Wczesny kabaret OTTO wymyślał nowe partie których wszystkie słowa w nazwie miały tę samą literę. Wśród nich była Polska Partia Prawdziwych Patriotów Paranoików a pod programem ("popsioczyć, poprotestować, potem pomyśleć") podpisał się prezes partii Piesław Pupaczewski.
"Krytyka i polemiki, nawet bardzo ostre, są solą dziennikarstwa. Ale nie ma naszej zgody na akcję nieprawdopodobnego hejtu i gróźb wobec Natalii Waloch za jej opiniowy tekst o pierwszej damie - pisze Roman Imielski, I zastępca redaktora naczelnego Gazety Wyborczej. "
@MarianoX powiedział(a):
Gdy Jacek Kurski próbował m.in. z taką ofertą medialną wychodzić to wielu, również na naszym forum, uznało że tak nie nie wypada, nie przystoi oraz nie licuje.
No ale coś pozytywnego wyniknęło z takiej telewizji?
A masz drugą Polskę do porównania? Tylko w fizyce możesz robić powtarzalne eksperymenty, w biologii trzeba być uważniejszym a w życiu społecznym najczęsciej jest to niemożliwe. Trzeba przyjąć założenia i się ich trzymać. O swych założeniach Donald Tusk wyczerpująco opowiadał w Pabianicach, aż mnie zaskoczyło, że ma to tak głęboko przemyślane i że jest taki szczery. Jak dotąd wygrywa, więc pewie ma rację.
@MarianoX powiedział(a):
Gdy Jacek Kurski próbował m.in. z taką ofertą medialną wychodzić to wielu, również na naszym forum, uznało że tak nie nie wypada, nie przystoi oraz nie licuje.
No ale coś pozytywnego wyniknęło z takiej telewizji?
Tak, dwie kadencje PiS i Andrzeja Dudy w znacznym stopniu.
@los powiedział(a):
A masz drugą Polskę do porównania? Tylko w fizyce możesz robić powtarzalne eksperymenty, w biologii trzeba być uważniejszym a w życiu społecznym najczęsciej jest to niemożliwe. Trzeba przyjąć założenia i się ich trzymać. O swych założeniach Donald Tusk wyczerpująco opowiadał w Pabianicach, aż mnie zaskoczyło, że ma to tak głęboko przemyślane i że jest taki szczery. Jak dotąd wygrywa, więc pewie ma rację.
Pamiętam eksperyment Wildsteina z pluralistyczną TVP, mimo tego co robił i tak była nazywana "pisowską".
@los powiedział(a):
A masz drugą Polskę do porównania? Tylko w fizyce możesz robić powtarzalne eksperymenty, w biologii trzeba być uważniejszym a w życiu społecznym najczęsciej jest to niemożliwe. Trzeba przyjąć założenia i się ich trzymać. O swych założeniach Donald Tusk wyczerpująco opowiadał w Pabianicach, aż mnie zaskoczyło, że ma to tak głęboko przemyślane i że jest taki szczery. Jak dotąd wygrywa, więc pewie ma rację.
Pamiętam eksperyment Wildsteina z pluralistyczną TVP, mimo tego co robił i tak była nazywana "pisowską".
Każda próba dialogu z nimi to w ich oczach przyznanie się do słabości. Ich tylko pałą w łeb, innego języka nie rozumią.
@los powiedział(a):
A masz drugą Polskę do porównania? Tylko w fizyce możesz robić powtarzalne eksperymenty, w biologii trzeba być uważniejszym a w życiu społecznym najczęsciej jest to niemożliwe. Trzeba przyjąć założenia i się ich trzymać. O swych założeniach Donald Tusk wyczerpująco opowiadał w Pabianicach, aż mnie zaskoczyło, że ma to tak głęboko przemyślane i że jest taki szczery. Jak dotąd wygrywa, więc pewie ma rację.
Pamiętam eksperyment Wildsteina z pluralistyczną TVP, mimo tego co robił i tak była nazywana "pisowską".
Każda próba dialogu z nimi to w ich oczach przyznanie się do słabości. Ich tylko pałą w łeb, innego języka nie rozumią.
@los powiedział(a):
A masz drugą Polskę do porównania? Tylko w fizyce możesz robić powtarzalne eksperymenty, w biologii trzeba być uważniejszym a w życiu społecznym najczęsciej jest to niemożliwe. Trzeba przyjąć założenia i się ich trzymać. O swych założeniach Donald Tusk wyczerpująco opowiadał w Pabianicach, aż mnie zaskoczyło, że ma to tak głęboko przemyślane i że jest taki szczery. Jak dotąd wygrywa, więc pewie ma rację.
