@Brzost powiedział(a):
U mnie faktycznie przestało to w ogóle być wyrzeczeniem. Popijam wyłącznie w (dobrym) towarzystwie. Ale nie wiem czy to skutek metody czy raczej kwestia wieku ;-)
Postanowienie picia tylko w dobrym towarzystwie nieuchronnie prowadzi do abstynencji.
Taka anegdotka: Żona kolegi naczytała / nasłuchała się specjalistów, mówiących, ze alkoholizm to kwestia nie tyle ilości czy częstości ale regularności. No i - niestety całkiem poważnie - doszła do wniosku, że P. jest na najlepszej drodze do alkoholizmu bo od 25 lat regularnie 1 stycznia około godziny 00:00 spożywa lampkę szampana....
Komentarz
Postanowienie picia tylko w dobrym towarzystwie nieuchronnie prowadzi do abstynencji.
A żona?
Żona jest najlepszym towarzystwem, więc raz na jakiś czas wypijamy razem po lampce wina.
Ja tam nie ma problemu z tym, bo nie piję jedynie 4 razy w roku:
idzie wytrzymać
Taka anegdotka: Żona kolegi naczytała / nasłuchała się specjalistów, mówiących, ze alkoholizm to kwestia nie tyle ilości czy częstości ale regularności. No i - niestety całkiem poważnie - doszła do wniosku, że P. jest na najlepszej drodze do alkoholizmu bo od 25 lat regularnie 1 stycznia około godziny 00:00 spożywa lampkę szampana....
Rozumiem, że chodzi o Oktawę Wielkanocną i uroczystość NSPJ?
@allium
Po przemyśleniu, to czasem nawet 3, bo zależy kiedy 24.12 wypada!