Sztuka, która zaginęła: dysputa scholastyczna
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Nie tak dawno doszłam do wniosku, że albo ten świat nie dla mnie, albo ja nie dla tego świata.
Alternatywa wykluczająca.
Dodatkowe założenie - świata, panie, nie zmienisz (prawda poparta empirią osobistą;)
Wniosek końcowy - jeden, oczywisty
Zmieniamy świat, jak sól. Jeśli się światu odbierzemy, któż straci on smak. W Polsce nihilistów jest mało, jednak większość ludzi wie, że jest dobro i zło.
W Rzymie chrześcijanie byli wszędzie i zmienili to pogańskie imperium.
Dlatego zachęcałam dziewczynki, żeby brały udział w tych debatach. Tym bardziej, że nikt inny nie podjął trudu organizowania dzieciakom dyskusji.
Temat jednak dużo szerszy, bo w ogóle coraz bardziej zastanawiam się, jak przygotowywać młode pokolenie do życia. Do życia we współczesnym świecie, w którym siłę argumentów zastąpił argument siły.
Z pewnością na wojowników. Ale jakimi metodami?
Tu już tekst Jorgego był mi dobrą inspiracją - nie może być tak, żeby wróg nas tłamsił - wykluczone.
Temat wart oddzielnego wątku.
Może go założę, jak już się uporam ze swoją robotą.
A swoją drogą, bardzo jestem ciekawa tematów takiej debaty oksfordzkiej. Zwłaszcza jeśli wynik rozstrzyga głosowanie. Możesz podać przykład?
Świat zawsze był, jaki był. Nasze czasy niewiele tu zmieniły, poza jedną sprawą, na którą los zwrócił uwagę: wszyscy jesteśmy sąsiadami Królowej Angielskiej (a przynajmnniej we własnym mniemaniu) .
Brrr... Nie wieder Krieg!
Resztę Kolega wygrał?
Abp Wielgus dysponuje wielgą wiedzą ale również wielgim talentem literackim. Przeczytałem toto na głoś Koleżance Małżonce i jeszcze nigdy wsześniej nic tak dobrze misie na głoś nie czytałło.