Tymczasem Kierwa pokazuje że potrafi popsuć kulkę, jak w starym dowcipie:
Na początku lutego minister Marcin Kierwiński poinformował, że MSWiA zakupiło 140 tys. czujek dymu i czadu w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Wydano na to 5 mln zł. Kierwiński osobiście zainaugurował akcję dystrybucji urządzeń w całej Polsce, które dziś bezpłatnie zakładają w domach strażacy.
Okazuje się, że większość tych człowiek nie działa. Nie aktywują się. Strażacy próbują je aktywować po zamontowaniu i nie działają. Nawet próbują coś podpalić i zadymić, ale one po prostu się nie aktywują. Strażacy informują mnie, że na pięć czujek dymu działa jedna. Pisze się o tym już na różnych forach
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl gen. prof. Andrzej Bartkowiak, który nie czeka z założonymi rękami. O sprawi poinformował w mediach społecznościowych.
Źródło omówienia.
Gdyby to nie stanowiło zagrożenia, to by się można nieźle ubawić.
Oczywiście medialna cisza to spowija.
Komentarz
Mam niejasne wrażenie, że pan mecenas nieco zagalopował się w swojej retoryce.
i dał POgłos paszczowo
To jest autentyk?
Lol.
A tymczasem wojna na froncie warnerskim trwa cały czas. Ech, gdyby odłamki w końcu doleciały do WSI24...
Tymczasem Kierwa pokazuje że potrafi popsuć kulkę, jak w starym dowcipie:
Źródło omówienia.
Gdyby to nie stanowiło zagrożenia, to by się można nieźle ubawić.
Oczywiście medialna cisza to spowija.
Dziwne by było, gdyby działały.
Nie świecą?
Mnie tylko zastanawia milczenie w temacie zainstalowania ponad 100 tyś elementów wystroju budynków, które udają czujki dymowe...
Pewnym sukcesem w przypadku platformy jest, że same się nie zapalają.