O Maryjo, Świątynio Trójcy; Maryjo, Nosicielko Ognia...
Maryjo, Ziemio urodzajna. Ty jesteś tą młodą rośliną,
która dała nam wonny kwiat Słowa jednorodzonego, Syna Boga,
w Tobie bowiem zostało zasiane to Słowo.
Maryjo, Wozie Ognisty, Ty niosłaś ogień ukryty
i przysłonięty popiołem Twego człowieczeństwa...
O Maryjo, widzę, że Słowo, które dałaś, jest w Tobie,
nie będąc odłączone od Ojca...
W tym wszystkim ukazuje się godność człowieka,
dla którego Bóg uczynił tak wiele i tak wielkie rzeczy...
Dziś także, o Maryjo, w Tobie objawia się moc
i wolność człowieka, bowiem gdy Anioł posłany był do Ciebie,
aby Ci zwiastować tajemnicę daru Bożego,
Syn Boży nie zszedł do łona Twego
zanim nie zgodziłaś się w Twej woli.
On czekał u drzwi Twojej woli, aż Mu otworzysz,
gdyż pragnął wejść do Ciebie i byłby nigdy nie wszedł,
gdybyś Mu nie była otwarła...
Pukała do drzwi Twoich, o Maryjo Boskość odwieczna,
lecz gdybyś nie otwarła, Bóg nie zwiastowałby się w Tobie...
Do Ciebie się uciekam, Maryjo,
Tobie oddaję moje błaganie za słodką oblubienicą Chrystusa
oraz za Jego Wikariusza na ziemi,
ażeby do prowadzenia Kościoła świętego
otrzymał światło rozwagi i roztropności.
Amen.
Dlaczego jednak piszę wola Boża i wola Niepokalanej, a nie tylko wola Boża? - Moi Drodzy, Pan Bóg jest nieskończenie miłosierny, ale też i nieskończenie sprawiedliwy. Niepokalaną zaś stworzył na to, by Jej oddać królestwo tylko miłosierdzia. My zaś oddaliśmy się Niepokalanej jako narzędzia w Jej ręku nie dla karania sprawiedliwego, ale dla zbawienia biednych dusz, więc jesteśmy narzędziem miłosierdzia Bożego.
jak potężną musi być Niepokalana, Pan Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje [Jk 4,6], a Niepokalana z miłosierdzia Bożego nawet pysznych za narzędzia używać potrafi. Zdaje mi się, że na sądzie ostatecznym skrzętnie będziemy odkrywać przed wszystkimi nasze nędze, by czasem jakaś nie uszła uwagi, aby się okazało, co może Niepokalana, nasza najlepsza Mamusia, i kim musi być sam Bóg, jeżeli taką Dobroć stworzył.
I tak jeden z braci przychodzi i mówi, że nie czuje takiej miłości ku Niepokalanej jak przedtem, Niepokalanów staje mu się obojętny, a nawet odczuwa pewne zadowolenie, gdy usłyszy coś, co umniejsza czci Matki Bożej. Pytam, od kiedy to? Odtąd, mówi, gdy słyszałem, jak w pociągu przez Syberię Ojciec Wszechpośrednictwa Matki Bożej zaprzeczał.
"We wszystkich niebezpieczeństwach i uciskach, we wszystkich wątpliwościach i utrapieniach waszych wzywajcie Maryi, myślcie o Maryi, niech Ona będzie zawsze w myśli i na ustach waszych"
Mariologię studiować bardzo będzie dobrze, ale pamiętajmy zawsze, że więcej poznamy Niepokalaną w pokornej modlitwie, w miłosnym doświadczeniu życia codziennego, niż z uczonych definicji, dystynkcji i argumentów (chociaż i tych zaniedbywać nie wolno). Ona jest tak kimś wzniosłym, tak bliskim Trójcy Przenajświęt[szej], że jeden z Ojców świętych, nie waha się nazywać Ją "complementum Sanctissimae Trinitatis", tj. "dopełnieniem Trójcy Przenaj[świętszej]" [ 3 ]. Nic więc dziwnego, że rozum ludzki skończony gubi się, gdy Jej tajemnic docieka, a zarozumiała głowa głupieje jeszcze bardziej.
