CKM popierać związki partnerskie?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Odpowiadam wyłącznie w swoim imieniu, bez uogólniania na ogół katolików.
Generalnie oczywiście nie popieram rozwodów - ślub i przysięga przez Bogiem zobowiązuje aż do śmierci.
Zdarzają się jednak wyjątki. Bo obowiązuje również przykazanie "Nie zabijaj".
Jeżeli jedno z małżonków stanowi zagrożenie dla drugiego, a zwłaszcza dla dzieci konieczna jest separacja.
Całkowicie ją popieram.
Podałam przykład skrajny. Mogłabym podać mniej drastyczny, gdzie owe zabijanie dotyczyło nie ciała, ale duszy. Matka również zdecydowała się na rozwód.
W opisywanych przeze mnie sytuacjach kobiety NIE wstępowały w ponowne związki cywilne.
Ejmen.
Na temat unieważnianych przez KK ślubów nie będę się wypowiadać. Za cienki ze mnie miś w tym temacie.
Teraz - czy państwo powinno regulować sprawy powtórnych związków?
Wg mnie państwo powinno jak najmniej wtrącać się w prywatne sprawy swoich obywateli. A ponieważ, jak Cię znam, zaraz zaczniesz drążyć i podasz kontrprzykłady;), to już precyzyjnie - nie, nie powinno. Wg mnie - zaznaczam.
Każdy bierze na swoje sumienie takie decyzje. I ich konsekwencje. Genialnie opisał to Evelyn Waugh w "Powrocie do Brideshead", pozycji obowiązkowej dla każdego katolika - również wg mnie
Przykład pierwszy z brzegu - jak wiadomo w Polsce dozwolona jest aborcja na życzenie bez ograniczeń, kto nie wierzy niech spyta Natalię Przybysz. Ale ponieważ formalnie aborcja została zakazana, ich ilość spadła w sposób radykalny, co do tego zgadzają się zarówno zwolennicy jak przeciwnicy.
Jeśli sodomici nie będą prześladowani w sposób realny ale będą się czuć jak dziady, może to całkiem skutecznie zahamować falę sodomii.
W Kościele katolickim istnieje coś takiego jak Katechizm Kościoła katolickiego. Oraz odróżnienie grzchów ciężkich od grzechów wołających o pomstę do Boga.
Nieuczciwe jest w ogóle to zestawienie, ponieważ innowiercy i w ogóle poganie mogą się żenić lub wychodzić za mąż i nie jest to grzechem, lecz małżeństwem naturalnym.
Natomiast pedał - czyli SODOMITA - prowokuje Pana Boga do gniewu, a grzech sodomski jest w oczach Boga szczególnie obrzydliwy, o czym wprost jest napisane w Piśmie Świętym.
Yak więc jednak "z kościelnego punktu widzenia", cokolwiek miałoby to oznaczać, istnieje powód, by "życzliwiej traktować żonatego innowiercę [który żadnego grzechu nie popełnił] od pedała [czyli SODOMITY]"
Nie rozumiem, jak można tak się dać zbałamucić, żeby nie widzieć takiej podstawowej, katechizmowej oczywistości.
Bardzo słuszna i potrzebna uwaga. Często zdarza się nam katolikom - zamiast odwołać się po prostu do Katechizmu KK - posługiwać się np. cytatami z Pisma Świętego, zwykle wyrwanymi z kontekstu. Oczywiście mam na myśli rozeznanie na własne potrzeby i dyskusje "wewnątrzkatolickie".
I o tym własnie mówił Zygmunt August (inni władcy tamtego czasu tego nie rozumieli - i w zasadzie nadal nie rozumieją). Państwo ma stać na straży wolności sumienia - w ten sposób realizuje zarazem wartości wynikające z Katechizmu, jak i własny interes państwa-narodu.
Jak widać, nie ma tu sprzeczności. Państwo jest bytem powołanym do tego, żeby służyło narodowi, stało na straży jego dobra. A że przestrzeganie przykazań Bożych jest fundamentem dobra każdego człowieka, każdej rodziny i każdego narodu, kierowanie się przez państwo nakazami Dekalogu nie jest sprzeniewierzeniem, ale wypełnieniem jego roli w służbie narodowi.
Lub imperjalnej idei
Chyba nic. Nie dzieje się nic spektakularnego dotyczącego sodomitów, Nie są kastrowani i zakuwani w kajdany jak to było na Zachodzie sto lat temu, nie mają przywilejów jak to na Zachodzie jest teraz. Wszelkie dotyczące ich niedogodności wynikają wprost z samego zboczenia.
To jest problem raczej do spekulacji a nie do obserwacji.
Dodam tytułem wyjaśnienia - błysnąłeś na forum aż 170 komentarzami, z tego szacuję ok połowa to zwykła trollerka.
Dlatego nie zamierzam przepraszać.
Na koniec prosiłbym jeszcze o usunięcie konta.
Tym bardziej, że ten akurat komentarz nie był obraźliwy dla nikogo.
Niestety (pozostajac w metaforyce okulistycznej) administracja jest slepa jak polska temida.
W ogole, ile./u tam was jest w tym niebieskim ciele pedagogicznym, bo juz nic nie wiem!?