coś mi się kojarzy o ludowej legendzie że w każdą sobotę roku słońce musi zaświecić choćby na jedną godzinę (lub krótką chwilę), ponieważ w tym dniu Matka Boska suszy wyprane pieluszki i ubranka Jezuska
Na Matki Boskiej Zielnej, jak zauważyła Mania, jest piękna bezdeszczowa pogoda. Na procesję na Boże Ciało - nie pamietam, kiedy padało i czy kiedykolwiek (godzinę późnej się zdarzało), na dożynki parafialne też nie pamiętam (a dzień przed i po już tak). Różne są zależności.
Ale prognoza typu "zima będzie taka a taka" to już kompletny idiotyzm.
@marniok powiedział(a):
coś mi się kojarzy o ludowej legendzie że w każdą sobotę roku słońce musi zaświecić choćby na jedną godzinę (lub krótką chwilę), ponieważ w tym dniu Matka Boska suszy wyprane pieluszki i ubranka Jezuska
a mi się kojarzy ta mundrość z teatru, że chociaż raz na przedstawieniu fuzja zawieszona na ścianie w salonie musi sama wystrzelić ☝️
@Wielen powiedział(a):
No właśnie, to działanie atmosfery to jednak cały czas enigma. Wg moich obserwacji błędy w prognozach nie są całkiem losowe, tylko wynikaja z jakiegoś głębokiego błędu w rozumieniu pogody. Konkretnie chodzi mi o prognozy opadów - od lat deszcz zapowiadany nawet na jutro lub pojutrze z reguły nie nie spada wcale, nie mówiąc już o dłuższym horyzoncie czasowym. Odwrotna sytuacja prawie wcale nie zachodzi.
Ten zapowiadany deszcz spada, tylko czasem na mniejszym obszarze (deszcz w Warszawie to: całej? lewo/prawo brzeżnej, a jak na Bemowie tak a Wilanowie nie, to jak to liczyć) lub gdzie indziej lub odrobine później.
Opad może wywołać cokolwiek (samolot, mocniejsze lokalne zanieczyszczenie, zmiana temperatury) albo może stabilnie się to przemieszczać, mało co już z tego pamiętam.
@Wielen powiedział(a):
No właśnie, to działanie atmosfery to jednak cały czas enigma. Wg moich obserwacji błędy w prognozach nie są całkiem losowe, tylko wynikaja z jakiegoś głębokiego błędu w rozumieniu pogody. Konkretnie chodzi mi o prognozy opadów - od lat deszcz zapowiadany nawet na jutro lub pojutrze z reguły nie nie spada wcale, nie mówiąc już o dłuższym horyzoncie czasowym. Odwrotna sytuacja prawie wcale nie zachodzi.
Ten zapowiadany deszcz spada, tylko czasem na mniejszym obszarze (deszcz w Warszawie to: całej? lewo/prawo brzeżnej, a jak na Bemowie tak a Wilanowie nie, to jak to liczyć) lub gdzie indziej lub odrobine później.
Opad może wywołać cokolwiek (samolot, mocniejsze lokalne zanieczyszczenie, zmiana temperatury) albo może stabilnie się to przemieszczać, mało co już z tego pamiętam.
A wiesz Kolego co to oznacza, kiedy z przodu jest opad, a z tyłu są wiatry?
@Wielen powiedział(a):
No właśnie, to działanie atmosfery to jednak cały czas enigma. Wg moich obserwacji błędy w prognozach nie są całkiem losowe, tylko wynikaja z jakiegoś głębokiego błędu w rozumieniu pogody. Konkretnie chodzi mi o prognozy opadów - od lat deszcz zapowiadany nawet na jutro lub pojutrze z reguły nie nie spada wcale, nie mówiąc już o dłuższym horyzoncie czasowym. Odwrotna sytuacja prawie wcale nie zachodzi.
Ten zapowiadany deszcz spada, tylko czasem na mniejszym obszarze (deszcz w Warszawie to: całej? lewo/prawo brzeżnej, a jak na Bemowie tak a Wilanowie nie, to jak to liczyć) lub gdzie indziej lub odrobine później.
Opad może wywołać cokolwiek (samolot, mocniejsze lokalne zanieczyszczenie, zmiana temperatury) albo może stabilnie się to przemieszczać, mało co już z tego pamiętam.