Niechby o tych rzeczach wiedzieli wszyscy w Niepokalanowie i "Dzieci Maryi" i inni.
Co dzień bardziej stawajmy się Niepokalanej i w Niej i przez Nią Jezusowymi, Bożymi, a nie czasem obok Niej. Nie służymy Bogu Ojcu i Panu Jezusowi, i Niepokalanej, ale Bogu w P. Jezusie i przez P. Jezusa, a P. Jezusowi w Niepokalanej i przez Niepokalaną. Czyli bezpośrednio, bezgranicznie i wyłącznie Niepokalanej. Z Nią zaś, w Niej i przez Nią P. Jezusowi. A z Nim, w Nim i przez Niego Bogu Ojcu.
A Duch Święty?
On w Niepokalanej, jak Druga Osoba Trójcy Przenajświęt[szej] Syn Boży w P. Jezusie. Z tą jednak różnicą, że w P. Jezusie są dwie natury Boska i ludzka a jedna osoba, Boska. Niepokalanej zaś i natura, i osoba różni się od natury i osoby Duch[a] Przenajśw[iętszego]. Zjednoczenie jednak to jest tak niewysłowione i doskonałe, że Duch Przenajśw[iętszy] działa tylko przez Niepokalaną swą Oblubienicę. Stąd Ona Pośredniczką wszystkich łask Ducha Przenajświętszego. A ponieważ każda łaska jest darem Boga Ojca przez Syna i Ducha Św[iętego], stąd nie ma łaski, co by nie była Jej własnością, daną Jej do dowolnego rozporządzenia.
Czcząc wiec Niepokalaną, czcimy w szczególniejszy sposób Ducha Przenajświętszego, i tak jak łaska spływa na nas od Ojca przez Syna i Ducha Św[iętego], tak słusznie owoce tej łaski wstępują od nas do Ojca w porządku odwrotnym, tj. przez Ducha Św[iętego] i Syna czyli Niepokalaną i P. Jezusa. Jest to prześliczny pierwowzór akcji i reakcji, równej i przeciwnej, jak głoszą nauki przyrodnicze.
[ 3 ] Po raz pierwszy podobną formułę spotykamy u Hezychiusza z Jerozolimy (V w.): "universum Trinitatis complementum". Autor podkreślił przy jej pomocy świętość Maryi: cała Trójca Święta zamieszkała w Matce Najświętszej. Później posługiwano się podobnymi formułami w innym znaczeniu, mianowicie na określenie ścisłych związków Maryi z poszczególnymi Osobami Trójcy Przenajświętszej. Przyjmują wspomnianą formułę np. A. H. Lépicier, B. H. Merkelbach, E. I. Campana, G. Alastruey, G. Roschini; odrzucają jako niewłaściwą np. J. I. Scheeben, J. H. Newman, L. Janssens czy Al. Janssens. Zwolennicy tytułu "Complementum SS. Trinitatis" wyjaśniają, że Maryja "uzupełnia" Trójcę Świętą jedynie w sposób nieistotny i zewnętrzny.
Por. J. Bittremieux, Relationes Beatissimae Virginis ad Personas SS. Trinitatis, "Divus Thomas" (Piacenza) 37 (1934) 549-568, 38 (1935) 6-41; G. Alastruey, La Santissima Vergine Maria, vol. I, Roma 1952, 128nn.
Czy istnieje korelacja pomiędzy deprecjacją Kultu Maryjnego, a istnieniem środowisk wewnątrzkościelnych zdominowanych przez osoby, których sfera afektywna jest niefeminocentyczna?
„Bóg Duch Święty powierzył Maryi, swojej wiernej Oblubienicy, swoje niewypowiedziane dary i wybrał Ją na szafarkę wszystkiego, co posiada, tak że Ona rozdziela wszystkim, komu chce, ile chce, jak chce i kiedy chce, wszystkie Jego dary i łaski. Duch Święty nie daje ludziom żadnego daru niebieskiego, którego by nie przekazał przez Jej dziewicze ręce.”
