@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Najbardziej raduje mnie, że gdy cena na giełdzie w Roterdamie roście, to na Orlenie odzwierciedla się to za godzinę. Ale jeśli spadnie -- to za dwa tygodnie, boć trzeba sprzedać benzynę kupioną za wyższą cenę.
I tak w Polsce jest za tania, jak donosi DW - Niemcy w Polsce kupują.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Najbardziej raduje mnie, że gdy cena na giełdzie w Roterdamie roście, to na Orlenie odzwierciedla się to za godzinę. Ale jeśli spadnie -- to za dwa tygodnie, boć trzeba sprzedać benzynę kupioną za wyższą cenę.
I tak w Polsce jest za tania, jak donosi DW - Niemcy w Polsce kupują.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Najbardziej raduje mnie, że gdy cena na giełdzie w Roterdamie roście, to na Orlenie odzwierciedla się to za godzinę. Ale jeśli spadnie -- to za dwa tygodnie, boć trzeba sprzedać benzynę kupioną za wyższą cenę.
I tak w Polsce jest za tania, jak donosi DW - Niemcy w Polsce kupują.
A łotry. Rozstrzelać!
I wymienić przymusowo auto na elektryka, w dowolnej kolejności.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Najbardziej raduje mnie, że gdy cena na giełdzie w Roterdamie roście, to na Orlenie odzwierciedla się to za godzinę. Ale jeśli spadnie -- to za dwa tygodnie, boć trzeba sprzedać benzynę kupioną za wyższą cenę.
Albowiem gdyż sprzedający benzynem w Tymkraju antycypują przyszłe zawirowanie na rynkach, które nieuchronnie napłynie spowodowane zawirowaniami w łańcuchach dostaw, co wymaga natychmiastowej kompensacji w postaci utworzenia stosownego zabezpieczenia w postaci rezerwy finansowej ściągniętej z rynku przed rozlaniem się kryzysu, aby uniknąć wzmacniania fal spekulacji bazujących na niepewnej sytuacji wynikającej z świadomego zakłócania przestrzeni informacyjnej. Natomiast stonowane zmniejszanie cen przez podmioty dominujące, służy ochronie mniejszych podmiotów, które mogły podjąć pochopne decyzje zakupowe, co mogłoby zagrozić ich kondycji finansowej, a w konsekwencji doprowadzić do kolejnych zaburzeń na rynku paliw.
Czego Ignatz nie rozumiesz jeszcze?
A co do meritum, ponownie mamy jakąś dziwną sytuację na rynku mediów. W 'Zachodnich' mediach mamy pokazywane starty lub plotki o stratach jakie ponoszą państwa atakowane przez Iran, o stratach Iranu panuje dziwna cisza. Można odnieść wrażenie, że oto trwają jakieś nieudolne bombardowania, a Iran zadaje poważne straty.
Aby dowiedzieć się o sytuacji w Iranie wystarczy włączyć Al-Jazeere, gdzie jest pokazany całkiem inny obraz, czyli Iran się kolapsuje, ludzie się bardzo boją o przyszłość, a reżym zapowiedział, że każdego demonstranta zabije.
To zadałem pytania do źródeł Polosintu, gdzie wynika, że ilość ataków rakietowych Iranu spadła prawie dziesięciokrotnie, a dronopad pięcio-siedmio krotnie. Skuteczność tych ataków to kilka procent!
Aby nie było, takie BBC, CNN, czy AFP ma korespondentów na miejscu w Iranie.
Co się dzieje?
@Eden powiedział(a):
Mija tydzień czasu od rozpoczęcia powietrznej operacji gruzowania i złomowania w Persji. I nie widać jakiegoś większego wzmożenia u ludożerki perskiej. Czyżby ktoś źle oszacował nastroje społeczne? 🤔
Jest masa nagrań tłumów radujących się ze śmierci ajatollacha.
Tak samo jak jest wiele wspaniałych win bezalkoholowych, c'nie?
jedno jest pewne - Iran nie jest państwem demokratycznym, więc nie wiemy jakim poparciem cieszył się Sulejmani. Ponieważ kandydaci w wyborach muszą być zatwierdzeni przez Radę Strażników, więc mamy demokracje jak w PRL.
@los powiedział(a):
Stany Zjednoczone też nie są tak bardzo demokratyczne, skoro Sąd Najwyższy może im ustalać prawa. W sumie te dwa państwa są dosyć podobne.
ale za to mogą na karcie do głosowania dopisać własnego kandydata.
No i nie, zatwierdzanie kandydatów przez jedną z sił politycznych to jak w PRL. Jakby nie było aby dowiedzieć się mniej więcej czego chce lud potrzebne są te wolne wybory.
Michta u Janke narzekał, że Trump rozwalił deep state nie budując nowego. Imho zbudował własne, tylko takie nie podobające się Michcie.
Chyba tak jest, że demokracje potrzebują dwu czynników - zmiennego, odpowiadającego aktualnym nastrojom ludu i stałego. No i ten stały ośrodek różnie się sytuuje w różnych państwach i różnych czasach. Najgorzej jest, gdy ten czynnik stabilizujący jest zewnętrzny (cóż za upadek Włoch). Najlepiej, gdy jest jawny. Po środku bywa różnie - albo urzędnicy jak we Francji, albo służby jak w Rosji, albo stare pieniądze jak w Niemczech.