A wiesz Kolego co to oznacza, kiedy z przodu jest opad, a z tyłu są wiatry?
Eden, mnie reminiscencje z Twojego życia słabo interesują
@Wielen powiedział(a):
No właśnie, to działanie atmosfery to jednak cały czas enigma. Wg moich obserwacji błędy w prognozach nie są całkiem losowe, tylko wynikaja z jakiegoś głębokiego błędu w rozumieniu pogody. Konkretnie chodzi mi o prognozy opadów - od lat deszcz zapowiadany nawet na jutro lub pojutrze z reguły nie nie spada wcale, nie mówiąc już o dłuższym horyzoncie czasowym. Odwrotna sytuacja prawie wcale nie zachodzi.
Ten zapowiadany deszcz spada, tylko czasem na mniejszym obszarze (deszcz w Warszawie to: całej? lewo/prawo brzeżnej, a jak na Bemowie tak a Wilanowie nie, to jak to liczyć) lub gdzie indziej lub odrobine później.
Opad może wywołać cokolwiek (samolot, mocniejsze lokalne zanieczyszczenie, zmiana temperatury) albo może stabilnie się to przemieszczać, mało co już z tego pamiętam.
A wiesz Kolego co to oznacza, kiedy z przodu jest opad, a z tyłu są wiatry?
Eden, mnie reminiscencje z Twojego życia słabo interesują
Prędzej mi serce stanie niż .... się ciała jamiste nie wypełnią na wysokości zadania
że tak kulegom Ezopem pojadem....
a poza tym mniej świadomość, że moja żona dużo lepiej parkuje ode mnie, bo ja musze zobaczyć ile to jest 20 cm, a ona to po prostu czuje!
Opad może wywołać cokolwiek (samolot, mocniejsze lokalne zanieczyszczenie, zmiana temperatury) albo może stabilnie się to przemieszczać, mało co już z tego pamiętam.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Prędzej mi serce stanie niż .... się ciała jamiste nie wypełnią na wysokości zadania
że tak kulegom Ezopem pojadem....
a poza tym mniej świadomość, że moja żona dużo lepiej parkuje ode mnie, bo ja musze zobaczyć ile to jest 20 cm, a ona to po prostu czuje!
Aaa, tak se przypomniałem...
A, że humer to zapodam.
Mieszkając w UK w latach osiemdziesiątych, jako zapalony koneser angielskiego piwa, mało wiela do londyńskich pubów uczęszczałem (z przewagą na "szczałem").
Ovay, bełły tamuj takie nalepki nad pisuarami coby pani sprzątaczce ułatwić pracę: "STAND CLOSER, DON'T FLATTER YOURSELF"
Jeśli na onecie piszą o równaniach Naviera-Stokesa, to wiedz, że coś się dzieje.
to jest piękne:
[naukowiec oświadczył, że używał modelu Codex OpenAI to swojej pracy i nagle OpenAI ogłasza, że model sam rozwiązał, i w dodatku]
Podczas wtorkowej konferencji prasowej przedstawiciel OpenAI Sebastien Bubeck stanowczo zaprzeczył, jakoby firma korzystała z pracy Buckmastera i jego współpracownika lub miała dostęp do ich materiałów przesłanych na serwery OpenAI. Firma przyznała jednak, że nie może wykluczyć, iż fakt korzystania przez naukowców z jej produktu "pomógł ulepszyć modele", którym udało się rozwiązać problem Naviera-Stokesa.
Dział Humor w takiej sytuacji jest zaiste adekwatny!
Zaczyna się to przed czym jakiś czas temu ostrzegała część prawników: Właściciele LLM-ów zaczynają sobie rościć prawa do wyprawowanych przy ich pomocy rozwiązań czy dzieł. Niezła jatka prawnicza się szykuje....
Przeczytałem raport. Pierdoły, nieregularność to znaliśmy 50 lat temu, dlatego rozwiązanie jest dystrybucją. Niech pokażą jednoznaczność lub jej brak. Wiem, że od eksplozji do bifurkacji tylko mały krok ale to wiedziałem jeszcze na studiach.
Komentarz
Turbulencja to koszmar matematyka. Lepiej wróżyć z fusów.
A w sobotę zawsze świeci słońce. Choćby przez chwilę, bez względu na stan wyjściowy i porę roku. O!