Pamiętam eksperyment Wildsteina z pluralistyczną TVP, mimo tego co robił i tak była nazywana "pisowską".
Każda próba dialogu z nimi to w ich oczach przyznanie się do słabości. Ich tylko pałą w łeb, innego języka nie rozumią.
Wyryć w spiżu. Skoro plują na nas a my w odpowiedzi wyciągamy do nich rękę, to następnym razem nas kopną.
@los powiedział(a):
A masz drugą Polskę do porównania? Tylko w fizyce możesz robić powtarzalne eksperymenty, w biologii trzeba być uważniejszym a w życiu społecznym najczęsciej jest to niemożliwe. Trzeba przyjąć założenia i się ich trzymać. O swych założeniach Donald Tusk wyczerpująco opowiadał w Pabianicach, aż mnie zaskoczyło, że ma to tak głęboko przemyślane i że jest taki szczery. Jak dotąd wygrywa, więc pewie ma rację.
Pamiętam eksperyment Wildsteina z pluralistyczną TVP, mimo tego co robił i tak była nazywana "pisowską".
Tyle że dało się ją oglądać. Była to, niejako, telewizja dla mnie.
A dlaczego? Ja oglądałem bo taką miałem pracę, pamiętam niesamowity wysyp ciekawych filmów dokumentalnych, nie wiem czy oni to wtedy wyjęli czy na bieżąco produkowali ale nie nadążałem tego oglądać - TVP3, TVP1, wszędzie coś leciało, głównie późno i w nocy.
A dlaczego? Ja oglądałem bo taką miałem pracę, pamiętam niesamowity wysyp ciekawych filmów dokumentalnych, nie wiem czy oni to wtedy wyjęli czy na bieżąco produkowali ale nie nadążałem tego oglądać - TVP3, TVP1, wszędzie coś leciało, głównie późno i w nocy.
Kilka czynników. Może zacznę od tego, że w ogóle przestałem oglądać wtedy tv, też Plus. A w tv oglądałem głównie publicystykę i informację.
Jedna przyczyna była taka, że wtedy coraz więcej publicystyki było w necie, a kiedyś telewizja miała monopol. A druga, ale chyba główna, była taka, że telewizja przestała być wtedy w ogóle merytoryczna. Zobaczcie sobie jakiś program informacyjny czy publicystyczny z lat 90. Przekaz będzie jednostronny? Czasem tak, czasem nie, zresztą władze się zmieniały. Ale tematami tych programów były jakieś zagadnienia konkretne, np. dyskusja o podatkach, służbie zdrowia, rolnictwie. Dyskutanci podawali proponowane rozwiązania, raz lepsze, raz gorsze, raz realne, raz nie. Ale nie była to dyskusja w formacie "jedzie panu z mordy" albo dyskusje wyłącznie o personaliach.
Nawet w totalnie jednostronnej telewizji Kwiatkowskiego czy Dworaka (przynajmniej do czasów kampanii z 2005 r.) był to jednak dominujący format. Młody, jeszcze trzeźwy Durczok jak zapraszał polityków do "Forum", to wybierał zazwyczaj jakieś merytoryczne zagadnienie, które mogło przybrać kształt w ustawie, a nie co kto komu nagadał.
Od 2005 r. było głównie już jechanie na emocjach i obrażaniu przeciwnika. Nie dyskutowano merytorycznie, a personalnie, obrażano się itd. To samo dotyczy codziennych programów informacyjnych.
Jak już pisałem przy okazji tego co warto czytać. Mogę sobie przeczytać, zobaczyć opinię, z którą się nie zgadzam, to nie jest problem. Ale jeśli ten przekaz nie zawiera żadnej treści, to nie ma sensu go oglądać ani czytać.
Przełom nastąpił jak miałem 2-tygodniową chorobę, leżałem w łóżku, w pokoju nie miałem tv. I nie miałem poczucia, że tej tv mi jakoś bardzo brakuje, do jej oglądania już nie wróciłem. Do tej pory, obejmuje to też wszystkie kolejne ekipy tv, Urbańskiego, tych gości z LPR, Orła, tv za pierwszej PO, Kurskiego itd.
Nie mówię tu o meczach czy czasem jakichś filmach - na tvp zresztą nie ma ich wcale tak dużo.
A dlaczego? Ja oglądałem bo taką miałem pracę, pamiętam niesamowity wysyp ciekawych filmów dokumentalnych, nie wiem czy oni to wtedy wyjęli czy na bieżąco produkowali ale nie nadążałem tego oglądać - TVP3, TVP1, wszędzie coś leciało, głównie późno i w nocy.