„Gdy Duch Święty, Jej Oblubieniec, znajdzie Maryję w jakiejś duszy, spieszy tam i wchodzi w nią w całej pełni. Wypełnia ją obficie, w takim stopniu, w jakim dusza ta czyni miejsce dla Jego Oblubienicy. Jedną z głównych przyczyn, dla których Duch Święty nie dokonuje obecnie wielkich cudów w duszach, jest to, że nie znajduje w nich dostatecznie wielkiej jedności ze swoją wierną i nierozłączną Oblubienicą.”
Pokaż co Fehlner pisał o św. Maksymilianie w temacie rozumienia relacji Maryi i D. Ś.
Fr. Peter Damian Fehlner OFM Conv. (1931–2018) był jednym z największych znawców i obrońców teologii św. Maksymiliana Kolbego w języku angielskim. W swojej kluczowej książce St. Maximilian M. Kolbe, Martyr of Charity – Pneumatologist: His Theology of the Holy Spirit (2004) oraz w esejach szczegółowo analizuje i broni oryginalną myśl Kolbego na temat relacji Maryi (jako Niepokalane Poczęcie) do Ducha Świętego. Fehlner nie tylko cytuje i wyjaśnia Kolbego, ale pokazuje, jak jego intuicje wpisują się w tradycję franciszkańską (Bonawentura, Duns Szkot) i rozwijają ją.
Kluczowe elementy interpretacji Fehlnera
Fehlner podkreśla quasi-incarnatio (quasi-wcielenie) Ducha Świętego w Maryi oraz tytuł „stworzonego Niepokalanego Poczęcia” (w odróżnieniu od Ducha Świętego jako Niepokalanego Poczęcia Nie stworzonego). Oto obszerne fragmenty z Fehlnera (lub parafrazy jego myśli cytowane na stronach związanych z Kolbem):
W cnocie tego oblubieńczego zjednoczenia, formalnie oznaczonego tytułem Complement [Uzupełnienie Trójcy], Maryja jest w stanie wejść jak nikt inny w porządek unii hipostatycznej, Jej dusza jest całkowicie ubóstwiona, ponieważ przez łaskę Niepokalanego Poczęcia została ‘transsubstancjowana’ w Ducha Świętego.)
Fehlner wyjaśnia dalej kontekst „wierzchołka miłości” (vertex of love) Kolbego:
W unii Ducha Świętego z Maryją „nie tylko miłość łączy te dwie istoty, ale pierwsza z Nich [Duch Święty] jest całą miłością Najświętszej Trójcy, podczas gdy druga [Maryja] jest całą miłością stworzenia, i tak w tej unii niebo łączy się z ziemią, całe niebo z całą ziemią, cała Miłość Nie stworzona z całą miłością stworzoną: to jest wierzchołek miłości.”
Fehlner komentuje to jako równowagę akcji i reakcji (inspirowaną fizyką), gdzie Maryja jako stworzone Niepokalane Poczęcie daje adekwatną odpowiedź na miłość Ducha Świętego (Nie stworzonego Niepokalanego Poczęcia).
Transsubstancjacja w Maryję i Ducha Świętego
Fehlner rozwija myśl Kolbego o całkowitym oddaniu się Maryi jako „transsubstancjacji” w Nią:
Wynika z tego, że tylko przez bycie transsubstancjowanym w Maryję, stworzone Niepokalane Poczęcie, możemy się zjednoczyć z Bogiem tak, jak Ona jest z Nim zjednoczona w sposób wyjątkowy – będąc transsubstancjowanymi wraz z Nią w Niepokalanego Poczęcie Nie stworzone, którym jest Duch Święty.
Fehlner łączy to z Eucharystią i Kościołem (Maryja jako Virgo Ecclesia Facta – Dziewica-Stająca-się-Kościołem):
Działanie transsubstancjujące, przez które realizuje się Ofiara i Obecność Eucharystyczna, jest z woli Boga powiązane z mediacją Matki Bożej [...] gdy nasza partycypacja w tajemnicy Eucharystii jest taka, jaka powinna być, wówczas komunia członków z Głową i między sobą ma charakter maryjny.
