Modernizacja armii, zakupy uzbrojenia .
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
https://www.tysol.pl/a90011-niemieckie-media-kraje-europy-wschodniej-nie-kupuja-juz-niemieckiej-broni-stracily-zaufanie-do-berlina
?
A właśnie to pokazuje kto jest z kim.
Test na to, czy rząd ma jaja i moce sprawcze, to zrobienie ustawki z Ukrainą, czyli tam idzie duża ilość pozytywnych komentarzy od Terytorialsów, Liniowych, Specjalsów odnośnie GROTA, a my w ramach wdzięczności przekazujemy partię 5 tyś karabinów za free. Operację medialną robią Ukraińcy, bo są w tym dużo lepsi niż my.
Przekaz akcji: na paradzie HK prezentuje się dużo lepiej, ale w okopie czy na strzelnicy GROT jest tym, na czym można polegać.
No któżby się spodziewał, że ktoś może wyciągnąć najprostsze wnioski.
Wyciągnęli oczywisty wniosek że sp*dolili.
Przyjrzyjmy się zdaniu - z powodu niechęci do udzielenia pomocy Ukrainie Berlin stracił zaufanie. Czyli już nie tak, że głupie i tępe słowiaństwo idąc bezmyślnie za przykładem faszystowskiej Polski postanowiło zrobić sobie na złość i odrzucić dobro, jakość i cudowność oferowaną przez niemcy.
Ja jestem zdziwiony.
Ja nie mam ani kawałka takiej wiary.
Oczywiście że Kolega napisał jak jest, ale ja się dziwię że niemców stać nawet na podstawową, niepełną i nawet nie połowiczną samokrytykę. Publiczne przyznanie się że ich sprzęt nie jest najwyższych lotów - oj, to za wysokie progi, to już prawda zbyt bolesna by jej nie wyprzeć wszelkimi środkami.
Może dlatego, że to amerykański AR15, dokładnie M4 w wersji zmodyfikowanej - czyli niemcy nie wymyślili tego, tylko ulepszyli (* ulepszyli pod kątem wojsk specjalnych, bo do wojsk liniowych ten karabinek niespecjalnie się nadaje).
Natomiast ichniejsze HK G36 - no, zacytuję wikipedię:
"W 2014 roku, niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen ogłosiła, że G36 ma problemy z celnością. Miało się tak dziać w podwyższonej temperaturze oraz podczas rozgrzania wskutek prowadzenia ognia przez dłuższy czas. Testy wykazały że po wystrzeleniu 4 magazynków ogniem ciągłym, karabinek bardzo mocno tracił na celności. Zdania były podzielone.
Niemieckie ministerstwo obrony wystąpiło z roszczeniami względem koncernu Heckler & Koch. Jednak sąd oddalił roszczenia ministerstwa, gdyż według niego, ministerstwo nie określiło wcześniej odpowiednich wymogów technicznych względem tej broni.
W kolejnych latach, Bundeswehra rozpoczęła wycofywanie karabinka ze swojego uzbrojenia.[1][2] "
Było coś o celności po iluś tam magazynkach? Nie? No to wuj, znaczy że nie trzeba, więc co będziemy nadgorliwi - lufa po taniości. Jak ktoś będzie miał jakieś "ale" to go odeślemy do twórcy wymagań.
U nas podobny numer się odwalił w latach 90tych przy wyborze pistoletu dla wojska - miał być niemożliwy do rozłożenia z nabojem w komorze, lekki, i coś tam jeszcze. No to był - WIST 94 łódzkiej firmy Prexer, która... nie produkowała nigdy broni strzeleckiej. Zrobiła pistolet polimerowy, lekki, według założeń - awaryjny jak jasna cholera, przekleństwo żołnierzy po dziś dzień, do tego stopnia że do Afganistanu czy Iraku zabierali leciwe P83, które niezawodnie strzelały, więc miały gigantyczną zaletę w przeciwieństwie do przepisowego, nowego wówacz WISTa94.
