No no no, Edenu rozdziawia coraz szerzej paszczękę i przeciera ślipia 👀 Czekam jeszcze na pochwałę i zrozumienie dla Fidela Castro, Ernesto Che Guevary i nikaraguańskich sandinistów... Ale żeby od tej koszernej banksterki?? 😮
Kłerde, jakoś nie potrafię rozgrzać się do boju polemicznego i robić z niej debilki z powodu językowej niezręczności.
Tak się zastanawiam, jaka korzyść dla Narodu będzie z tego, że milijon razy napiszą Bufetowej różni ludzie, że Franciszek nie żyje. Że ona tego nie wie? Oczywiście, że wie, tylko polska język trudna język.
Wiesz Ignatz, jak ta pani opowie mi gdzie śp Joanna Brzeska ukryła ten kanister, to posłucham jej moralnych uniesień. Może też to wytłumaczyć prok. Korneluk oczywiście.
Drobne pomyłki mam tam gdzie mam.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Wiesz Ignatz, jak ta pani opowie mi gdzie śp Joanna Brzeska ukryła ten kanister, to posłucham jej moralnych uniesień. Może też to wytłumaczyć prok. Korneluk oczywiście.
Drobne pomyłki mam tam gdzie mam.
Ho ho ho, Żukosia zbiesiłsja. Będą z Wałodią dojeżdżać jankesów
Ps. Kulega @los proszony znowu o wklejenie stosownego obrazka z wpisem Żukosi, bo robi się coraz ciekawiej
Tymczasem bohaterskie butelkomaty Lidla bohatersko walczą z wrażymi butelkami z Biedry:
Kolejne problemy pojawiają się po wprowadzeniu systemu kaucyjnego. Na jednej z facebookowych grup klienci zaczęli się skarżyć, że automaty z Lidla nie przyjmują butelek po napojach marek własnych Biedronki i to nawet tych opatrzonych znakiem systemu kaucyjnego. To wywołało gorącą dyskusję wśród internatów. Postanowiliśmy więc sprawdzić u źródła. Sieć nie ukrywa: do takich incydentów może dochodzić i mogą wynikać z różnych przyczyn.
@Mordechlaj_Mashke powiedział(a):
A u nasz śnieg jakiego nie było przez sto lat, mrozy trzaskające po minus 20 w nocy od dwóch tygodni.
Nadchodzi global freezing?
Ludzie, odrywajcie te nakrętki, bo zamarzniemy!
99 lat ciepłych zim i jeden rok zimnych to jest akurat dowód na coś dokładnie odwrotnego niż global freezing.
Gdzieś w pamięci zapadła mi wyjątkowo długa zima w późnych latach 90. (może 1996/97?) która trwała od października (pod śniegiem łamały się gałęzie drzew jeszcze z liśćmi) do kwietnia.
@Brzost powiedział(a):
No nie. Doskonale pamiętam zimniejsze zimy, np. 1984/5, 1986/7, 1992/3.
Ja też pamiętam te z lat 80. kiedy chodziłem do podstawówki, a rankiem idąc do szkoły na 08.00 były tempy -30 i -32. U mnie na (z)Dolnym Śląsku, czyli teoretycznie bugodrzańskim biegunie ciepła. Takich dużych mrozów już później nie przypominam sobie u siebie. Ale pamiętam, że zimą z 2009/2010 było zarówno dużo śniegu (rzadkość na nizinnych terenach zDolnego Śląska), jak i tempy poniżej -20. Obecnej zimy największy mróz, który był w styczniu to jakieś -10, -12 i trochę śniegu posypało, który po dwóch dniach topniał. Żadna tam straszna zima u nas, choć rzeczywiście przez ostatnie kilkanaście lat zimy praktycznie nie było, tylko jakaś mieszanka zgniłej jesieni i przedwiośnia
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Eden, a to nie była zima 2008/2009, bo ja tak mam na synapsach?
Co do zim, to były łagodne ale wcale nie krótkie, nie mieszajcie miar.
Nie, to była zima po której był Smoleńsk. Stąd i bardziej utkwiła mi w głowiźnie
Wracałem skądsiś wieczorkiem, tramwaje nie chodziły i najdalej jak autobus mógł dojechać to Łopuszańska/Hynka.
Na hawirkie dymałem na piechotę - najsampierw do pętli na Okęciu a potem bocznemy uliczkamy.
Szłem środkiem Alei Krakowskiej bo i tak nic nie jeździło a chodniki były zawalone śniegiem, hehe.
Teraz też są zawalone w warszawie śniegiem. Za to ścieżki rowerowe odśnieżone i posolone. Poziom zjebania tego miasta z roku na rok lubi zaskoczyć czymś nowym. Zeby była jasność są chodniki które od początku zimy może były lekko odśnieżane i tak trwają pod kilkoma cm lodu przykryte wydeptanym śniegiem. Masakra.