Obrona i kontekst teologiczny Kolbego według Fehlnera
Fehlner broni Kolbego przed zarzutami (np. o „mariolatrię” czy zacieranie granic między stworzeniem a Bogiem). Podkreśla, że Kolbe zawsze odróżnia unię Maryi z Duchem Świętym od unii hipostatycznej Chrystusa (Maryja pozostaje stworzeniem, ma odrębną osobę i naturę). Jej zjednoczenie jest najdoskonalsze ze wszystkich możliwych w porządku łaski – jako „transparent icon” lub „quasi-incarnation” Ducha Świętego.
W szerszym kontekście Fehlner widzi w Kolbem kulminację franciszkańskiej mariologii i pneumatologii: Maryja jako Complement Trójcy, Oblubienica Ducha, Córka Ojca i Matka Syna – umożliwia pełną współpracę stworzenia z Bogiem w dziele zbawienia.
Te cytaty i interpretacje pochodzą głównie z książki Fehlnera o Kolbem jako pneumatologu oraz z artykułów, które go cytują i parafrazują. Fehlner uważa myśl Kolbego za głęboki, ortodoksyjny wkład w teologię, rozwijający tradycję, a nie odbiegający od niej.
Nie lękaj się nadmiernej miłości do Matki Najświętszej, nigdy nie będziesz Jej kochał dostatecznie.
@Filioquist powiedział(a):
...ale jestem zaskoczony mimo wszystko
Objawienie w La Salette:
Jeżeli lud mój nie zechce się poddać, będę zmuszona puścić ramię Mojego Syna. Jest ono tak mocne i tak ciężkie, że nie zdołam go dłużej powstrzymywać. Od jak dawna już cierpię za was. Chcąc, by Mój Syn was nie opuścił, jestem zmuszona ustawicznie Go o to prosić, a wy sobie nic z tego nie robicie! Choćbyście nie wiem jak się modlili i nie wiem co czynili, nigdy nie zdołacie wynagrodzić trudu, którego się dla was podjęłam.
Komentarz
Św. Katarzyna ze Sieny - Doktor Kościoła
O Maryjo, Świątynio Trójcy; Maryjo, Nosicielko Ognia...
Maryjo, Ziemio urodzajna. Ty jesteś tą młodą rośliną,
która dała nam wonny kwiat Słowa jednorodzonego, Syna Boga,
w Tobie bowiem zostało zasiane to Słowo.
Maryjo, Wozie Ognisty, Ty niosłaś ogień ukryty
i przysłonięty popiołem Twego człowieczeństwa...
O Maryjo, widzę, że Słowo, które dałaś, jest w Tobie,
nie będąc odłączone od Ojca...
W tym wszystkim ukazuje się godność człowieka,
dla którego Bóg uczynił tak wiele i tak wielkie rzeczy...
Dziś także, o Maryjo, w Tobie objawia się moc
i wolność człowieka, bowiem gdy Anioł posłany był do Ciebie,
aby Ci zwiastować tajemnicę daru Bożego,
Syn Boży nie zszedł do łona Twego
zanim nie zgodziłaś się w Twej woli.
On czekał u drzwi Twojej woli, aż Mu otworzysz,
gdyż pragnął wejść do Ciebie i byłby nigdy nie wszedł,
gdybyś Mu nie była otwarła...
Pukała do drzwi Twoich, o Maryjo Boskość odwieczna,
lecz gdybyś nie otwarła, Bóg nie zwiastowałby się w Tobie...
Do Ciebie się uciekam, Maryjo,
Tobie oddaję moje błaganie za słodką oblubienicą Chrystusa
oraz za Jego Wikariusza na ziemi,
ażeby do prowadzenia Kościoła świętego
otrzymał światło rozwagi i roztropności.
Amen.
Św. Maksymilian:
Dlaczego jednak piszę wola Boża i wola Niepokalanej, a nie tylko wola Boża? - Moi Drodzy, Pan Bóg jest nieskończenie miłosierny, ale też i nieskończenie sprawiedliwy. Niepokalaną zaś stworzył na to, by Jej oddać królestwo tylko miłosierdzia. My zaś oddaliśmy się Niepokalanej jako narzędzia w Jej ręku nie dla karania sprawiedliwego, ale dla zbawienia biednych dusz, więc jesteśmy narzędziem miłosierdzia Bożego.
