Miłość/dobro działa.
W moim osiedlu było dwóch znanych gburów, którzy nie mówili kobietom "dzień dobry", mimo iż wszyscy się tu znamy. Ponieważ często spaceruję (z psem) - mijałam ich posesje, więc spotykaliśmy się wzrokiem, ale oni odwracali wzrok. Któregoś dnia zagadałam do jednego z nich: " dzień dobry, nie poznaje mnie pan? - Poznaję, odrzekł. - Nigdy mi pan nie powiedział dzień dobry, a jestem kobietą i przecież się znamy jako sąsiedzi. - Ale pani jest ode mnie młodsza." Od słowa do słowa okazało się, że jestem od niego starsza o 2 lata :-) Teraz kiedy przechodzę koło jego domu, uśmiecham się z daleka, a on pierwszy mnie pozdrawia.
Z tym drugim było inaczej; zaczęłam go zagadywać gdy widziałam jak ćwiczy na parkowej siłce, pod moim domem. Był zadowolony, bo mógł się pochwalić swoimi reumatycznymi dolegliwościami. Teraz pozdrawia mnie z daleka.
@Mania powiedział(a):
Miłość/dobro działa.
W moim osiedlu było dwóch znanych gburów, którzy nie mówili kobietom "dzień dobry", mimo iż wszyscy się tu znamy. Ponieważ często spaceruję (z psem) - mijałam ich posesje, więc spotykaliśmy się wzrokiem, ale oni odwracali wzrok. Któregoś dnia zagadałam do jednego z nich: " dzień dobry, nie poznaje mnie pan? - Poznaję, odrzekł. - Nigdy mi pan nie powiedział dzień dobry, a jestem kobietą i przecież się znamy jako sąsiedzi. - Ale pani jest ode mnie młodsza."
Komentarze
Miłość/dobro działa.
W moim osiedlu było dwóch znanych gburów, którzy nie mówili kobietom "dzień dobry", mimo iż wszyscy się tu znamy. Ponieważ często spaceruję (z psem) - mijałam ich posesje, więc spotykaliśmy się wzrokiem, ale oni odwracali wzrok. Któregoś dnia zagadałam do jednego z nich: " dzień dobry, nie poznaje mnie pan? - Poznaję, odrzekł. - Nigdy mi pan nie powiedział dzień dobry, a jestem kobietą i przecież się znamy jako sąsiedzi. - Ale pani jest ode mnie młodsza." Od słowa do słowa okazało się, że jestem od niego starsza o 2 lata :-) Teraz kiedy przechodzę koło jego domu, uśmiecham się z daleka, a on pierwszy mnie pozdrawia.
Z tym drugim było inaczej; zaczęłam go zagadywać gdy widziałam jak ćwiczy na parkowej siłce, pod moim domem. Był zadowolony, bo mógł się pochwalić swoimi reumatycznymi dolegliwościami. Teraz pozdrawia mnie z daleka.
Gdzie nie ma miłości tam wprowadź miłość a znajdziesz miłość. Święty Nasz Ojciec Jan od +.
...nawet jakoś wybrnął w miarę elegancko