Najpopularniejsze
Odp.: Różne fajne mapy
Mam wrażenie że gdy pogarszają sie warunki na drogach, kierowcy stają się ostrożniejsi. I jeśli nawet zdarzy się wypadek to mniejsze prawdopodobieństwo że będzie śmiertelny.
Brzost
Odp.: Ameryka w ogniu - maj 2020
Fajnie się Kożuszek odpalił:
Przekleję jak ktoś nie chce klikać:
Pamiętajcie jedno kochani: żałosna jest polska prawica, bo kocha bardziej Trumpa niż Polskę
Ale już wpaść w zbiorową histerię, razem z transnarodową, antytrumpową lewicą, w sprawie, która w ogóle nie dotyczy Polski i nazwać wszystkich, którzy się z Tobą nie zgadzają „szmalcownikami i zdrajcami narodu” to jest już styl, to jest piękne, zesraj się z nami u barbera, u którego sobie przycinam wąsik.
Kretyni jak ten w 1963 pisaliby, za New York Timesem, że Kennedy’ego zabiła prawica i ogólnie „ciemne demony Ameryki”, w 68’ po burdach w Chicago pisaliby, że Abbie Hoffman i inne dzieci bogatych i dobrze sytuowanych ludzi „walczą z systemem”, a w latach 80. pisaliby, że Reagan to amerykański kowboj - barbarzyńca, który chce doprowadzić do nuklearnej apokalipsy. Dziś typ ma obsesję, razem z najbardziej odklejaną częścią prawicowych antysystemowców, na punkcie akt Epsteina. Zresztą tu koło się zamyka, bo przecież Olivier Stone, prorok lewicowego umysłu spiskującego, który pokochał Putina, jest dziś kumplem Tuckera i innych, którzy obrzydzenie Ameryką wnieśli na prawicę.
Ostatecznie w BLM, w Intifadzie spod Starbucksa, w wywoływaniu zamieszek „antywojennych” i antydeportacyjnych chodzi zawsze o mniej więcej o to samo. Nie chodzi ani o czarnych, ani o Palestynę, ani o migrantów, ani o Ho Czi Minha. Chodzi o „rewolucję wewnątrz rewolucji” jak mówił Regis Debray - bunt daje absolwentom drogich uniwerków świadectwo własnej szlachetności i poczucie, że „zmieniają świat”, a potem jeszcze uruchamia kariery polityczne i pomaga w perspektywach zawodowych, które nie są obecnie zbyt różowe.
Jak pisze Al-Gharbi - temperatura rewolucji wygasa, gdy te pragnienia zaczynają być spełniane - np. w Polsce już nie ma obsesji na punkcie granicy, reportaży z przepychanek, Ibrahim już nie płynie rzeką. Nasi rządzą, przyszedł więc czas robienia kariery, są stanowiska, są granty dla naszych NGO-osów, jest dużo lepiej niż było za PiSu. Nigdy nie chodziło o Ibrahima