Św. Maksymilian:
jak potężną musi być Niepokalana, Pan Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje [Jk 4,6], a Niepokalana z miłosierdzia Bożego nawet pysznych za narzędzia używać potrafi. Zdaje mi się, że na sądzie ostatecznym skrzętnie będziemy odkrywać przed wszystkimi nasze nędze, by czasem jakaś nie uszła uwagi, aby się okazało, co może Niepokalana, nasza najlepsza Mamusia, i kim musi być sam Bóg, jeżeli taką Dobroć stworzył.
Św. Maksymilian:
I tak jeden z braci przychodzi i mówi, że nie czuje takiej miłości ku Niepokalanej jak przedtem, Niepokalanów staje mu się obojętny, a nawet odczuwa pewne zadowolenie, gdy usłyszy coś, co umniejsza czci Matki Bożej. Pytam, od kiedy to? Odtąd, mówi, gdy słyszałem, jak w pociągu przez Syberię Ojciec Wszechpośrednictwa Matki Bożej zaprzeczał.
Św. Maksymilian
Nasze serca takie małe, słabe. Nigdy nie oddamy Jej takiej miłości, na jaką Ona zasługuje, jaką Ona nas kocha.
Słyszałem wcześniej pogląd, że święci się przyciągają, a także że trzymają ze sobą sztamę. Tu jeszcze dodatkowo jednakowo myślą.
A tak przy okazji, to niedawno wyczytałem taki pogląd profesora teologii dogmatycznej - o. Franciszka Letela:
"Wszyscy święci są teologami i tylko święci są teologami"
Św. Bernard - Doktor Kościoła:
"We wszystkich niebezpieczeństwach i uciskach, we wszystkich wątpliwościach i utrapieniach waszych wzywajcie Maryi, myślcie o Maryi, niech Ona będzie zawsze w myśli i na ustach waszych"
Św. Maksymilian:
Diabeł pozwoli nam na wszystkie świętości, byleśmy tylko odsunęli się od Niepokalanej, Pośredniczki wszelkich łask. Byleby chłodła miłość ku Niej.
Św. Maksymilian:
Mariologię studiować bardzo będzie dobrze, ale pamiętajmy zawsze, że więcej poznamy Niepokalaną w pokornej modlitwie, w miłosnym doświadczeniu życia codziennego, niż z uczonych definicji, dystynkcji i argumentów (chociaż i tych zaniedbywać nie wolno). Ona jest tak kimś wzniosłym, tak bliskim Trójcy Przenajświęt[szej], że jeden z Ojców świętych, nie waha się nazywać Ją "complementum Sanctissimae Trinitatis", tj. "dopełnieniem Trójcy Przenaj[świętszej]" [ 3 ]. Nic więc dziwnego, że rozum ludzki skończony gubi się, gdy Jej tajemnic docieka, a zarozumiała głowa głupieje jeszcze bardziej.
Niechby o tych rzeczach wiedzieli wszyscy w Niepokalanowie i "Dzieci Maryi" i inni.
Co dzień bardziej stawajmy się Niepokalanej i w Niej i przez Nią Jezusowymi, Bożymi, a nie czasem obok Niej. Nie służymy Bogu Ojcu i Panu Jezusowi, i Niepokalanej, ale Bogu w P. Jezusie i przez P. Jezusa, a P. Jezusowi w Niepokalanej i przez Niepokalaną. Czyli bezpośrednio, bezgranicznie i wyłącznie Niepokalanej. Z Nią zaś, w Niej i przez Nią P. Jezusowi. A z Nim, w Nim i przez Niego Bogu Ojcu.
A Duch Święty?
On w Niepokalanej, jak Druga Osoba Trójcy Przenajświęt[szej] Syn Boży w P. Jezusie. Z tą jednak różnicą, że w P. Jezusie są dwie natury Boska i ludzka a jedna osoba, Boska. Niepokalanej zaś i natura, i osoba różni się od natury i osoby Duch[a] Przenajśw[iętszego]. Zjednoczenie jednak to jest tak niewysłowione i doskonałe, że Duch Przenajśw[iętszy] działa tylko przez Niepokalaną swą Oblubienicę. Stąd Ona Pośredniczką wszystkich łask Ducha Przenajświętszego. A ponieważ każda łaska jest darem Boga Ojca przez Syna i Ducha Św[iętego], stąd nie ma łaski, co by nie była Jej własnością, daną Jej do dowolnego rozporządzenia.
