Skip to content

List episkopatu

24

Komentarz

  • Ryba psuje się od głowy.

  • tak się podłożyć

  • @Filioquist powiedział(a):
    ...ale przyznaję, że jestem oczarowany Rysiową koncepcją "niewyraźnego wyznawania Chrystusa", szkopuł w tym, że trzeba by zdefiniować żyda (Żyda?)

    Próby odpowiedzi na to pytanie padały w wątku pt. Nagroda.

  • Ta koncepcja zbawienia żydów pochodzi od jednego zdania św. Pawła z listu do Rzymian. Tak czy siak, z tego zdania wcale nie wynika, że mają oni osobną ścieżkę zbawienia, czyli z ominięciem Syna Bożego - raczej przeciwnie, tj. że zostaną obdarzeni taką łaską, że uwierzą. Ale czy to dotyczy wszystkich zmarłych pomiędzy II a XXI wiekiem? Jak to niby miałoby działać?

    Nie mniej, chodzi też o to, bym nikomu tej ścieżki nie próbował zasłaniać czy zwężać - wszak modlimy się "zaprowadź wszystkie dusze do nieba". No i to, co pisaliśmy wczoraj przy okazji Sprawiedliwości. Zdecydowanie lepiej koncentrować się na Miłości, gdyż św. Jan od Krzyża - doktor Kościoła - informował, że pod koniec życia będziemy sądzeni z Miłości.

  • Proporcje raczej były odwrotne, ale co do sensu - pełna zgoda.

    Ale ja w tym widzę jeszcze jeden aspekt - potęgę Kościoła.

    Załóżmy, że istnieje sobie jakaś organizacja - powiedzmy, że dla mnie i dla mnie podobnych: wroga. Dla przykładu niech to będzie obecna Komunistyczna Paria Polski. Albo SPD - wszystko jedno. I ta organizacja ma jakieś tam zdanie o osobach takich jak ja i mnie podobnych. Załóżmy, że krytykuje coś tam w naszym systemie wartości. Czy ja będę chciał coś z tym zrobić? Zawalczyć o to, żeby oni tego nie krytykowali? A skąd! Czy ja się ich zdaniem przejmuję? Wcale!

    Na świecie jest nie tak mało grup wrogich Kościołowi Katolickiemu. Do awangardy należą wszelkiego rodzaju zboczeńcy a i również bracia Eskimosi. I akurat te dwie grupy czynią bardzo wiele, by KK przestał krytykować to coś z ich systemów wartości. Podświadomie czują, że KK to najważniejsze, co może być.

  • edytowano 25 March

    Poza tym już w czasach Mojżesza do Izraela dołączali ludzie nie będący potomkami Jakuba - Kaleb nawet dostał swój kawałek Kanaanu. Za to wielu potomków Jakuba - etnicznych Żydów - zostało za karę wyłączonych z Izraela.

    Po Zmartwychwstaniu mieliśmy cud Jonasza 2.0, tylko w większej skali: zamiast jednej Niniwy nawróciło się całe Imperium Rzymskie z przyległościami. Do Izraela przyłączyły się miliony pogan. No i pewnie wyłączyło się sporo etnicznych Żydów...

    Współczesny Żyd, szczelnie otoczony różnymi kłamstwami n/t Jezusa, być może jest w podobnej sytuacji do Azteka sprzed Kolumba. Nie wina Azteka, że nie poznał Jezusa wprost. No, ale ma sumienie i rozum, a skoro Jezus to Logos, to może i tak Go poznać pośrednio. Więc i taki Żyd szansę ma. Ale nadal mamy tylko jedną drogę do zbawienia.

  • @trep powiedział(a):
    Proporcje raczej były odwrotne, ale co do sensu - pełna zgoda.

    W ignacowym First Things był rachunek: za czasów Chrystusa było około 5 mln Żydów a dwa wieki później - 1 mln. Co się z tymi 4 mln stało? Poszli za swoim Mesjaszem i przestali być nazywani Żydami. To nie jest tak strasznie zaskakujące, że Francuzi poszli za Napoleonem, Polacy za Piłsudskim a Niemcy za kimś znowu innym, prawda?

    Teza o masowej eksterminacji przez Rzymian nie ma potwierdzenia w faktach, zresztą masowa eksterminacja to wynalazek XX wieku, wcześniej człowiek był zasobem, którego tak chętnie się nie pozbywano.

  • Rysiowe autorstwo chyba jest niepodważalne, gdyż albowiem chwalił się nim już wcześniej. Podobno.

  • @los powiedział(a):

    @trep powiedział(a):
    Proporcje raczej były odwrotne, ale co do sensu - pełna zgoda.

