Czy wiesz co tak naprawdę się dzieje podczas Mszy Świętej ?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Modernizm jest kultem człowieka. Dlatego celebrans całuje stół tak, aby zarazem pokłonić się ludowi. Po czym odprawia NOM zwrócony ku ludowi.
To jest Nowa Ofiara dla Nowego Izraela. Pan Jezus (Baranek Boży) konał, kiedy w Świątyni zarzynano baranka paschalnego.
I chrześcijanie Nową Ofiarę składają w świątyniach, a nie w domach, po kolacji. (Nowych Świątyniach dla Nowego Izraela.)
I jest to pokazane trafnie na filmie: na ołtarzu dzieje się konanie krzyżowe, czyli stajemy na Golgocie pod krzyżem.
Stół wieczernikowy to kiedyś były balaski. (Dziś jeśli są, to najczęściej dekoracją.) I tu jest racja teraz kol. losa - jeśli nie ma balasek, to gdzie jest uczta paschalna? W kolejce? Co wygląda jak... kolejka do kasy? (Albo do okienka z wydawką obiadu.)
---
A jak to wygląda u braci odłączonych od Rzymu, lecz z prostą historią od starożytności?
Poprosiłbym coś starego i naukowego.
Ofiara została złożona w piątek ok. godz. 15 na wzgórzu Golgota poprzez śmierć na krzyżu.
Bez tej śmierci* NIE MA Kościoła (i mszy).
* dokładnie: bez zmartwychwstania, ale wpierw musiała nastąpić śmierć: pewna i nieodwracalna; tu: nawiązanie do Wieczerzy
Natomiast sama liturgia mszalna to już jakby czwartko-piątek.
Chodzi o to, że odwoływanie się tylko do Ostatniej Wieczerzy jest błędem, podobnie jak odwoływanie się tylko do Śmierci Krzyżowej też jest błędem. (częstym i tradsów do dziś; miesiąc temu upewniałem człeka na FB, że msza to RÓWNIEŻ uczta (Wieczerza) i tak ZAWSZE uczył Kościół)
Natomiast całe Nowe Wydarzenie było paralelne (równoległe) do Paschy, gdzie Chrystus nadał jej i nową treść i nową jakość (formę).
No nie ma znaczenia jak siedzieli przy stole apostołowie z Jezusem i jak spożywali jego Ciało (chleb), ale co przekazali dalej apostołowie.
Czyli co tak naprawdę jest ważne.
A tu akurat zgadzam się z kolegą, że sprawa 'przód - tył' kapłana jest jakimś sporem... dziwnym (nie o istotę, bo zawsze w którymś momencie liturgii będzie się gdzieś do kogoś (sory) tyłkiem).
Jak w dowcipie tradsowym.
Siedzi w czyścu dwóch księży, trads i nomowiec.
nom: Za co siedzisz?
trads: Bo nie założyłem mantylki. A ty?
nom: Bo założyłem.
-
edit:
.... nie założyłem manipularza. ...
A bardziej mądrymi słowami temat też ostatnio Benedyktyni poruszają tą serią :
Aaa, już wiem! Man..., man..., ciepło, ciepło, no ten, jak tam, no te drugie na man...
👣
🐾
🐾
Więcej w dłuższej rozprawce, a zacytuję fragment konkluzji:
👣
🐾
🐾
( interpunkcja w pogrubionym moja)
Warto przypomnieć sobie opis wizji tej chwili zawarty w Dzienniczku św. Faustyny.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
W zasadzie nie jest częścią mszy świętej.
Widać to w starej formie (trydenckiej). Można odprawić mszę BEZ komunii wiernych, a tę udzielić po mszy.
Tak kiedyś w Bytomiu roraty były. Msza przy bocznym mini ołtarzu (kościółek na 80 osób), bez tabernakulum, bez balasek. Więc "praktyczniej" było bez komunii wiernych. Po 'ite...' ksiądz się rozbierał do alby, szedł pod tabernakulum, rozstawiano balaski...
Wiecie jaka ZALETA? Brak rozproszenia w modlitwie mszy...
-
a jeśli chodzi o s. Faustynę,
to ja nigdy nic - poza smakiem opłatka - nigdy nic nie czułem, uniesień żadnych, wizji żadnych, wzruszeń żadnych, pokoju ducha żadnego.... mogę tylko przyjąć, że ktoś tak miał
(jakem wychowanek sióstr faustynek)
W Dzienniczku podoba mi się chłód. Pozbawione emocji relacje.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Matko Kościoła módl się za nami! +
Dziś znalazłem, poprzez post @Porys'a https://www.facebook.com/groups/618426134926964/permalink/882309381871970/