Kilka czynników. Może zacznę od tego, że w ogóle przestałem oglądać wtedy tv, też Plus. A w tv oglądałem głównie publicystykę i informację.
Jedna przyczyna była taka, że wtedy coraz więcej publicystyki było w necie, a kiedyś telewizja miała monopol. A druga, ale chyba główna, była taka, że telewizja przestała być wtedy w ogóle merytoryczna. Zobaczcie sobie jakiś program informacyjny czy publicystyczny z lat 90. Przekaz będzie jednostronny? Czasem tak, czasem nie, zresztą władze się zmieniały. Ale tematami tych programów były jakieś zagadnienia konkretne, np. dyskusja o podatkach, służbie zdrowia, rolnictwie. Dyskutanci podawali proponowane rozwiązania, raz lepsze, raz gorsze, raz realne, raz nie. Ale nie była to dyskusja w formacie "jedzie panu z mordy" albo dyskusje wyłącznie o personaliach.
Nawet w totalnie jednostronnej telewizji Kwiatkowskiego czy Dworaka (przynajmniej do czasów kampanii z 2005 r.) był to jednak dominujący format. Młody, jeszcze trzeźwy Durczok jak zapraszał polityków do "Forum", to wybierał zazwyczaj jakieś merytoryczne zagadnienie, które mogło przybrać kształt w ustawie, a nie co kto komu nagadał.
Od 2005 r. było głównie już jechanie na emocjach i obrażaniu przeciwnika. Nie dyskutowano merytorycznie, a personalnie, obrażano się itd. To samo dotyczy codziennych programów informacyjnych.
Jak już pisałem przy okazji tego co warto czytać. Mogę sobie przeczytać, zobaczyć opinię, z którą się nie zgadzam, to nie jest problem. Ale jeśli ten przekaz nie zawiera żadnej treści, to nie ma sensu go oglądać ani czytać.
Przełom nastąpił jak miałem 2-tygodniową chorobę, leżałem w łóżku, w pokoju nie miałem tv. I nie miałem poczucia, że tej tv mi jakoś bardzo brakuje, do jej oglądania już nie wróciłem. Do tej pory, obejmuje to też wszystkie kolejne ekipy tv, Urbańskiego, tych gości z LPR, Orła, tv za pierwszej PO, Kurskiego itd.
Nie mówię tu o meczach czy czasem jakichś filmach - na tvp zresztą nie ma ich wcale tak dużo.
Tak było, ja wtedy zacząłem oglądać Puls bo go dopiero odkryłem, ale oglądałem tam np. Pod prąd, te rozmowy z gośćmi. Pewnie też bym nie oglądał publicystyki gdybym nie musiał, dobre było że zacząłem też wtedy oglądać/słuchać publicystykę i serwisy informacyjne o. Rydzyka, dla równowagi.
Komentarz
PPPPPPP
Partia
Po
Pierwsze
Polska
Po
Pierwsze
Polacy
To by było coś na kształt światowego rekordu wszech czasów.
Ewentualnie Partia Port Polska.
Przejąć znaczenie dla swoich celów.
...to może SAFE - Stronnictwo Autentycznych Fascynatów Ełropy
BE SAFE - Białej Europy Stronnictwo Autentycznych Fascynatów.
Była już Polska Partia Protestująca, która to protestowała zawsze do końca, a w swych protestach była nieustająca (PePePe)
Wczesny kabaret OTTO wymyślał nowe partie których wszystkie słowa w nazwie miały tę samą literę. Wśród nich była Polska Partia Prawdziwych Patriotów Paranoików a pod programem ("popsioczyć, poprotestować, potem pomyśleć") podpisał się prezes partii Piesław Pupaczewski.
Poseł Nowej Lewicy.
Nuale przecież na tym i na na niczym innym polega proces wychowywania Nowego Człowieka w Polsce: ma to być kanalia.
Społeczeństwo nie dorosło, znowu.
"Krytyka i polemiki, nawet bardzo ostre, są solą dziennikarstwa. Ale nie ma naszej zgody na akcję nieprawdopodobnego hejtu i gróźb wobec Natalii Waloch za jej opiniowy tekst o pierwszej damie - pisze Roman Imielski, I zastępca redaktora naczelnego Gazety Wyborczej. "
Imielski to ten, co podgryzał Stanowskiego "opiniowym" tekstem.
Oświadczenie Prezydenta RP
No ale coś pozytywnego wyniknęło z takiej telewizji?
A masz drugą Polskę do porównania? Tylko w fizyce możesz robić powtarzalne eksperymenty, w biologii trzeba być uważniejszym a w życiu społecznym najczęsciej jest to niemożliwe. Trzeba przyjąć założenia i się ich trzymać. O swych założeniach Donald Tusk wyczerpująco opowiadał w Pabianicach, aż mnie zaskoczyło, że ma to tak głęboko przemyślane i że jest taki szczery. Jak dotąd wygrywa, więc pewie ma rację.
