@los powiedział(a):
Wklejano tu statystyki, nie mogę ich znaleźć. Twierdzą, że ilość dominicantes (niedzielnych katolików) spada ale nie radykalnie a ilość comunicantes utrzymuje się a miejscami rośnie. Spada natomiast radykalnie ilość powołań, czemu osobiście się nie dziwię. Ślubowałbyś posłuszeństwo kard. Rysiowi?
To jest jedna przyczyna (znam jednego księdza, który wziął urlop w seminarium czekając aż zmieni się bp.), ale ważniejszy jest strach przed podejmowaniem zobowiązań na całe życie i triumf egoizmu.
Obie te przyczyny są też przeszkodą przed wejściem w małżeństwo.
@los powiedział(a):
Wklejano tu statystyki, nie mogę ich znaleźć. Twierdzą, że ilość dominicantes (niedzielnych katolików) spada ale nie radykalnie a ilość comunicantes utrzymuje się a miejscami rośnie. Spada natomiast radykalnie ilość powołań, czemu osobiście się nie dziwię. Ślubowałbyś posłuszeństwo kard. Rysiowi?
Odpowiem dowcipem z ingresu bp. Kaszaka w wersji uładzonej, bo koloratkowi opowiadali w wersji hard:
ciekawe kto biskupa będzie całował w pierścień, a kto w co innego?
Był to rodzaj bardzo czarnego humoru.
Ilość seminariów w Polsce jest ... nieadekwatna, a poziom kształcenia w nich... różny.
Napiszę ponownie, trzeba się modlić o depedalizację, bo historia Kościoła w Irlandii jest tutaj ponurym memento.
A no i nie, pewne obrzydliwości dotyczyły zarówno 'konserwatywnych' jak i 'postępowych', ale co śmiesze, to tym się nie atakowali.
Zdecydowanie. Pedalizacja jest tym, co odstrasza powołanych.
Z pedalizacji wynika pedofilia, która jest takim grzechem, że odrzuca całe zastępy wiernych.
I to niezależnie od tego, czy grzesznik używa manipularza czy nie.
@Filioquist powiedział(a):
...fuj, takie tematy w wątku o Jego Świątobliwości
Pedalstwo łamie powołania (wiedza insajderska) i to jest praprzyczyna dalszego zepsucia, aż do 'Gay Profession' jako dramatyczny finał.
To się w dziejach Kościoła pojawia dość regularnie, więc ponowie nadszedł czas aby z tym walczyć.
To jest główne wyzwanie tego (i poprzednich też) pontyfikatu w mojej ocenie, więc gdzie to umieścić?
@Filioquist powiedział(a):
...fuj, takie tematy w wątku o Jego Świątobliwości
Pedalstwo łamie powołania (wiedza insajderska) i to jest praprzyczyna dalszego zepsucia, aż do 'Gay Profession' jako dramatyczny finał.
To się w dziejach Kościoła pojawia dość regularnie, więc ponowie nadszedł czas aby z tym walczyć.
To jest główne wyzwanie tego (i poprzednich też) pontyfikatu w mojej ocenie, więc gdzie to umieścić?
@los powiedział(a):
Wklejano tu statystyki, nie mogę ich znaleźć. Twierdzą, że ilość dominicantes (niedzielnych katolików) spada ale nie radykalnie a ilość comunicantes utrzymuje się a miejscami rośnie. Spada natomiast radykalnie ilość powołań, czemu osobiście się nie dziwię. Ślubowałbyś posłuszeństwo kard. Rysiowi?
Kardynał Rysielieux zanadto kojarzy się z obrzezaniem.
@MarianoX powiedział(a):
Czy wiejący "Duch Soboru" to ten sam duch, który wywiewa wiernych z kościołów i adeptów z seminariów?
W ostatnich latach zamknięto: Seminarium Duchowne w Bydgoszczy, Seminarium Duchowne Diecezji Sosnowieckiej (w Krakowie) Seminarium Duchowne w Łowiczu .Seminarium Duchowne Diecezji Elbląskiej .Seminarium Duchowne w Gnieźnie, Seminarium Duchowne Diecezji Kaliskiej.
