kochają, nie zginie na wieki.
Odwagi więc!
Z głęb[okim] szacunkiem
O. Maksymilian
[ 1 ] W pomyłce św. Maksymiliana ("salezjanów" zamiast "michalitów") odnajdujemy echo dziejów Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła (Michalitów), którego założyciel, bł. Bronisław Markiewicz (1842-1912), był najpierw salezjaninem, a jego nowe zgromadzenie otrzymało zatwierdzenie na prawie diecezjalnym 19 IX 1921.
102
Do o. Alfonsa Kolbego
Zakopane, 29 IX 1926
P[ochwalony] J[ezus] Ch[rystus]
Drogi Bracie!
W osobnej kopercie ślę list do Ciebie i w innej do administracji, bo nie wiem, czyś już na one misje nie ruszył.
Warto sprawdzić, które czasopisma otrzymują w zamianę "Rycerza" a zaniedbały przychodzić; i upomnieć się. Przesyłam spis czasopism, którym warto zaproponować zamianą. - Także spis książek które może by się przydały do biblioteki redakcyjnej (zwłaszcza jako lektura duchowna prywatna dla braci). - Zamówiłem przed wyjazdem od OO. Redemptorystów "Żywot" i wszystkie dzieła (z wyjątkiem tych, które mamy) św. Alfonsa Ligourego. Chyba już przyszły. W zamian proponowałem albo zapłatę, albo wzmiankę w "Rycerzu" (do ich uznania). - Zdaje mi się, że prywatna lektura duchownych książek (zwłaszcza niedzielami) przyczynia się dużo do wyrobienia zakonnego braci. -
Do kwoty przeznaczonej na misję (Kruc[jata] Mis[yjna]) [ 1 ] wedle ewidencji administracji trzeba doliczyć 30 zł. które wpłynęły przed prowadzeniem tej ewidencji; w rachunkach to uwzględniłem.
Nowenny do Niep[okalanego] Pocz[ęcia] rękopis jest w przedziałce przy listach.
W górnej szufladzie na lewo w biurku są książki Wyd[awniotwa] Bibl[ioteki] Domu Polskiego. Te trzeba złożyć pod klucz do kufra (klucz w przedziałeczkach środkowej szuflady) [ 2 ]. - Z czasem trzeba będzie sprawić szafkę zamykaną na klucz i tam poklasyfikowane książki i czasopisma z kufra umieścić.
Kiedy wypada Missa mens[ilis] pro Benefactoribus itd. [ 3 ], zawsze powiadamiałem braci, by po rannych modlitwach razem koronkę franciszkańską należną wedle Konstytucji zmówili.
Przyszły 2 klisze do kalendarza. Wiesz co znaczą?
Pierwsza: Najprostszy sposób.
-- Panie doktorze prawda, że jestem bardzo blada.
-- Rzeczywiście.
-- Więc co mam czynić?
-- Niech pani sobie zmyje puder z twarzy.
Druga: Doktor
-- A czy pan ma apetyt?
Pacjent (z ożywieniem):
-- Może pan doktor ma co do zjedzenia.
Tyle co do klisz.
Pewna nauczycielka z Kresów chciała srebrny Medalik Cudowny i artystyczny i coś na ten cel przysłała; przy sposobności warto by kupić. Br. Gabriel [ 4 ] wie o tym (ta, której skradziono 1 000 zł i należność za "Dzieje Duszy").
Ks. Kuleszo z Wilna wydawał kiedyś mariańskie pismo "Zorza Zaranna" [ 5 ] i nie ma już zamiaru wydawać. Obiecał przesłać katalog swych czytelników, by im można wsunąć "Rycerza". Można mu się przypomnieć.
Tenże ks. Kuleszo zorganizował w Wilnie kolportaż "Przewodnika Katolickiego". Warto się wypytać o warunki i pchnąć przy "Przewodniku" też "Rycerza".
Warto napisać do Zarządu Słownego "Narodowej Organizacji Kobiet" Warszawa, Nowy Świat 34, przedstawić ideały MI i "Rycerza" tj., by przez cześć Niepokalanej uzdrowić moralność i przez artykuły odpowiednie pogłębić wiedzę religijną wbrew postanowieniu masonów: "My religii katolickiej nie zwyciężymy rozumowaniem, tylko psuciem obyczajów" (teatr, kino, sztuka, literatura, mody itd.) i zaproponować polecenie członkiniom Organizacji (poparcie w szerzenie - może tak delikatniej), by prenumerowały i szerzyły "Rycerza".
Warto zaproponować zamianę z pismem "Les Annales de Lisieux" [ 6 ] (materiał redakcyjny, bo opis nawróceń).
Może by warto pomyśleć o kolportażu przez "Ruch" [ 7 ] Centrala w Warszawie, adres dokładny na dworcu kolejowy (nie wiem, jak to by poszło).
Przepowiednie pogody dla "Rycerza" (jak w październikowym) są do grudnia na tym samym świstku gazety ("Głos Nar[odu]") [ 8 ] i warto je oddzielić od "Iskierek" [ 9 ].