Jestem mocno zapalonym rowerzystą i jakoś nie potrafię tego docenić. ;-)
@posix powiedział(a):
Teraz też są zawalone w warszawie śniegiem. Za to ścieżki rowerowe odśnieżone i posolone. Poziom zjebania tego miasta z roku na rok lubi zaskoczyć czymś nowym. Zeby była jasność są chodniki które od początku zimy może były lekko odśnieżane i tak trwają pod kilkoma cm lodu przykryte wydeptanym śniegiem. Masakra.
Jestem mocno zapalonym rowerzystą i jakoś nie potrafię tego docenić. ;-)
Wszystkie drogi dla rowerów odśnieża jeden podmiot Zarząd Oczyszczania Miasta, chodniki zaś są odśnieżane przez różne podmiot - ZOM, Urzędy Dzielnic, właścicieli działek i kto tam jeszcze, to dlatego chodniki są gorzej odśnieżone.
W Szczecinie jak widzę ludzie narzekają że kierowcy mają odśnieżone nawet parkingi a miejsca między autami posypane piaskiem żeby się kierowca nie wywalił, a obok jest chodnik którego ani razu nie odśnieżono.
Zaskakujący widok na kilku stacjach drugiej linii metra w Warszawie. Z posadzki biją źródła wody, kapie też ze stropu, a na peronach ustawiono wiadra. Woda zalewa stację Trocka na Targówku otwartą w 2019 r. i stację Kondratowicza na Bródnie z 2022 r.
Na niektórych stacjach okresowo pojawiają się przecieki wód gruntowych. To zjawisko powszechnie występujące w obiektach podziemnych w miejscach wysokiego nawodnienia ośrodka gruntowego.
Najczęściej na dylatacjach z powodu „pracy” konstrukcji. W tym przypadku są wynikiem występujących długotrwale ekstremalnych warunków pogodowych, niskich temperatur – przekazała „GW” Anna Bartoń rzecznik prasowy Metra Warszawskiego. Zastrzegła, że „przecieki te nie zagrażają bezpieczeństwu pasażerów i nie wpływają na ruch pociągów”.
Te długotrwale i ekstremalne warunki mnie rozbawiły. Czyli jednak zrobili drugą linie jak zwykle.
Korzystam z tych dwóch konkretnie stacji i właśnie zastanawiało mnie o co chodzi z tą wodą, na Trockiej to normalnie składzik śniegu i lodu i się zrobił w jednym lokalu usługowym, on jest teraz pusty i pewnie dlatego został opuszczony.
Komentarz
No no no, Edenu rozdziawia coraz szerzej paszczękę i przeciera ślipia 👀 Czekam jeszcze na pochwałę i zrozumienie dla Fidela Castro, Ernesto Che Guevary i nikaraguańskich sandinistów... Ale żeby od tej koszernej banksterki?? 😮
Czepianie się.
Natomiast widać, że niemcy kazali wszystkim rękom przedostać się na pokład. To jest zorganizowana, zmasowana akcja.
Kłerde, jakoś nie potrafię rozgrzać się do boju polemicznego i robić z niej debilki z powodu językowej niezręczności.
Tak się zastanawiam, jaka korzyść dla Narodu będzie z tego, że milijon razy napiszą Bufetowej różni ludzie, że Franciszek nie żyje. Że ona tego nie wie? Oczywiście, że wie, tylko polska język trudna język.
Doceńmy że nie pisze "późny papież".
Wiesz Ignatz, jak ta pani opowie mi gdzie śp Joanna Brzeska ukryła ten kanister, to posłucham jej moralnych uniesień. Może też to wytłumaczyć prok. Korneluk oczywiście.
Drobne pomyłki mam tam gdzie mam.
Właśnie.
...najwyrażnie korzysta z chata googlowego "nie ma takiego papieża Leon XIV, papieżem jest Franciszek"
...chociaż ona ma też kontakt z "Duchem Świętym", więc kto wie
https://wiadomosci.wp.pl/dojedziemy-was-zukowska-we-wscieklym-wpisie-o-usa-7251423478548800a
Ho ho ho, Żukosia zbiesiłsja. Będą z Wałodią dojeżdżać jankesów
Ps. Kulega @los proszony znowu o wklejenie stosownego obrazka z wpisem Żukosi, bo robi się coraz ciekawiej
Tymczasem bohaterskie butelkomaty Lidla bohatersko walczą z wrażymi butelkami z Biedry:
Źródło szokującej informacji..
Widać, że wojna pomiędzy dyskontami wchodzi na nowe obszary.
Ja mam przeczucie, że w PL ten system zostanie zhakowany, "wszak umiejąc kombinować się go załatwi"
A u nasz śnieg jakiego nie było przez sto lat, mrozy trzaskające po minus 20 w nocy od dwóch tygodni.
Nadchodzi global freezing?
Ludzie, odrywajcie te nakrętki, bo zamarzniemy!
👣
🐾
🐾
99 lat ciepłych zim i jeden rok zimnych to jest akurat dowód na coś dokładnie odwrotnego niż global freezing.