Zdaję sobie sprawę ze spadającej dzietności i panujących trendów ateizujących, ale czy to jedyne wytłumaczenie?
W wyznaniach chrześcijańskich gdzie nie było soboru jest za to eksplozja powołań... a nie czekaj.
W seminariach FSSPX liczba kandydatów sukcesywnie rośnie wbrew trendom ogólnokatolickim. Jenak osobiście uważam, że znaczniejszy wpływ na ogólny spadek powołań ma Zeitgeist (duch czasów) niż Duch Soboru.
FSSPX to nie jest religia, dlatego im rośnie, ale to w ogóle nie jest porównywalne.
Kapłani FSSPX to 0,2% liczby wszystkich kapłanów KK. Odsetek wiernych to promille. Takich statystyk nie można brać na poważnie. Rośnie, spada, to w skali świata nie ma znaczenia.
Poza tym w bractwie św. Piotra w ciągu ostatniej dekady jest ponad dwukrotnie większy przyrost liczby kapłanów, więc to nie jest żaden argument za szyzmatykami.
@Filioquist powiedział(a):
...fuj, takie tematy w wątku o Jego Świątobliwości
Pedalstwo łamie powołania (wiedza insajderska) i to jest praprzyczyna dalszego zepsucia, aż do 'Gay Profession' jako dramatyczny finał.
To się w dziejach Kościoła pojawia dość regularnie, więc ponowie nadszedł czas aby z tym walczyć.
To jest główne wyzwanie tego (i poprzednich też) pontyfikatu w mojej ocenie, więc gdzie to umieścić?
...co to "Gay Profession"?
Złośliwe określenia, że jedynie osoby lubujące się w lawendowych klimatach pozostają w seminariach. Wywodzi się z kręgów Protestancko-Żydowskich.
Aby nie było monotematycznie, to kolejne wyzwanie dla tego pontyfikatu, to przełamanie hegemonii 'Starych, Bogatych, Zasłużonych Kościołów', które uzurpują sobie prawo do bycia jedynymi wszechwiedzącymi, a te biedne dzikusy niech z pokora słuchają.
Tak, to kolejna wiedza insajderska z Watykanu i okolic.
@trep powiedział(a):
FSSPX to nie jest religia, dlatego im rośnie, ale to w ogóle nie jest porównywalne.
Kapłani FSSPX to 0,2% liczby wszystkich kapłanów KK. Odsetek wiernych to promille. Takich statystyk nie można brać na poważnie. Rośnie, spada, to w skali świata nie ma znaczenia.
Poza tym w bractwie św. Piotra w ciągu ostatniej dekady jest ponad dwukrotnie większy przyrost liczby kapłanów, więc to nie jest żaden argument za szyzmatykami.
Ludność Polski stanowi obecnie około 0,46% światowej populacji, idąc taką narracją można powiedzieć że my tu na forum głównie rozmawiamy niemal o niczym oraz o sprawach, które w skali globalnej nie mają większego znaczenia.
Bardzo wiele z tego co tu piszemy nie ma znaczenia dla świata. To oczywiste. Niemniej, ominąłeś argument o bractwie Piotra, które nie wyklucza się z Kościoła.
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
@celnik.mateusz powiedział(a):
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
...Bractwo nigdzie się nie wybiera, więc jak miałoby się gdzieś oddalić?
@celnik.mateusz powiedział(a):
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
Jednakże wspólnym wrogiem jednoczącym środowiska postępowo-modernistyczne w Kościele jest właśnie FSSPX. Ponadto liczni przedstawiciele owych środowisk uznają wzmiankowany judaizm jako równoległą i równoprawną drogę do zbawiania.
@celnik.mateusz powiedział(a):
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
Jednakże wspólnym wrogiem jednoczącym środowiska postępowo-modernistyczne w Kościele jest właśnie FSSPX. Ponadto liczni przedstawiciele owych środowisk uznają wzmiankowany judaizm jako równoległą i równoprawną drogę do zbawiania.
@celnik.mateusz powiedział(a):
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
Jednakże wspólnym wrogiem jednoczącym środowiska postępowo-modernistyczne w Kościele jest właśnie FSSPX. Ponadto liczni przedstawiciele owych środowisk uznają wzmiankowany judaizm jako równoległą i równoprawną drogę do zbawiania.
