Skip to content

Pisma św. Maksymiliana Marii Kolbego

1234568»

Komentarz

  • Z 593h

    Ja jeszcze nie wiem nic z Kapituły Gen[eralnej], chociaż już 11, ale niezadługo zapewne coś z wiadomości do Port Saidu przyjdzie. W każdym razie ufam, że jakkolwiek ona się odbyła, Niepokalana swoje plany przeprowadzi, bylebyśmy tylko co dzień w każdym naszym obowiązku, czy dużym czy małym, starali się coraz doskonalej zgadzać się z Jej Wolą i pełnić Jej Wolę, a nie naszą, chociażby nawet bardzo i bardzo mądrą się wydawała. Ofiara z własnej woli to ofiara najtrudniejsza, ale też i najmilsza Panu Bogu, bo to ofiara z całej naszej istoty. Idąc tą drogą zapewne najprędzej przez Niepokalaną i w Niej uświęcimy siebie i zdobędziemy cały świat dla Niepokalanej, a w Niej dla Jezusa, a w Nim dla Boga, Trójcy Przenajświętszej.

  • Z 594

    Niepokalana musi być i to jak najprędzej Królową wszystkich i ludzi, i zgromadzeń, i każdego z osobna. Kto uprze się i nie podda się Jej panowania, ten zginie, kto zaś uzna Ją za Królowę i ruszy jako rycerz na podbój świata dla Niej, ten będzie żyć, kwitnąć i rozwijać się coraz bujniej. To dotyczy każdej duszy, każdego zgromadzenia i każdej istoty zbiorowej (zakony, stowarzyszenia religijne, państwa itd.).

  • 594a

    Do Mugenzai no Sono [ 1 ]

    [Niepokalanów, po 16 VII 1936]

    PS
    Drogie Dzieci!

    Mało dopisuję, bo niezadługo list ruszy, a potem... przechadzka ogólna do Piasecznicy. W chwili wolniejszej coś więcej może popiszę. Wczoraj odwiedziłem chorego brata Leopolda [ 2 ] operowanego na przepuklinę. Już mu lepiej. W tych dniach odwiedzę jeszcze dwóch braci leżących w szpitalu w Warszawie [ 3 ]. Rozłożyłem sobie czas tak, że do południa przebywam w celi i przyjmuję braci, którzy mają mi co do powiedzenia, poradzenia się itd., a po południu pragnę zwiedzić każde miejsce, każdy warsztat pracy i odwiedzić każdego przy pracy czy to we dnie, czy w nocy.

    Napisano Wam już ponoć, że mimo ograniczeń będzie mógł Niepokalanów posyłać co miesiąc 1.500 jenów do Japonii. Władze bowiem doceniają nasze wysiłki misyjne i bynajmniej nie są tak "masońskie" jakby się zdawało. Dość zaznaczyć, że samo Ministerstwo Oświaty przysłało przedstawiciela z zaproszeniem do wspólnej współpracy nad wytępieniem bolszewizmu i wolnomyślicielstwa. Nawet proponowano nam zasiłki dla M[ałego] D[ziennika] (o czym chyba już pisałem), tylkośmy odmówili.

    Bądźcie spokojni, kochajcie się wzajemnie znosząc wzajemne usterki, by pogoda ducha pociągała dusze pogan do Niepokalanej. Przy pomocy Niepokalanej wszystko możemy nie tylko zrobić, ale i znieść (choć to jest trudniejsze).

    W Niepokalanej
    br. Maksymilian M-a

    [Dopisek] Mina sama ni kokoro de yoroshiku [ 4 ].

    [ 1 ] Dopisek do niezachowanego listu z Niepokalanowa do Mugenzai no Sono. Dnia 16 VII 1936 zakończyła się kapituła prowincjalna w Krakowie, na której wybrano św. Maksymiliana gwardianem Niepokalanowa. Tekst PS pisany w jakiś czas potem.
    [ 2 ] Br. Leopolda Żuka.
    [ 3 ] Br. Barnabę Borunia i br. Baltazara Strużewskiego.
    [ 4 ] Pozdrawiam Was wszystkich z całego serca.

  • Z 600

    Dziecko Drogie, kochajmy Niepokalaną co dzień więcej i więcej. Tu nie ma i nie może być granicy, a Ona coraz bardziej oczyszczać będzie serce nasze z naturalizmu i przemieni w siebie. Cześć Niepokalanej, to tajemnica, której wielu nie zna jeszcze, a raczej zna i praktykuje tylko powierzchownie, a tymczasem to jest z woli Bożej istota całej świętości.

  • 610

    Do br. Henryka Borodzieja

    Niepokalanów, 29 XII 1936

    Maryja!
    Drogie dziecko,

    Trzymaj się, Dziecko, spokojnie wszystkiego [ 1 ], com ci w sprawie duszy kazał. Nie myśl już o tym, co było, czy przeszłe spowiedzie dobre i bądź spokojny, że Niepokalana sama Cię prowadzi i doprowadzi nie na zatracenie, ale naprawdę na zbawienie duszy. Bądź tylko posłuszny ślepo i przekonany, że Niepokalana jest z Ciebie zadowolona i to zawsze. Ja Cię rozumiem dobrze i nakazuję być spokojnym i nie trapić się. I nie tylko do tego czasu, kiedym mówił, można być spokojnym, ale i w przyszłości [ 2 ] także można i trzeba.
    Módlmy się nawzajem.

    Twój
    O. Maksymilian M-a Kolbe

    [ 1 ] W oryginale wyraz podkreślony dwukrotnie.
    [ 2 ] Wyraz podkreślony dwukrotnie.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.