Ktoś jeszcze zauważył ?
coś mi się kojarzy o ludowej legendzie że w każdą sobotę roku słońce musi zaświecić choćby na jedną godzinę (lub krótką chwilę), ponieważ w tym dniu Matka Boska suszy wyprane pieluszki i ubranka Jezuska
Na Matki Boskiej Zielnej, jak zauważyła Mania, jest piękna bezdeszczowa pogoda. Na procesję na Boże Ciało - nie pamietam, kiedy padało i czy kiedykolwiek (godzinę późnej się zdarzało), na dożynki parafialne też nie pamiętam (a dzień przed i po już tak). Różne są zależności.
Ale prognoza typu "zima będzie taka a taka" to już kompletny idiotyzm.
Piękna pogoda to jest deszczowa.
No jasne, ale na procesję piękniejsza jest akurat bezdeszczowa.
a mi się kojarzy ta mundrość z teatru, że chociaż raz na przedstawieniu fuzja zawieszona na ścianie w salonie musi sama wystrzelić ☝️
No ale chyba można przewidzieć, że zimą będzie zimniej?
Jak jest zima, to jest zimno. Takie są odwieczne prawa natury ☝️
Ten zapowiadany deszcz spada, tylko czasem na mniejszym obszarze (deszcz w Warszawie to: całej? lewo/prawo brzeżnej, a jak na Bemowie tak a Wilanowie nie, to jak to liczyć) lub gdzie indziej lub odrobine później.
Opad może wywołać cokolwiek (samolot, mocniejsze lokalne zanieczyszczenie, zmiana temperatury) albo może stabilnie się to przemieszczać, mało co już z tego pamiętam.
A wiesz Kolego co to oznacza, kiedy z przodu jest opad, a z tyłu są wiatry?
Eden, mnie reminiscencje z Twojego życia słabo interesują
Nie kozakuj tak, każdego to czeka ☝️
Prędzej mi serce stanie niż .... się ciała jamiste nie wypełnią na wysokości zadania
że tak kulegom Ezopem pojadem....
a poza tym mniej świadomość, że moja żona dużo lepiej parkuje ode mnie, bo ja musze zobaczyć ile to jest 20 cm, a ona to po prostu czuje!
Forum wchodzi na nowe, nieosiągalne dotąd, poziomy.
"Zbójcerze również obchodzili Dzień Śmiechały" ;-)
Taki bałagan.
Zaczyna przypominać pokój nauczycielski.
...a nawet wznosi
...zimniej niż kiedy?
No właśnie, płynął punkty odniesienia
No i kto ma tu rację?
Przećwiczymy na piwku
Aaa, tak se przypomniałem...
A, że humer to zapodam.
Mieszkając w UK w latach osiemdziesiątych, jako zapalony koneser angielskiego piwa, mało wiela do londyńskich pubów uczęszczałem (z przewagą na "szczałem").
Ovay, bełły tamuj takie nalepki nad pisuarami coby pani sprzątaczce ułatwić pracę: "STAND CLOSER, DON'T FLATTER YOURSELF"
👣
🐾
🐾
https://www.onet_pl/informacje/onetwiadomosci/openai-oglasza-matematyczny-przelom-sprawa-budzi-kontrowersje/xfc1s1t,79cfc278
Jeśli na onecie piszą o równaniach Naviera-Stokesa, to wiedz, że coś się dzieje.
to jest piękne:
[naukowiec oświadczył, że używał modelu Codex OpenAI to swojej pracy i nagle OpenAI ogłasza, że model sam rozwiązał, i w dodatku]
Dział Humor w takiej sytuacji jest zaiste adekwatny!
Zaczyna się to przed czym jakiś czas temu ostrzegała część prawników: Właściciele LLM-ów zaczynają sobie rościć prawa do wyprawowanych przy ich pomocy rozwiązań czy dzieł. Niezła jatka prawnicza się szykuje....
A choć podają jaki jest wynik? Dostali jednoznaczność (bo istnienie to już Leray z Schauderem mieli) czy znaleźli kontrprzykład?
Przeczytałem raport. Pierdoły, nieregularność to znaliśmy 50 lat temu, dlatego rozwiązanie jest dystrybucją. Niech pokażą jednoznaczność lub jej brak. Wiem, że od eksplozji do bifurkacji tylko mały krok ale to wiedziałem jeszcze na studiach.