@celnik.mateusz powiedział(a):
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
Jednakże wspólnym wrogiem jednoczącym środowiska postępowo-modernistyczne w Kościele jest właśnie FSSPX. Ponadto liczni przedstawiciele owych środowisk uznają wzmiankowany judaizm jako równoległą i równoprawną drogę do zbawiania.
@celnik.mateusz powiedział(a):
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
Jednakże wspólnym wrogiem jednoczącym środowiska postępowo-modernistyczne w Kościele jest właśnie FSSPX. Ponadto liczni przedstawiciele owych środowisk uznają wzmiankowany judaizm jako równoległą i równoprawną drogę do zbawiania.
Sprawa nie jest prosta i jednoznaczna.
Ubi Petrus ibi Ecclesia
...sprawdzić, czy akurat nie ma trzech
Proszę spytać księży Bractwa
...żeby rozumieć tę maksymę św. Ambrożego, nie ma potrzeby pytać księży Bractwa
@celnik.mateusz powiedział(a):
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
Jednakże wspólnym wrogiem jednoczącym środowiska postępowo-modernistyczne w Kościele jest właśnie FSSPX. Ponadto liczni przedstawiciele owych środowisk uznają wzmiankowany judaizm jako równoległą i równoprawną drogę do zbawiania.
@celnik.mateusz powiedział(a):
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
Jednakże wspólnym wrogiem jednoczącym środowiska postępowo-modernistyczne w Kościele jest właśnie FSSPX. Ponadto liczni przedstawiciele owych środowisk uznają wzmiankowany judaizm jako równoległą i równoprawną drogę do zbawiania.
Sprawa nie jest prosta i jednoznaczna.
Ubi Petrus ibi Ecclesia
Pamiętajmy przy tym, że nieomylność papieska ma charakter jednak ograniczony i nie rozciąga się na wszystkich lokalnych hierarchów oraz urzędników watykańskich.
Ojciec Święty to nie CEO w korpo, biskup to nie Regional Branch Executive, ani szeregowi katolicy - zasoby ludzkie.
@celnik.mateusz powiedział(a):
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
Jednakże wspólnym wrogiem jednoczącym środowiska postępowo-modernistyczne w Kościele jest właśnie FSSPX. Ponadto liczni przedstawiciele owych środowisk uznają wzmiankowany judaizm jako równoległą i równoprawną drogę do zbawiania.
Sprawa nie jest prosta i jednoznaczna.
Ubi Petrus ibi Ecclesia
...sprawdzić, czy akurat nie ma trzech
Proszę spytać księży Bractwa
...żeby rozumieć tę maksymę św. Ambrożego, nie ma potrzeby pytać księży Bractwa
@MarianoX powiedział(a):
Czy wiejący "Duch Soboru" to ten sam duch, który wywiewa wiernych z kościołów i adeptów z seminariów?
W ostatnich latach zamknięto: Seminarium Duchowne w Bydgoszczy, Seminarium Duchowne Diecezji Sosnowieckiej (w Krakowie) Seminarium Duchowne w Łowiczu .Seminarium Duchowne Diecezji Elbląskiej .Seminarium Duchowne w Gnieźnie, Seminarium Duchowne Diecezji Kaliskiej.
Zdaję sobie sprawę ze spadającej dzietności i panujących trendów ateizujących, ale czy to jedyne wytłumaczenie?
W wyznaniach chrześcijańskich gdzie nie było soboru jest za to eksplozja powołań... a nie czekaj.
W seminariach FSSPX liczba kandydatów sukcesywnie rośnie wbrew trendom ogólnokatolickim. Jenak osobiście uważam, że znaczniejszy wpływ na ogólny spadek powołań ma Zeitgeist (duch czasów) niż Duch Soboru.
@trep napisał wyżej, że to nie wyznanie... a jeśli jednak tak, to nie mamy do czynienia z nieposłuszeństwem, a herezją, to tylko potwierdza słuszność ekskomuniki.