WISTa wybrano kosztem MAGa95, a potem jego zmodyfikowanej, lżejszej wersji MAG98. Gdyż lżejsza wersja była 80 gramów za ciężka w stosunku do wymagań - więc bardzo dobry jak na owe czasy pistolet musiał pójść się walić. Przez 80 gramów.
Magów wyprodukowano bardzo mało - pochwalę się moim, jednym z 2000 istniejących w ogóle egzemplarzy, wersja 95. W najpiękniejszej jaka powstała, wiśniowej oksydzie:
Potem już produkowano po taniości z jakąś piecoutwardzalną farbą zamiast oksydy, a w końcu z braku zamówień, zakład Łucznik ogłosił upadłość.
Dziś FB Radom nie ma nawet prawa do nazwy ani projektu MAG, bo syndyk masy upadłościowej sprzedał prawa katowickiej firmie Works (która nic z tym nie zrobiła).
Dzisiejszy, wprowadzony do wojska VIS100 to nic innego jak rozwojowa wersja MAGa - porównajcie sobie (nawiasem mówiąc poniżej MAG ma właśnie tą czarną piecoutwardzalną farbę zamiast oksydy):
Ale co do zasady - no nie jest to czołg przyszłości, również jego możliwości rozwojowe się kończą. A skoro już kupujemy - to kupmy coś perspektywicznego. Co prawda Amerykanie już szykują następce Abramsa, ale przewidują ich eksploatację jeszcze bodaj 15 lat, nie uważam by w Europie coś się tak radykalnie zmieniło, że w podobnym czasie Abramsy będą przestarzałe. A są przecież lepsze od Leosi.
I najlepsze - niemcy ponoć nie są w stanie udźwignąć projektu Leopard 3. Coś tam było o szukaniu kooperanta w Europie, ale sprawa utknęła w martwym punkcie i nie wiadomo jak to się potoczy. Jest możliwe że Leo3 w ogóle nie powstanie.
Cztery magazynki to 120 nabojów, to nie jest nie wiadomo ile. Standardowe ukompletowanie Grota to 8 magazynków, a żołnierze noszą przy sobie sześć. Żołnierze liniowi, którzy zasadniczo aż tak dużo nie strzelają.
Karabinek wypluwa w trybie ognia ciągłego jeden pełny magazynek w dwie (!) sekundy.
Tu ma Kolega materiał na długo przed wprowadzeniem Grota - żołnierz używa 60 nabojowego magazynka (normalne mają 30 nabojów, ten to raczej ciekawostka do testów), a całe strzelanie odbywa się między 22 a 26 sekundą:
Czyli w sytuacji awaryjnej, np wpadnięcia w zasadzkę, tudzież konieczności pokrycia ogniem osłonowym jakiegoś obszaru, np podczas walki w mieście - HKG36 drastycznie traci celność. No nie chciałbym być żołnierzem mającym taką broń do dyspozycji.
Dla porównania Grot akurat odprowadzanie ciepła ma znakomite. Wiadomo - pod wpływem temperatury celność w każdym karabinku będzie spadać, ale na to są normy. I w tychże Grot radzi sobie bardzo dobrze.
https://www.bbc.com/news/world-us-canada-58021390
2. Pożar, a nie takie fuszerki w wykonaniu, że z 730 dni w morzu jednostka spędziła 90, czyli jakieś 12,5%
https://defence24.pl/przemysl/pioruny-dla-estonii-szef-mon-potwierdza
Jako że z dużym prawdopodobieństwem można założyć że kupi je Ukraina, to coś się rusza w temacie eksportu polskiego uzbrojenia. Być może ta wojna będzie początkiem konkretnego zainteresowania polskimi produktami - te udane, prócz tego że udane, są zwykle znacznie tańsze od zachodnich odpowiedników, a robotę robią.