Jeśli ktoś się zgadza...
...z opinią że gospodarka leśna jest potrzebna, to prośba o podpis. Kolejne nadleśnictwo walczy o to, aby mogło coś w lesie robić a nie tylko zamieniać go w świątynię Matki Gai:
https://prawdziwaochronaprzyrody.pl/?fbclid=IwY2xjawVNK3ZleHRuA2FlbQIxMQBwZG9mAXNydGMGYXBwX2lkEDIyMjAzOTE3ODgyMDA4OTIAAR4nqHwyXL3vSL8s4tEVxSXWWTCpxTOxtavABWe1fZH7O8lZalLp7o_zB0M5nw_aem_571Lu8W8lmiaKWFn17zaKw
6
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.

Komentarze
Podpisałam, bo Tobie ufam i mam nadzieję, że nie chodzi tylko o wycinanie drzew.
Zrobione.
A temacie konieczności prowadzenia gospodarki leśnej polecam:
Źródło
Brzoście możesz to zweryfikować, czy wkleiłem bzdurę?
Generalnie nie ma układów samoregulujących, nie są nimi ani gospodarka ani przyroda. Jak chcemy coś mieć, musimy o to dbać. Tylko tyle i aż tyle.
Żeby był las, trza ciąć. Jeśli będziemy go „chronić” od poczęcia do usranej śmierci, nasi następcy będą żyli w stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz.
Zmienione warunki klimatyczne mówią nam, że trzeba z żywymi naprzód iść,
po życie sięgać nowe. Wówczas i dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy,
przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy.
Niech leśnik o las dba, stolarz zydle wyrabia, murarz domy buduje, krawiec szyje ubrania.
Prof. Gwiazdowicz OK. Wszystko się zgadza.
Oczywiście że nie tylko. Po to wymyślono gospodarkę leśną, żeby nie ciąć rabunkowo. Niestety dla obecnie rządzącej ekipy, "gospodarka leśna to zuo" i chwytają się wszelkich pomysłów, aby ją ograniczać. P. Hennig-Kloska powiedziała kiedyś, "NIESTETY, nie możemy zlikwidować gospodarki leśnej" (w domyśle: choć bardzo byśmy chcieli).
Napisałam to, bo mieszkam koło parku krajobrazowego, w którym w ostatnim roku powycinali całe obszary lasu do gołej ziemi. Nie wiem, czy to była gospodarka leśna, czy już rabunkowa, ale nie mogę na to patrzeć bez żalu.
Było to malowanie światłem dna lasu.
Nie jestem w stanie ocenić na odległość. Gospodarka rabunkowa polega na tym że wycina się "to co potrzebne", czyli najcenniejsze ekonomicznie egzemplarze a resztę się zostawia. Trwała gospodarka leśna polega na tym, że po użytkowaniu wprowadza się nowe pokolenie, siewem, samosiewem lub sadzeniem. W wypadku gatunków światłożądnych takich jak sosna i brzoza ciężko jest się obyć bez zrębu zupełnego. Nie wiem czy "Twój" las jest państwowy, prywatny czy samorządowy. O ile pamiętam, w tej chwili maksymalna dopuszczalna powierzchnia zrębu w Lasach Państwowych wynosi 6 ha. Ale rzadko odsłania się tak dużą powierzchnię. Coraz częściej też zostawia się nasienniki (czyli kilkanaście drzew na hektar) do naturalnego obsiewu.
Każdy ma swoje odczucia. Ja np. nie mogę patrzeć bez żalu na zamierające sosny, których w porę nie wycięto. Sam w swoim prywatnym lesie (byłym, teraz zostawiłem to zmartwienie dzieciom) też nie nadążałem z usuwaniem posuszu. Podobnie większość sąsiadów.
W latach 2016-2023 więcej dźef dźefnianych nasadzano niż rżnięto, a cały czas robiono i jedno i drugie w ramach Planów Urządzania Lasów, które mają obowiązek opracowywać i kierować nimi Nadleśnictwa pomiędzy Odrą a Bugiem (Kulega @Brzost niech mnie poprawi, jeżeli się mydlę). Jak jest od 13 grudnia 2023? Nie wiem, Kulega @Brzost może wie, czy dalej działa taka pragmatyka, że więcej sądzimy niż rżniemy?
Podpisane.
Ja też podpisałem.
Nie tylko w latach 2016-2023 ale generalnie w całym okresie który obejmuję pamięcią, nikt nie kwestionował planów urządzenia lasu. A lesistość wzrastała wskutek zalesiania gruntów wyłączonych z użytkowania rolniczego. Z jednym wyjątkiem - za "pierwszego Tuska" minister zaingerował w plany urządzenia opracowane dla nadleśnictw Białowieża, Hajnówka i Browsk, ręcznie obniżając wyliczony rozmiar użytkowania, wskutek czego zaniedbano cięcia sanitarne i wybuchła gradacja kornika drukarza.