Co do przykładu Polski. Więc tak, Polska jest ludnościowo przeciętnym krajem (powierzchniowo też). Bractwo, jeśli rozpatrywać je jako osobne wyznanie, to jest nieporównywalnie mniejsze od katolików czy prawosławnych, nawet od większości kościołów protestanckich. Pytanie, czy nie za małe żeby jakiekolwiek statystyki miały sens.
Znowu dam przykład z krajami.
W San Marino mieszka ok. 30 tys. ludzi. Przeciętnie w Europie jest (w tych spokojniejszych krajach, jak Polska) ok. 1-2 zabójstwa rocznie na 100 tys. osób.
Jeśli zatem w danym roku w San Marino będzie choćby jedno zabójstwo, to od razu wskoczą na poziom ponad 3, czyli dość wysoki. Jeśli zabójstwa nie będzie, będą mieli 0.
Gdyby w Polsce rok do roku skoczyło z 0 do 3 to byłaby kryminologiczna sensacja. W San Marino to kwestia jednego przypadku.
Komentarz
To jest jedna przyczyna (znam jednego księdza, który wziął urlop w seminarium czekając aż zmieni się bp.), ale ważniejszy jest strach przed podejmowaniem zobowiązań na całe życie i triumf egoizmu.
Obie te przyczyny są też przeszkodą przed wejściem w małżeństwo.
Odpowiem dowcipem z ingresu bp. Kaszaka w wersji uładzonej, bo koloratkowi opowiadali w wersji hard:
Był to rodzaj bardzo czarnego humoru.
Ilość seminariów w Polsce jest ... nieadekwatna, a poziom kształcenia w nich... różny.
Napiszę ponownie, trzeba się modlić o depedalizację, bo historia Kościoła w Irlandii jest tutaj ponurym memento.
A no i nie, pewne obrzydliwości dotyczyły zarówno 'konserwatywnych' jak i 'postępowych', ale co śmiesze, to tym się nie atakowali.
Zdecydowanie. Pedalizacja jest tym, co odstrasza powołanych.
Z pedalizacji wynika pedofilia, która jest takim grzechem, że odrzuca całe zastępy wiernych.
I to niezależnie od tego, czy grzesznik używa manipularza czy nie.
...fuj, takie tematy w wątku o Jego Świątobliwości
A co, nieważne?
Pedalstwo łamie powołania (wiedza insajderska) i to jest praprzyczyna dalszego zepsucia, aż do 'Gay Profession' jako dramatyczny finał.
To się w dziejach Kościoła pojawia dość regularnie, więc ponowie nadszedł czas aby z tym walczyć.
To jest główne wyzwanie tego (i poprzednich też) pontyfikatu w mojej ocenie, więc gdzie to umieścić?
...co to "Gay Profession"?
Kardynał Rysielieux zanadto kojarzy się z obrzezaniem.
W seminariach FSSPX liczba kandydatów sukcesywnie rośnie wbrew trendom ogólnokatolickim. Jenak osobiście uważam, że znaczniejszy wpływ na ogólny spadek powołań ma Zeitgeist (duch czasów) niż Duch Soboru.
FSSPX to nie jest religia, dlatego im rośnie, ale to w ogóle nie jest porównywalne.
Kapłani FSSPX to 0,2% liczby wszystkich kapłanów KK. Odsetek wiernych to promille. Takich statystyk nie można brać na poważnie. Rośnie, spada, to w skali świata nie ma znaczenia.
Poza tym w bractwie św. Piotra w ciągu ostatniej dekady jest ponad dwukrotnie większy przyrost liczby kapłanów, więc to nie jest żaden argument za szyzmatykami.
Złośliwe określenia, że jedynie osoby lubujące się w lawendowych klimatach pozostają w seminariach. Wywodzi się z kręgów Protestancko-Żydowskich.
Aby nie było monotematycznie, to kolejne wyzwanie dla tego pontyfikatu, to przełamanie hegemonii 'Starych, Bogatych, Zasłużonych Kościołów', które uzurpują sobie prawo do bycia jedynymi wszechwiedzącymi, a te biedne dzikusy niech z pokora słuchają.
Tak, to kolejna wiedza insajderska z Watykanu i okolic.