    W ignacowym First Things był rachunek: za czasów Chrystusa było około 5 mln Żydów a dwa wieki później - 1 mln. Co się z tymi 4 mln stało? Poszli za swoim Mesjaszem i przestali być nazywani Żydami. To nie jest tak strasznie zaskakujące, że Francuzi poszli za Napoleonem, Polacy za Piłsudskim a Niemcy za kimś znowu innym, prawda?

    Teza o masowej eksterminacji przez Rzymian nie ma potwierdzenia w faktach, zresztą masowa eksterminacja to wynalazek XX wieku, wcześniej człowiek był zasobem, którego tak chętnie się nie pozbywano.

    generalnie zgoda poza tym o masowej eksterminacji. "Oko za oko, ząb za ząb" dla nas dzika i okrutna reguła oznaczała złagodzenie obyczajów, z natury ludzie przyjmowali różnego rodzaju vendetty/fajdy/wróżdy.

    Dawni mieszkańcy Europy rzeczywiście byli czarnoskórzy i zostali wybici. W czasach historycznych też mamy niewiarygodne wyżynanie ludzi, nieco powstrzymywane przez możliwość zarobienia na wziętych do niewoli.

  • @polmisiek powiedział(a):
    Współczesny Żyd, szczelnie otoczony różnymi kłamstwami n/t Jezusa, być może jest w podobnej sytuacji do Azteka sprzed Kolumba.

    Współczesny Żyd wszystko znakomicie wie, żyje w czasach, kiedy nie sposób nie wiedzieć. A konkluzje dzieli ze współczesnymi Francuzami, Rosjanami, Anglikami i Niemcami - jest po prostu ateistą. W Izraelu procent deklaratywnych ateistów jest zbliżony do Europy. A prawdziwych pewnie jeszcze większy - u nich deklaracja mozaizmu jest deklaracją nie religijną ale tożsamościową. 70% Rosjan deklaruje się jako prawosławni a większość z nich nie jest ochrzczona, w życiu nie byli w cerkwi i nie znają żadnej modlitwy.

  • @los powiedział(a):

    @trep powiedział(a):
    Proporcje raczej były odwrotne, ale co do sensu - pełna zgoda.

    W ignacowym First Things był rachunek: za czasów Chrystusa było około 5 mln Żydów a dwa wieki później - 1 mln. Co się z tymi 4 mln stało? Poszli za swoim Mesjaszem i przestali być nazywani Żydami. To nie jest tak strasznie zaskakujące, że Francuzi poszli za Napoleonem, Polacy za Piłsudskim a Niemcy za kimś znowu innym, prawda?

    Teza o masowej eksterminacji przez Rzymian nie ma potwierdzenia w faktach, zresztą masowa eksterminacja to wynalazek XX wieku, wcześniej człowiek był zasobem, którego tak chętnie się nie pozbywano.

    Może i w Ignacowym tak było, ale tak nie było. Teraz nie podam, ale uwierzyło niewielu spośród narodu wybranego.

  • loslos
    edytowano 25 March

    Jakie mamy podstawy do twierdzenia jednego lub drugiego? Ja swoją podałem: To nie jest tak strasznie zaskakujące, że Arabowie poszli za Mahometem, Tatarzy za Dżingis Chanem, Francuzi za Napoleonem, Polacy za Piłsudskim, Żydzi za Mesjaszem a Niemcy za kimś znowu innym, prawda?

    Teraz podaj podstawę do tezy przeciwnej poza oczywiście: wszyscy tak mówią. Argument "wszyscy tak mówią" jest metodologicznie bezwartościowy i najczęściej błędny.

  • Podam, ale teraz nie mam czasu. Sam się na tym opierałem a potem było mi głupio, gdy okazało się, że to nieprawda. No, w każdym razie znikomy odsetek Żydów przeszedł na chrześcijaństwo.

  • loslos
    edytowano 25 March

    Nieprawdziwe twierdzenia są w nauce jak najbardziej akceptowane. Ale dziwne by było, jakby większość Rzymian, Iberów, Galów, Gotów, Traków, Greków, Egipcjan, Ormian, Syryjczyków, Brytów, Swebów, Wandalów, Ilirów, Galatów, Macedończyków uznała Chrystusa a Żydzi jako jedyni odrzucili, przecież On był z nich. Z Mahometem było tak, że zanim islam został przyjęty przez Persów, Egipcjan, Syryjczyków i Berberów, przyjęli go Arabowie.

  • edytowano 25 March

    Mam wrażenie, że to jakaś szersza akcja jest. Na DailyWire też nagle zaczęli mieć na głos problem z tym, że katolicy tacy mało syjonistyczni.

  • @KazioToJa powiedział(a):
    W czasach historycznych też mamy niewiarygodne wyżynanie ludzi, nieco powstrzymywane przez możliwość zarobienia na wziętych do niewoli.