Mamy już 99 ciepłych?
No nie. Doskonale pamiętam zimniejsze zimy, np. 1984/5, 1986/7, 1992/3.
Gdzieś w pamięci zapadła mi wyjątkowo długa zima w późnych latach 90. (może 1996/97?) która trwała od października (pod śniegiem łamały się gałęzie drzew jeszcze z liśćmi) do kwietnia.
Ja też pamiętam te z lat 80. kiedy chodziłem do podstawówki, a rankiem idąc do szkoły na 08.00 były tempy -30 i -32. U mnie na (z)Dolnym Śląsku, czyli teoretycznie bugodrzańskim biegunie ciepła. Takich dużych mrozów już później nie przypominam sobie u siebie. Ale pamiętam, że zimą z 2009/2010 było zarówno dużo śniegu (rzadkość na nizinnych terenach zDolnego Śląska), jak i tempy poniżej -20. Obecnej zimy największy mróz, który był w styczniu to jakieś -10, -12 i trochę śniegu posypało, który po dwóch dniach topniał. Żadna tam straszna zima u nas, choć rzeczywiście przez ostatnie kilkanaście lat zimy praktycznie nie było, tylko jakaś mieszanka zgniłej jesieni i przedwiośnia
Eden, a to nie była zima 2008/2009, bo ja tak mam na synapsach?
Co do zim, to były łagodne ale wcale nie krótkie, nie mieszajcie miar.
Mam tylko nadzieję, że po obecnej mroźnej zimie będzie prawdziwe lato, bo w ub. roku go nie było.
Nie, to była zima po której był Smoleńsk. Stąd i bardziej utkwiła mi w głowiźnie
To ta 2007/2008 lub 2008/2009 też była solidna pod względem ujemności i opadności śnieżnej.
W 1995 byliśmy w Rabce na feriach i było coś -30 w dzień.
Żadnej z tych zim nie pamiętam bo już dawno z Polski uciekłem.
Pamiętam za to 'zimę stulecia" (1978/1979).
https://www.google.com/search?q=zima+stulecia+w+polsce&rlz=1C1VDKB_enCA1195CA1197&oq=zima+s&gs_lcrp=EgZjaHJvbWUqBwgCEAAYgAQyBggAEEUYOTIHCAEQABiABDIHCAIQABiABDIHCAMQABiABDIHCAQQLhiABDIJCAUQABgKGIAEMgcIBhAAGIAEMgYIBxBFGDzSAQg3NTc5ajBqN6gCALACAA&sourceid=chrome&ie=UTF-8
Wracałem skądsiś wieczorkiem, tramwaje nie chodziły i najdalej jak autobus mógł dojechać to Łopuszańska/Hynka.
Na hawirkie dymałem na piechotę - najsampierw do pętli na Okęciu a potem bocznemy uliczkamy.
Szłem środkiem Alei Krakowskiej bo i tak nic nie jeździło a chodniki były zawalone śniegiem, hehe.
👣
🐾
🐾
Teraz też są zawalone w warszawie śniegiem. Za to ścieżki rowerowe odśnieżone i posolone. Poziom zjebania tego miasta z roku na rok lubi zaskoczyć czymś nowym. Zeby była jasność są chodniki które od początku zimy może były lekko odśnieżane i tak trwają pod kilkoma cm lodu przykryte wydeptanym śniegiem. Masakra.
Jestem mocno zapalonym rowerzystą i jakoś nie potrafię tego docenić. ;-)
Kozieł dużo wątków izraelskich w sprawie Epsteina porusza, poleca się!
https://foxmulder2.blogspot.com/2026/02/sabatajska-organizacja-widmo-ktorej.html
Wszystkie drogi dla rowerów odśnieża jeden podmiot Zarząd Oczyszczania Miasta, chodniki zaś są odśnieżane przez różne podmiot - ZOM, Urzędy Dzielnic, właścicieli działek i kto tam jeszcze, to dlatego chodniki są gorzej odśnieżone.
W Szczecinie jak widzę ludzie narzekają że kierowcy mają odśnieżone nawet parkingi a miejsca między autami posypane piaskiem żeby się kierowca nie wywalił, a obok jest chodnik którego ani razu nie odśnieżono.
...przeczytałem "pomiot"
A tymczasem we Warszawie, no dobra na Pradze,:
wpolityce powołuje się na Gaz
Te długotrwale i ekstremalne warunki mnie rozbawiły. Czyli jednak zrobili drugą linie jak zwykle.
Korzystam z tych dwóch konkretnie stacji i właśnie zastanawiało mnie o co chodzi z tą wodą, na Trockiej to normalnie składzik śniegu i lodu i się zrobił w jednym lokalu usługowym, on jest teraz pusty i pewnie dlatego został opuszczony.
Czyli wszyscy zgodnie twierdzicie, że obecna zima, która wydaje się mroźna, to nic w porównaniu z tym, co można było doświadczyć 20, 30, 40 lat temu.