Ludność Polski stanowi obecnie około 0,46% światowej populacji, idąc taką narracją można powiedzieć że my tu na forum głównie rozmawiamy niemal o niczym oraz o sprawach, które w skali globalnej nie mają większego znaczenia.
Bardzo wiele z tego co tu piszemy nie ma znaczenia dla świata. To oczywiste. Niemniej, ominąłeś argument o bractwie Piotra, które nie wyklucza się z Kościoła.
Jak naucza prof. Chrostowski współczesny Judaizm zawiera w sobie jednocześnie kontynuację Judaizmu biblijnego oraz nowość, jaką jest antychrześcijaństwo. Wspólny wróg to najlepsze spoiwo każdej społeczności. Podobnie jest z Bractwem. Do tego, co było, dodali nowość w postaci postawy antysoborowej. Wiara, że Watykan nagle zrozumie swoje błędy i zrobi w tył zwrot to mrzonki. Osoby nastawione jakkolwiek koncyliacyjnie wykorzystały odwilż w postaci pontyfikatu Benedykta XVI, aby powrócić na łono Matris Ecclesiae. A wierzcie mi, znam trochę Instytut Dobrego Pasterza i nie pałają oni miłością do zmian po SWII i samego Soboru.
W każdym razie resentyment w Bractwie musi być naprawdę duży. Pogodził się z papieżem jednak margines Lefebrystów. Spodziewam się dalszego ochładzania stosunków i oddalania, być może z nielicznymi wyjątkami.
...Bractwo nigdzie się nie wybiera, więc jak miałoby się gdzieś oddalić?
Takie bywają paradoksy. Moralność różni się od fizyki.
Jednakże wspólnym wrogiem jednoczącym środowiska postępowo-modernistyczne w Kościele jest właśnie FSSPX. Ponadto liczni przedstawiciele owych środowisk uznają wzmiankowany judaizm jako równoległą i równoprawną drogę do zbawiania.
Sprawa nie jest prosta i jednoznaczna.
@Filioquist powiedział(a):
Od rozumu i godności człowieka
Ubi Petrus ibi Ecclesia
...sprawdzić, czy akurat nie ma trzech
...ciężki zarzut jak na gołosłowny
Myślałem, że bawimy się w gry językowe.
Proszę spytać księży Bractwa
...żeby rozumieć tę maksymę św. Ambrożego, nie ma potrzeby pytać księży Bractwa
...nie ten wątek
Pamiętajmy przy tym, że nieomylność papieska ma charakter jednak ograniczony i nie rozciąga się na wszystkich lokalnych hierarchów oraz urzędników watykańskich.
Ojciec Święty to nie CEO w korpo, biskup to nie Regional Branch Executive, ani szeregowi katolicy - zasoby ludzkie.
Jeśli nie ma wątpliwości co do Leona XIV, to ocb?
@trep napisał wyżej, że to nie wyznanie... a jeśli jednak tak, to nie mamy do czynienia z nieposłuszeństwem, a herezją, to tylko potwierdza słuszność ekskomuniki.
Co do przykładu Polski. Więc tak, Polska jest ludnościowo przeciętnym krajem (powierzchniowo też). Bractwo, jeśli rozpatrywać je jako osobne wyznanie, to jest nieporównywalnie mniejsze od katolików czy prawosławnych, nawet od większości kościołów protestanckich. Pytanie, czy nie za małe żeby jakiekolwiek statystyki miały sens.
Znowu dam przykład z krajami.
W San Marino mieszka ok. 30 tys. ludzi. Przeciętnie w Europie jest (w tych spokojniejszych krajach, jak Polska) ok. 1-2 zabójstwa rocznie na 100 tys. osób.
Jeśli zatem w danym roku w San Marino będzie choćby jedno zabójstwo, to od razu wskoczą na poziom ponad 3, czyli dość wysoki. Jeśli zabójstwa nie będzie, będą mieli 0.
Gdyby w Polsce rok do roku skoczyło z 0 do 3 to byłaby kryminologiczna sensacja. W San Marino to kwestia jednego przypadku.
Dlatego profesjonali statystycy niechętnie posługują się momentami i wolą statystyki pozycyjne https://excathedra.pl/discussion/11538/wladyslaw-von-bortkiewicz-i-prawo-malych-liczb/p1