    Nie. Zabijano oczywiście przywódców ale ludzi oszczędzano, to był bardzo cenny zasób do czasów, kiedy wynaleziono inne źródła energii. Jan z Margnolli opisywał Tamerlana jako władcę łagodnego. Jego zdaniem słynne piramidy z głów usypywano z głów obciętych już poległym.

  • @los powiedział(a):

    @KazioToJa powiedział(a):
    W czasach historycznych też mamy niewiarygodne wyżynanie ludzi, nieco powstrzymywane przez możliwość zarobienia na wziętych do niewoli.

    Nie. Zabijano oczywiście przywódców ale ludzi oszczędzano, to był bardzo cenny zasób do czasów, kiedy wynaleziono inne źródła energii. Jan z Margnolli opisywał Tamerlana jako władcę łagodnego. Jego zdaniem słynne piramidy z głów usypywano z głów obciętych już poległym.

    masowe groby i relacje z np najazdu tatarskiego tego nie potwierdzają

  • Wojna generalnie nie jest niczym przyjemnym ale piszemy o czym innym - eksterminacji pokojowej ludności cywilnej. Mordowano jedynie ludność miast, które odmówiło poddania ale pewnie z ciężkim sercem jedynie jako nieprzyjemną konieczność dotrzymania słowa. W przypadku Moskwy Egedej przed spaleniem kazał wypędzić ludność.

    Tatarzy zresztą w ogóle byli przesadnie humanitarni - bitwa na stepie wyglądała najczęsciej tak, że armie stawały naprzeciw siebie, mierzyli się wzrokiem i słabsza przyłączała się do silniejszej. Dlatego Dżingis Chanowi udało się tak szybko zgromadzić tak potężną armię.

  • Zasadniczo poza skrajnymi psychopatami nikt raczej masowo nie mordował rolników na zajętych terenach, a w dawnych czasach stanowili oni zdaje się większość populacji. Byłaby to bowiem dla nowych władców danego terytorium taktyka samobójcza na dłuższą metę.

  • Bardzo polecam ten wywiad z sefardyjskim Żydem który został katolikiem. Kard. Rysiowi też bym polecił ale nie wiem jak:

  • edytowano 25 March

    Jeszcze takie cos mi przyszło do głowy:

    Mamy model taki, że coś się zmieniło (przyjście Jezusa) i żeby nadal być członkiem Izraela, trzeba tą zmianę przyjąć.

    Czy był jakiś precedens?

    Chyba tak: Samarytanie. Utknęli na Pięcioksięgu, przestali być Żydami.

  • To nie jest sprawa wyłącznie kard. Rysia. Obecnie Kościół oficjalnie nie prowadzi misji ewangelizacyjnej wśród Eskimosów.

  • @los powiedział(a):
    Ale podpisał?

    Cyrograf? Niejeden już podpisał i niejeden jeszcze podpisze

  • edytowano 25 March

    @trep powiedział(a):
    Ta koncepcja zbawienia żydów pochodzi od jednego zdania św. Pawła z listu do Rzymian. Tak czy siak, z tego zdania wcale nie wynika, że mają oni osobną ścieżkę zbawienia, czyli z ominięciem Syna Bożego - raczej przeciwnie, tj. że zostaną obdarzeni taką łaską, że uwierzą. Ale czy to dotyczy wszystkich zmarłych pomiędzy II a XXI wiekiem? Jak to niby miałoby działać?

    Nie mniej, chodzi też o to, bym nikomu tej ścieżki nie próbował zasłaniać czy zwężać - wszak modlimy się "zaprowadź wszystkie dusze do nieba". No i to, co pisaliśmy wczoraj przy okazji Sprawiedliwości. Zdecydowanie lepiej koncentrować się na Miłości, gdyż św. Jan od Krzyża - doktor Kościoła - informował, że pod koniec życia będziemy sądzeni z Miłości.

    ...no dobra, ale kto to żyd? Decyduje genetyka czy co? Mohel?

  • Wtedy wiadomo było. Dziś mniej z wyjątkiem jednego - Żyd dzisiaj i Żyd wtedy to zupełnie inne pojęcia. Ale to już Kotarbiński wiedział, że najlepszym przepisem na zamieszanie jest nazwać dwa obiekty jednym słowem.

  • @Filioquist powiedział(a):

    @trep powiedział(a):
    Ta koncepcja zbawienia żydów pochodzi od jednego zdania św. Pawła z listu do Rzymian. Tak czy siak, z tego zdania wcale nie wynika, że mają oni osobną ścieżkę zbawienia, czyli z ominięciem Syna Bożego - raczej przeciwnie, tj. że zostaną obdarzeni taką łaską, że uwierzą. Ale czy to dotyczy wszystkich zmarłych pomiędzy II a XXI wiekiem? Jak to niby miałoby działać?

