@ms.wygnaniec powiedział(a):
Tak mnie najszło, że za pomocą UE Niemcy dążą do centralizacji władzy, a nie o żadnej popierdułkowatej federalizacji. Tu idzie bardzo twarda gra.
@los powiedział(a):
Zadziwia bierność pozostałych zachodniaków. To przecież nie są polskie wymoczki, w swym czasie podbili pół świata.
Świat Karola Wielkiego, Koncert Mocarstw takie klimaty, ale to czysta spekulacja.
Problem polega na tym, że władza jest upadła intelektualnie jak Habsburgowie Hiszpańscy czy inni Burboni w XVIII stuleciu.
@los powiedział(a):
Zadziwia bierność pozostałych zachodniaków. To przecież nie są polskie wymoczki, w swym czasie podbili pół świata.
A nie jest tak że każdy myśli że ma koniec oszwabi pozostałych? Do tego unijnego E6 chcą wciągnąć Polskę zresztą.
To nie są polskie chłopki-roztropki, który się wydaje, że prostym oszustwem oszwabią diabła, to są cwani gracze, przez stulecia zaprawieni w sojuszach i rywalizacjach. Sto lat temu umieli pokonać Niemcy - a były one nieporównanie potężniejsze niż teraz.
@los powiedział(a):
Zadziwia bierność pozostałych zachodniaków. To przecież nie są polskie wymoczki, w swym czasie podbili pół świata.
A nie jest tak że każdy myśli że ma koniec oszwabi pozostałych? Do tego unijnego E6 chcą wciągnąć Polskę zresztą.
To nie są polskie chłopki-roztropki, który się wydaje, że prostym oszustwem oszwabią diabła, to są cwani gracze, przez stulecia zaprawieni w sojuszach i rywalizacjach. Sto lat temu umieli pokonać Niemcy - a były one nieporównanie potężniejsze niż teraz.
Czyli Polska jak zawsze zwornikiem systemu - jedyne targi dotyczą tego, jak się nią podzielić.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Tak mnie najszło, że za pomocą UE Niemcy dążą do centralizacji władzy, a nie o żadnej popierdułkowatej federalizacji. Tu idzie bardzo twarda gra.
Profesorowa Wielomska twierdzi, że ten plan Niemcy learizują końsekwentnie od 150 lat, tzn. od podboju Niemiec przez Prusy. Wtedy to właśnie poczuli się Weltmachtem i zaczęło ich świerzbić, ażeby uprawiać Weltpolitik. Obie wojny wszechświatowe były próbą zjednoczenia Europy pod światłym i liberalnym przewodem pruskim. A ostatnie dekady to próba podboju Europy drogą pokojową, bo na rozkaz Ameryki ma się ona zjednoczyć, tak?
Zaczełem dopiero czytać, ale w sumie polecam, tak?
Ło, a tukej jak postrzega dane dziełko anonimowy recenzent:
Kapitalny CAPITALbUK.pl wspaniałe wydawnictwo.super książka "NIEMIECKI SEN O IMPERIUM:" Kazdy Polak powinien ją przeczytać jeśli chce żyć w swojej Ojczyżnie.
@los powiedział(a):
Zadziwia bierność pozostałych zachodniaków. To przecież nie są polskie wymoczki, w swym czasie podbili pół świata.
A nie jest tak że każdy myśli że ma koniec oszwabi pozostałych? Do tego unijnego E6 chcą wciągnąć Polskę zresztą.
No zastanawia mnie ten manewr. OCB? Niemcy chcą mieć trzy głosie w Małej Radzie, tak jak Habsburgowie przez pińcet lat w wyborach cysorza rzemskiego? Czy może rzeczywiście chcą uznać "Nową Europę" za równorzędnych partnerów, a nie zasób do expluatowania?
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Tak mnie najszło, że za pomocą UE Niemcy dążą do centralizacji władzy, a nie o żadnej popierdułkowatej federalizacji. Tu idzie bardzo twarda gra.
Profesorowa Wielomska twierdzi, że ten plan Niemcy learizują końsekwentnie od 150 lat, tzn. od podboju Niemiec przez Prusy. Wtedy to właśnie poczuli się Weltmachtem i zaczęło ich świerzbić, ażeby uprawiać Weltpolitik. Obie wojny wszechświatowe były próbą zjednoczenia Europy pod światłym i liberalnym przewodem pruskim. A ostatnie dekady to próba podboju Europy drogą pokojową, bo na rozkaz Ameryki ma się ona zjednoczyć, tak?
Zaczełem dopiero czytać, ale w sumie polecam, tak?
Ło, a tukej jak postrzega dane dziełko anonimowy recenzent:
Kapitalny CAPITALbUK.pl wspaniałe wydawnictwo.super książka "NIEMIECKI SEN O IMPERIUM:" Kazdy Polak powinien ją przeczytać jeśli chce żyć w swojej Ojczyżnie.
Pani Wielomska bardzo przytomnie zauważyła, że niektórzy dziewiętnastowieczni Panowie Papieżowie bywali zaskakująco ulegli wobec bynajmniej nie katolickich europejskich potęg z Prusami i Rosją na czele.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Tak mnie najszło, że za pomocą UE Niemcy dążą do centralizacji władzy, a nie o żadnej popierdułkowatej federalizacji. Tu idzie bardzo twarda gra.