Chyba mnie uspokoiłeś, bo to może tak wyglądać. Dzięki.
Tak. Ale wyciągnijmy z tego serszy wniosek. Według myślenia laika: wyrżnięcie wszystkiego jest złe a wyrżnięcie tylko części jest cacy, podcasz, gdy jest dokładnie na odwrót. Miejmy trochę pokory w ocenie działań innych ludzi, w naszych sądach.
Ja rozumuję prościej. Czy zna się Brzost na lasach? Zna. Czy mam do Brzosta zaufanie? No pewnie. Więc jak prosi o podpis, to podpisuję. Ja się będę znać na czym innym.
Co innego widzisz, co innego czytasz.
Podpisane dawno, ale ja nie o tym.
Czy takie rozumowanie będzie dotyczyć także szkolnictwa, a w szczególności dydaktyki historii jeżeli chodzi o Edena? Albo swądownictwa jeżeli chodzi o Kulegę @rozum.von.keikobad ? Czy w tych konkretnych przypadkach wystąpi brak czynnika zaufania?
Eden! miejżeż litość nad gospodarką leśną i nie pozycjonuj na jej kryzysie swoich żalów do Rozuma!
ale że jakie żale do Rozuma? Zaprawdę nie mam żadnych żalów do tego ancymona! Rozumiałbym jeszcze gdyby Kuleżanka wytknęła mi teraz rzekome żale do Kulegi Psora @los . Ale zapewniam, że takowych nie mam także i nigdy nie miałem! Postawione wyżej pytanie dotyczyło czystości sytuacji na tym forumku, standartów na nim obowiązujących.
Ps. a co do stanu gospodarki leśnej i Lasów Państwowych to informuję Kuleżankę, że dołożyłem i swoją cegiełkę do jej dobrostanu szeroko rozumianego nauczając historię w latach 2013-2021 przyszłych leśników w jednym z nielicznych techników branżowych
Pełne zaufanie.
Eden podpisałeś petycję?
Jak nie to podpisz bo technicy, których z mozołem edukowałeś nie będą mieli pracy i Twój wysiłek jak krew w piach.
No oczywiście, że podpisałem. Przecież jako były już uczyciel technikum leśnego, mieszkający w dodatku na terenie słynącym z pięknych i rozległych lasów czułem się szczególnie zobowiązany do podpisania tej petycji. Chyba nie ma obowiązku tutaj meldowania takich oczywistości
No! całuski, cukiereczki ciasteczka!
Podpisałam, rzecz jasna.
Ale nie tylko.
W lesie, po którym spaceruję pojawiły się plakaciki nawołujące do poparcia starań bliżej nieokreślonej grupy, aby Mazowiecki Park Krajobrazowy zamienić na "las społeczny". Do tego trochę bełkotu, jakie to wtedy korzyści uzyskamy.
Zrywam bez pardonu.
1737 -mało podpisów. Brzoście, wkleiłeś to również na X?
Nie działam na X.
Protest Branży Drzewnej pisze na FB:
@TVP3 Białystok o petycji aktywistów i naszej kontrpetycji w sprawie PUL-u Nadleśnictwa Dojlidy. 📺🎥
Materiał jest obiektywny, za co redakcji dziękujemy, nie często to się zdarza. 🙏✨
Przypomnijmy tylko, że nadleśnictwo już proponuje następujący kompromis:
zręby zupełne w nowym planie mają objąć zaledwie 3% powierzchni nadleśnictwa w ciągu całych dziesięciu lat; stosuje strefy buforowe przy głównych szlakach; 🌲🛤️
pozostawia stare drzewa i kępy ekologiczne; 🌳🟢
a część planowanych zrębów zastąpiło rębniami złożonymi. 🪓✅
To jest wyciągnięta ręka w stronę aktywistów i my to akceptujemy. 🤝 Nie akceptujemy natomiast wiecznego chciejstwa i argumentów typu: "słyszeliśmy od ludzi...". 🛑🗣️❌
Nasza petycja zdecydowanie wygrywa. 🏆🔥 Mamy już ponad 1800 podpisów! ✍️🚀 Jeśli chcesz ją wesprzeć, link w komentarzu. 🔗👇
A tu link do materiału TVP3 Białystok ➡ bialystok.tvp.pl/96197479/
Podpisane. Nie słyszałem zastrzeżeń do opieki LP nad zasobami leśnymi sięgającej początków drugiej RP, w dodatku lasy państwowe potrafiły wygenerować godziwy zysk jako spółka skarbu państwa. Po drugiej stronie mamy ingerencję różnych środowisk lewackich oraz jej skutki na przykładzie puszczy białowieskiej zjedzonej przez kornika. W dodatku całkiem niedawno w postępowej telewizji obejrzałem postępowy niemiecki film, którym autorzy przyznawali że tradycyjna gospodarka leśna jednak nie jest taka zła. Oczywiście to nie oznacza nieufności do kolegi.