    Nie mniej, chodzi też o to, bym nikomu tej ścieżki nie próbował zasłaniać czy zwężać - wszak modlimy się "zaprowadź wszystkie dusze do nieba". No i to, co pisaliśmy wczoraj przy okazji Sprawiedliwości. Zdecydowanie lepiej koncentrować się na Miłości, gdyż św. Jan od Krzyża - doktor Kościoła - informował, że pod koniec życia będziemy sądzeni z Miłości.

    ...no dobra, ale kto to żyd? Decyduje genetyka czy co? Mohel?

    Żeby było jasne - ja nie bronię tej koncepcji. Tłumaczę tylko, skąd się wzięła. Jednocześnie jako osoba zaburzona, która reaguje nerwowo na brak logiki, nieco się dziwię, że jedno zdanie św. Pawła Apostoła pozwala na takie wnioski wbrew wielu zdaniom wypowiadanym przez Pana Boga. Tyle, że zagłębianie się w to uważam już dziś za jałowe. Lepiej się za tych ludzi pomodlić.

  • @trep powiedział(a):

    @Filioquist powiedział(a):

    @trep powiedział(a):
    Ta koncepcja zbawienia żydów pochodzi od jednego zdania św. Pawła z listu do Rzymian. Tak czy siak, z tego zdania wcale nie wynika, że mają oni osobną ścieżkę zbawienia, czyli z ominięciem Syna Bożego - raczej przeciwnie, tj. że zostaną obdarzeni taką łaską, że uwierzą. Ale czy to dotyczy wszystkich zmarłych pomiędzy II a XXI wiekiem? Jak to niby miałoby działać?

    Nie mniej, chodzi też o to, bym nikomu tej ścieżki nie próbował zasłaniać czy zwężać - wszak modlimy się "zaprowadź wszystkie dusze do nieba". No i to, co pisaliśmy wczoraj przy okazji Sprawiedliwości. Zdecydowanie lepiej koncentrować się na Miłości, gdyż św. Jan od Krzyża - doktor Kościoła - informował, że pod koniec życia będziemy sądzeni z Miłości.

    ...no dobra, ale kto to żyd? Decyduje genetyka czy co? Mohel?

    Żeby było jasne - ja nie bronię tej koncepcji. Tłumaczę tylko, skąd się wzięła. Jednocześnie jako osoba zaburzona, która reaguje nerwowo na brak logiki, nieco się dziwię, że jedno zdanie św. Pawła Apostoła pozwala na takie wnioski wbrew wielu zdaniom wypowiadanym przez Pana Boga. Tyle, że zagłębianie się w to uważam już dziś za jałowe. Lepiej się za tych ludzi pomodlić.

    ...i żeby było równie jasne - nie zaczepiam Ciebie, tylko na marginesie podnoszę, że jest w ogólności pseudoteoria i jako taka warta prychnięcia

  • @trep powiedział(a):

    @Filioquist powiedział(a):

    @trep powiedział(a):
    Ta koncepcja zbawienia żydów pochodzi od jednego zdania św. Pawła z listu do Rzymian. Tak czy siak, z tego zdania wcale nie wynika, że mają oni osobną ścieżkę zbawienia, czyli z ominięciem Syna Bożego - raczej przeciwnie, tj. że zostaną obdarzeni taką łaską, że uwierzą. Ale czy to dotyczy wszystkich zmarłych pomiędzy II a XXI wiekiem? Jak to niby miałoby działać?

    Nie mniej, chodzi też o to, bym nikomu tej ścieżki nie próbował zasłaniać czy zwężać - wszak modlimy się "zaprowadź wszystkie dusze do nieba". No i to, co pisaliśmy wczoraj przy okazji Sprawiedliwości. Zdecydowanie lepiej koncentrować się na Miłości, gdyż św. Jan od Krzyża - doktor Kościoła - informował, że pod koniec życia będziemy sądzeni z Miłości.

    ...no dobra, ale kto to żyd? Decyduje genetyka czy co? Mohel?

    Żeby było jasne - ja nie bronię tej koncepcji. Tłumaczę tylko, skąd się wzięła. Jednocześnie jako osoba zaburzona, która reaguje nerwowo na brak logiki, nieco się dziwię, że jedno zdanie św. Pawła Apostoła pozwala na takie wnioski wbrew wielu zdaniom wypowiadanym przez Pana Boga. Tyle, że zagłębianie się w to uważam już dziś za jałowe. Lepiej się za tych ludzi pomodlić.

    Listy Apostolskie mają niższą rangę niż Ewangelie. A poza tym - jak już napisałem, św. Paweł moim zdaniem powiedział prawdę! Żydzi, tacy jakich św. Paweł znał, naprawdę się nawrócili. A pamiętajcie - św. Paweł jest świętym ale to nie zaprzecza temu, że miał tylko ludzką naturę. Przyszłości nie znał, nie wiedział, kto będzie nazywany określeniem Żyd po dwu tysiącach lat.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.