Można się bawić, tyle że w każdym zabawowym wariancie pompujesz poparcie koalicji do poziomu wyników z 2023 r. (u Ciebie 54%, w 2023 r. 53,7%), a prawicę zbijasz do dość niskich poziomów, poniżej jakichkolwiek sondaży i zwłaszcza wyników z lat 2024-25. I co ciekawe, uzyskujesz jedynie przewagę 2 głosów ponad połowę parlamentu, co oznacza że układ w jakim szli w 2023 r. był dla nich korzystniejszy.
Żeby taki scenariusz się ziścił, koalicja musiałaby zyskać poparcie ludzi, którzy w 2025 r. w II turze głosowali na Nawrockiego, a w I na Brauna, Mentzena i Nawrockiego.
Wyżej postawiłeś tezę, że do samodzielnych rządów Tuskowi wystarczy zjeść koalicjantów i napompować Konfy kosztem PiS. Żeby to matematycznie wykazać przesypujesz kilka % z prawicy do koalicji, czyli robisz wbrew deklarowanym założeniom.
Komentarz
Można się bawić, tyle że w każdym zabawowym wariancie pompujesz poparcie koalicji do poziomu wyników z 2023 r. (u Ciebie 54%, w 2023 r. 53,7%), a prawicę zbijasz do dość niskich poziomów, poniżej jakichkolwiek sondaży i zwłaszcza wyników z lat 2024-25. I co ciekawe, uzyskujesz jedynie przewagę 2 głosów ponad połowę parlamentu, co oznacza że układ w jakim szli w 2023 r. był dla nich korzystniejszy.
Żeby taki scenariusz się ziścił, koalicja musiałaby zyskać poparcie ludzi, którzy w 2025 r. w II turze głosowali na Nawrockiego, a w I na Brauna, Mentzena i Nawrockiego.
Wyżej postawiłeś tezę, że do samodzielnych rządów Tuskowi wystarczy zjeść koalicjantów i napompować Konfy kosztem PiS. Żeby to matematycznie wykazać przesypujesz kilka % z prawicy do koalicji, czyli robisz wbrew deklarowanym założeniom.
...PiS w tych notowaniach to z harcerzami czy sami maślarze?