Tak, dwie kadencje PiS i Andrzeja Dudy w znacznym stopniu.
Pamiętam eksperyment Wildsteina z pluralistyczną TVP, mimo tego co robił i tak była nazywana "pisowską".
Człowiek Nawrockiego premierem - czy to ma sens co mówi Orzeł? Czy to na pewno pogodzi frakcje a nie wręcz przeciwnie?
Nie chce mi się słuchać tego marudzenia. Kto?
Nie powiedział, chodzi o sam pomysł.
Nie słuchałam, ale na pewno Bogucki. Nie znam człowieka, nie mam pojęcia, czy to dobry pomysł.
Każda próba dialogu z nimi to w ich oczach przyznanie się do słabości. Ich tylko pałą w łeb, innego języka nie rozumią.
Oczywiście, jak Rosjanie, to ta sama mentalność.
Mówi, że pada takie nazwisko w kuluarach.
Wyryć w spiżu. Skoro plują na nas a my w odpowiedzi wyciągamy do nich rękę, to następnym razem nas kopną.
Tyle że dało się ją oglądać. Była to, niejako, telewizja dla mnie.
Phi, jeden głos.
Ja wtedy przestałem.
A dlaczego? Ja oglądałem bo taką miałem pracę, pamiętam niesamowity wysyp ciekawych filmów dokumentalnych, nie wiem czy oni to wtedy wyjęli czy na bieżąco produkowali ale nie nadążałem tego oglądać - TVP3, TVP1, wszędzie coś leciało, głównie późno i w nocy.
1% elektoratu miał używanie. Pewnie przesadziłem, góra 0,1%.
Kilka czynników. Może zacznę od tego, że w ogóle przestałem oglądać wtedy tv, też Plus. A w tv oglądałem głównie publicystykę i informację.
Jedna przyczyna była taka, że wtedy coraz więcej publicystyki było w necie, a kiedyś telewizja miała monopol. A druga, ale chyba główna, była taka, że telewizja przestała być wtedy w ogóle merytoryczna. Zobaczcie sobie jakiś program informacyjny czy publicystyczny z lat 90. Przekaz będzie jednostronny? Czasem tak, czasem nie, zresztą władze się zmieniały. Ale tematami tych programów były jakieś zagadnienia konkretne, np. dyskusja o podatkach, służbie zdrowia, rolnictwie. Dyskutanci podawali proponowane rozwiązania, raz lepsze, raz gorsze, raz realne, raz nie. Ale nie była to dyskusja w formacie "jedzie panu z mordy" albo dyskusje wyłącznie o personaliach.
Nawet w totalnie jednostronnej telewizji Kwiatkowskiego czy Dworaka (przynajmniej do czasów kampanii z 2005 r.) był to jednak dominujący format. Młody, jeszcze trzeźwy Durczok jak zapraszał polityków do "Forum", to wybierał zazwyczaj jakieś merytoryczne zagadnienie, które mogło przybrać kształt w ustawie, a nie co kto komu nagadał.
Od 2005 r. było głównie już jechanie na emocjach i obrażaniu przeciwnika. Nie dyskutowano merytorycznie, a personalnie, obrażano się itd. To samo dotyczy codziennych programów informacyjnych.
Jak już pisałem przy okazji tego co warto czytać. Mogę sobie przeczytać, zobaczyć opinię, z którą się nie zgadzam, to nie jest problem. Ale jeśli ten przekaz nie zawiera żadnej treści, to nie ma sensu go oglądać ani czytać.
Przełom nastąpił jak miałem 2-tygodniową chorobę, leżałem w łóżku, w pokoju nie miałem tv. I nie miałem poczucia, że tej tv mi jakoś bardzo brakuje, do jej oglądania już nie wróciłem. Do tej pory, obejmuje to też wszystkie kolejne ekipy tv, Urbańskiego, tych gości z LPR, Orła, tv za pierwszej PO, Kurskiego itd.
Nie mówię tu o meczach czy czasem jakichś filmach - na tvp zresztą nie ma ich wcale tak dużo.
Tak było, ja wtedy zacząłem oglądać Puls bo go dopiero odkryłem, ale oglądałem tam np. Pod prąd, te rozmowy z gośćmi. Pewnie też bym nie oglądał publicystyki gdybym nie musiał, dobre było że zacząłem też wtedy oglądać/słuchać publicystykę i serwisy informacyjne o. Rydzyka, dla równowagi.