@los powiedział(a):
Nic nowego, skoro providing drones to the regime oznacza stan wojny, to Iran dostarcza Rosji drony od kilku lat.
Podobno włąśnie nie, Rosjanie budują sobie swoje własne, w tej chwili to Rosja dostarcza Iranowi, bo znjdowane są zestrzelone Geranie/Szachidy z rosyjskimi częściami.
Komentarz
I tak w Polsce jest za tania, jak donosi DW - Niemcy w Polsce kupują.
A łotry. Rozstrzelać!
I wymienić przymusowo auto na elektryka, w dowolnej kolejności.
Albowiem gdyż sprzedający benzynem w Tymkraju antycypują przyszłe zawirowanie na rynkach, które nieuchronnie napłynie spowodowane zawirowaniami w łańcuchach dostaw, co wymaga natychmiastowej kompensacji w postaci utworzenia stosownego zabezpieczenia w postaci rezerwy finansowej ściągniętej z rynku przed rozlaniem się kryzysu, aby uniknąć wzmacniania fal spekulacji bazujących na niepewnej sytuacji wynikającej z świadomego zakłócania przestrzeni informacyjnej. Natomiast stonowane zmniejszanie cen przez podmioty dominujące, służy ochronie mniejszych podmiotów, które mogły podjąć pochopne decyzje zakupowe, co mogłoby zagrozić ich kondycji finansowej, a w konsekwencji doprowadzić do kolejnych zaburzeń na rynku paliw.
Czego Ignatz nie rozumiesz jeszcze?
A co do meritum, ponownie mamy jakąś dziwną sytuację na rynku mediów. W 'Zachodnich' mediach mamy pokazywane starty lub plotki o stratach jakie ponoszą państwa atakowane przez Iran, o stratach Iranu panuje dziwna cisza. Można odnieść wrażenie, że oto trwają jakieś nieudolne bombardowania, a Iran zadaje poważne straty.
Aby dowiedzieć się o sytuacji w Iranie wystarczy włączyć Al-Jazeere, gdzie jest pokazany całkiem inny obraz, czyli Iran się kolapsuje, ludzie się bardzo boją o przyszłość, a reżym zapowiedział, że każdego demonstranta zabije.
To zadałem pytania do źródeł Polosintu, gdzie wynika, że ilość ataków rakietowych Iranu spadła prawie dziesięciokrotnie, a dronopad pięcio-siedmio krotnie. Skuteczność tych ataków to kilka procent!
Aby nie było, takie BBC, CNN, czy AFP ma korespondentów na miejscu w Iranie.
Co się dzieje?
Wiadomo że nigdy nie ma pewności że to prawdziwe ale na grupach inwestorskich taki wpisów gdzie ktoś w 3-6 godzin traci kilkaset tysięcy jest więcej.
Tak samo jak jest wiele wspaniałych win bezalkoholowych, c'nie?
jedno jest pewne - Iran nie jest państwem demokratycznym, więc nie wiemy jakim poparciem cieszył się Sulejmani. Ponieważ kandydaci w wyborach muszą być zatwierdzeni przez Radę Strażników, więc mamy demokracje jak w PRL.
Stany Zjednoczone też nie są tak bardzo demokratyczne, skoro Sąd Najwyższy może im ustalać prawa. W sumie te dwa państwa są dosyć podobne.
Problemem Iranu jest fasadowość demokracji, która jest OK w ich wydaniu, gdyż realną władzę sprawuje IRCG.
Jest nawet klasyczny już tekst na ten temat.
https://bip.brpo.gov.pl/pliki/12537879280.pdf
Jestem pozytywnie zaskoczony, że nikt z późniejszych (po Kochanowskim) rzeczników nie zdjął tego że strony.
ale za to mogą na karcie do głosowania dopisać własnego kandydata.
No i nie, zatwierdzanie kandydatów przez jedną z sił politycznych to jak w PRL. Jakby nie było aby dowiedzieć się mniej więcej czego chce lud potrzebne są te wolne wybory.
Michta u Janke narzekał, że Trump rozwalił deep state nie budując nowego. Imho zbudował własne, tylko takie nie podobające się Michcie.
Chyba tak jest, że demokracje potrzebują dwu czynników - zmiennego, odpowiadającego aktualnym nastrojom ludu i stałego. No i ten stały ośrodek różnie się sytuuje w różnych państwach i różnych czasach. Najgorzej jest, gdy ten czynnik stabilizujący jest zewnętrzny (cóż za upadek Włoch). Najlepiej, gdy jest jawny. Po środku bywa różnie - albo urzędnicy jak we Francji, albo służby jak w Rosji, albo stare pieniądze jak w Niemczech.
Iran twierdzi że Ukraina staje się na mocy prawa międzynarodowego uzasadnionym celem ataków ponieważ dostarcza drony Izraelowi.
Nic nowego, skoro providing drones to the regime oznacza stan wojny, to Iran dostarcza Rosji drony od kilku lat.
Podobno włąśnie nie, Rosjanie budują sobie swoje własne, w tej chwili to Rosja dostarcza Iranowi, bo znjdowane są zestrzelone Geranie/Szachidy z rosyjskimi częściami.
Ale na początku dostarczali. I od tej pory prowadzą wojnę.