Profesorowa Wielomska twierdzi, że ten plan Niemcy learizują końsekwentnie od 150 lat, tzn. od podboju Niemiec przez Prusy.
Przecież wszyscy wiedzą, że Prusacy to Wieleci (po ichniemu - Wilcy) i Prusowie dla zmylenia przeciwnika mówiący po niemiecku czyli lud koczowniczy i jak to u koczowników w zwyczaju nastawiony na podbój. Podbojem zajmują się nie od 150 lat tylko od kiedy istnieją.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Tak mnie najszło, że za pomocą UE Niemcy dążą do centralizacji władzy, a nie o żadnej popierdułkowatej federalizacji. Tu idzie bardzo twarda gra.
Profesorowa Wielomska twierdzi, że ten plan Niemcy learizują końsekwentnie od 150 lat, tzn. od podboju Niemiec przez Prusy.
Przecież wszyscy wiedzą, że Prusacy to Wieleci (po ichniemu - Wilcy) i Prusowie dla zmylenia przeciwnika mówiący po niemiecku czyli lud koczowniczy i jak to u koczowników w zwyczaju nastawiony na podbój. Podbojem zajmują się nie od 150 lat tylko od kiedy istnieją.
No przeca już dość dawno temu Jaro powiedział jednemu Donkowi, że ma Wilce 👀 Genów Waści nie wydłubiesz 🤷♂️
Po pierwsze primo, na książkę trzeba się natknąć, kupić i na końcu przeczytać. Słowo mówione dociera łatwiej i szerzej. Po co nam pani Wielomska, jak mamy w Berlinie Joachima-Friedricha Martina Josefa Merza?
Komentarz
Zadziwia bierność pozostałych zachodniaków. To przecież nie są polskie wymoczki, w swym czasie podbili pół świata.
Co było a nie jest nie pisze się w rejestr,
A nie jest tak że każdy myśli że ma koniec oszwabi pozostałych? Do tego unijnego E6 chcą wciągnąć Polskę zresztą.
https://excathedra.pl/discussion/comment/578304/#Comment_578304
Świat Karola Wielkiego, Koncert Mocarstw takie klimaty, ale to czysta spekulacja.
Problem polega na tym, że władza jest upadła intelektualnie jak Habsburgowie Hiszpańscy czy inni Burboni w XVIII stuleciu.
To nie są polskie chłopki-roztropki, który się wydaje, że prostym oszustwem oszwabią diabła, to są cwani gracze, przez stulecia zaprawieni w sojuszach i rywalizacjach. Sto lat temu umieli pokonać Niemcy - a były one nieporównanie potężniejsze niż teraz.
Czyli Polska jak zawsze zwornikiem systemu - jedyne targi dotyczą tego, jak się nią podzielić.
Normalny los kotleta. Drapieżne zwierzęta traktuje się inaczej.
Profesorowa Wielomska twierdzi, że ten plan Niemcy learizują końsekwentnie od 150 lat, tzn. od podboju Niemiec przez Prusy. Wtedy to właśnie poczuli się Weltmachtem i zaczęło ich świerzbić, ażeby uprawiać Weltpolitik. Obie wojny wszechświatowe były próbą zjednoczenia Europy pod światłym i liberalnym przewodem pruskim. A ostatnie dekady to próba podboju Europy drogą pokojową, bo na rozkaz Ameryki ma się ona zjednoczyć, tak?
Zaczełem dopiero czytać, ale w sumie polecam, tak?
https://capitalbook.com.pl/pl/p/Niemiecki-sen-o-imperium-Magdalena-Zietek-Wielomska/5165
Ło, a tukej jak postrzega dane dziełko anonimowy recenzent:
No zastanawia mnie ten manewr. OCB? Niemcy chcą mieć trzy głosie w Małej Radzie, tak jak Habsburgowie przez pińcet lat w wyborach cysorza rzemskiego? Czy może rzeczywiście chcą uznać "Nową Europę" za równorzędnych partnerów, a nie zasób do expluatowania?
Pytanie mrożą się jak homiki.
No właśnie co z dumnymi Francuzami, Hiszpanami i Portugalczykami, w których choćby Mercosur bardzo uderzy?
Pani Wielomska bardzo przytomnie zauważyła, że niektórzy dziewiętnastowieczni Panowie Papieżowie bywali zaskakująco ulegli wobec bynajmniej nie katolickich europejskich potęg z Prusami i Rosją na czele.
Przecież wszyscy wiedzą, że Prusacy to Wieleci (po ichniemu - Wilcy) i Prusowie dla zmylenia przeciwnika mówiący po niemiecku czyli lud koczowniczy i jak to u koczowników w zwyczaju nastawiony na podbój. Podbojem zajmują się nie od 150 lat tylko od kiedy istnieją.
Czy dobrze pamiętam, że Wieleci byli tak niegrzeczni, że Piastowie sprzymierzali się przeciw nim z ówczesnymi Niemcami?
No przeca już dość dawno temu Jaro powiedział jednemu Donkowi, że ma Wilce 👀 Genów Waści nie wydłubiesz 🤷♂️
Po pierwsze primo, na książkę trzeba się natknąć, kupić i na końcu przeczytać. Słowo mówione dociera łatwiej i szerzej. Po co nam pani Wielomska, jak mamy w Berlinie Joachima-Friedricha Martina Josefa Merza?
Niestety -- odwrotnie.