Skrudlika dziełko o masonerii [ 10 ] przyszło, by o nim zrobić wzmiankę; nie zapomnij czasem, boby się zraził.
Po "Programie MI" w "Rycerzu", albo za gwiazdką (*), poniżej warto dodać, że i do administracji wprost można się zgłaszać, by się wpisać do MI.
Warto polecić administracji, by do wszystkich seminariów duchownych wysyłała "Rycerza" choćby bezpłatnie, bo przecież z tych alumnów będą proboszczowie, od których będzie dużo zależeć. - Dopilnuj też, by czasem nie pominęli polskich biskupów w Ameryce.
Alumn coś trzeciego roku teol[ogii] z Seminarium Śląskiego (Kraków, ul. Kopernika 26) ks. Aleksander Gruzy wpisał się dziś do MI i obiecał szerzyć między kolegami (jest ich 60). Ponieważ to są przyszli pasterze śląska zajmij się bliżej owym Guzym, gdy tam będzie pisywał. Dałem mu 20 dypl[omików] [ 11 ] i tyleż medalików.
Zalewskiego [ 12 ] żadnego nie czekałem: był jeden Zalewski przez coś miesiąc i trzeba było go z tego samego powodu, "wystąpić".
Oj ta falcówka!!
Chyba nie wiesz, że lekarz wyznaczył mi na kurację minimum 3 miesiące i mówił, że stan o. Hugolina [ 13 ] był lepszy, któremu prolongował do 6 miesięcy.
Mierz więc na dalszą metę.
Memento.
Twój
br. Maksymilian
[Dopiski] Franuś przyjechał?
O. Witalis [ 14 ] był?
O. Edmund [ 15 ] zna mój adres; był w Grodnie?
Utrzymanie z leczeniem się kosztuje do 10 zł dziennie; intencje z "Rycerza" od 5 do 10 ślij.
[ 1 ] Zob. Pisma, 107, przyp. 16.
[ 2 ] Książki z serii "Biblioteka Domu Polskiego" wychodziły trzy razy w miesiącu w latach 1925-1939. Redaktorem i wydawcą był Ignacy Płażewski. Św. Maksymilian spełniał polecenia ówczesnych Konstytucji, które mówiły: "Książek o treści niemoralnej lub nieprzyzwoitej, albo zakazanych przez Kościół Rzymski nie wolno przechowywać ani w bibliotekach, chyba że pod zamknięciem, ani tym bardziej w celach pod ciężkimi karami, nakładanymi przez wizytatorów" - zob. Constitutiones Urbanae Ordinis Minorum Conventualium S[ancti] P[atris] Francisci, Mechliniae 1880, cap. V, tit. 11, n. 4. "Biblioteka Domu Polskiego" nie podpadała ściśle pod te rygory, ale Święty był zdania, że "zwyczajne powieści są pisane dla ogółu, a nie dla zakonników" - zob. Konferencje świętego Maksymiliana Marii Kolbego, Niepokalanów 1983, n. 239.
[ 3 ] Msza za zmarłych Braci, Siostry, Krewnych i Dobrodziejów Zakonu - we wspólnocie zakonnej OO. Franciszkanów odprawia się ją w każdym miesiącu. W tym samym dniu, z nakazu ówczesnych Konstytucji, klerycy odmawiali psalmy pokutne, a bracia koronkę franciszkańską - zob. Konstytucje Urbańskie, cap. III, tit. 7, n. 10.
[ 4 ] Br. Gabriel Siemiński.
[ 5 ] Polska Bibliografia Maryjna od roku 1903 do 1955 Z. Szostkiewicza i S. Wesołego, Roma 1956, nie notuje takiego czasopisma. Chodzi o "Gwiazdę Zaranną" i jej redaktora ks. Adama Kuleszo.
[ 6 ] "Les Annales de Sainte Thérèse de Lisieux" - miesięcznik, wychodzi w Lisieux od 1924 r.
[ 7 ] Poprzez kioski powstałego w 1918 r. Polskiego Towarzystwa Księgarń Kolejowych "Ruch" SA, działającego początkowo wyłącznie na dworcach i stacjach PKP.
[ 8 ] "Głos Narodu" - dziennik polityczno-społeczno-literacki, wydawany w Krakowie w latach 1893-1939 związany z Kurią Biskupią; założony przez Józefa Rogosza (1844-1896).
[ 9 ] Dział w RN pt. "Iskierki" zawiera krótkie wiadomości z Polski i ze świata.
[ 10 ] M. Skrudlik, Z tajemnic masonerii, Warszawa 1927 - zob. rec. RN 5 (1926) 346.
[ 11 ] Dyplomików MI.
[ 12 ] Zob. Pisma, 866, G.
[ 13 ] O. Hugolin Czyż.
[ 14 ] O. Witalis Jaśkiewicz.
[ 15 ] O. Edmund Dulik.
Idź jeszcze raz a tym razem powołaj się na świętego Maksymiliana.