Czcząc wiec Niepokalaną, czcimy w szczególniejszy sposób Ducha Przenajświętszego, i tak jak łaska spływa na nas od Ojca przez Syna i Ducha Św[iętego], tak słusznie owoce tej łaski wstępują od nas do Ojca w porządku odwrotnym, tj. przez Ducha Św[iętego] i Syna czyli Niepokalaną i P. Jezusa. Jest to prześliczny pierwowzór akcji i reakcji, równej i przeciwnej, jak głoszą nauki przyrodnicze.
[ 3 ] Po raz pierwszy podobną formułę spotykamy u Hezychiusza z Jerozolimy (V w.): "universum Trinitatis complementum". Autor podkreślił przy jej pomocy świętość Maryi: cała Trójca Święta zamieszkała w Matce Najświętszej. Później posługiwano się podobnymi formułami w innym znaczeniu, mianowicie na określenie ścisłych związków Maryi z poszczególnymi Osobami Trójcy Przenajświętszej. Przyjmują wspomnianą formułę np. A. H. Lépicier, B. H. Merkelbach, E. I. Campana, G. Alastruey, G. Roschini; odrzucają jako niewłaściwą np. J. I. Scheeben, J. H. Newman, L. Janssens czy Al. Janssens. Zwolennicy tytułu "Complementum SS. Trinitatis" wyjaśniają, że Maryja "uzupełnia" Trójcę Świętą jedynie w sposób nieistotny i zewnętrzny.
Por. J. Bittremieux, Relationes Beatissimae Virginis ad Personas SS. Trinitatis, "Divus Thomas" (Piacenza) 37 (1934) 549-568, 38 (1935) 6-41; G. Alastruey, La Santissima Vergine Maria, vol. I, Roma 1952, 128nn.
https://polskakatolicka.org/pl/petycje/intencje-do-fatimy
Wklejam i tutaj. Może ktoś skorzysta
🙏📿
Czy istnieje korelacja pomiędzy deprecjacją Kultu Maryjnego, a istnieniem środowisk wewnątrzkościelnych zdominowanych przez osoby, których sfera afektywna jest niefeminocentyczna?
Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort
„Bóg Duch Święty powierzył Maryi, swojej wiernej Oblubienicy, swoje niewypowiedziane dary i wybrał Ją na szafarkę wszystkiego, co posiada, tak że Ona rozdziela wszystkim, komu chce, ile chce, jak chce i kiedy chce, wszystkie Jego dary i łaski. Duch Święty nie daje ludziom żadnego daru niebieskiego, którego by nie przekazał przez Jej dziewicze ręce.”
„Gdy Duch Święty, Jej Oblubieniec, znajdzie Maryję w jakiejś duszy, spieszy tam i wchodzi w nią w całej pełni. Wypełnia ją obficie, w takim stopniu, w jakim dusza ta czyni miejsce dla Jego Oblubienicy. Jedną z głównych przyczyn, dla których Duch Święty nie dokonuje obecnie wielkich cudów w duszach, jest to, że nie znajduje w nich dostatecznie wielkiej jedności ze swoją wierną i nierozłączną Oblubienicą.”
Pokaż co Fehlner pisał o św. Maksymilianie w temacie rozumienia relacji Maryi i D. Ś.
Fr. Peter Damian Fehlner OFM Conv. (1931–2018) był jednym z największych znawców i obrońców teologii św. Maksymiliana Kolbego w języku angielskim. W swojej kluczowej książce St. Maximilian M. Kolbe, Martyr of Charity – Pneumatologist: His Theology of the Holy Spirit (2004) oraz w esejach szczegółowo analizuje i broni oryginalną myśl Kolbego na temat relacji Maryi (jako Niepokalane Poczęcie) do Ducha Świętego. Fehlner nie tylko cytuje i wyjaśnia Kolbego, ale pokazuje, jak jego intuicje wpisują się w tradycję franciszkańską (Bonawentura, Duns Szkot) i rozwijają ją.
Kluczowe elementy interpretacji Fehlnera
Fehlner podkreśla quasi-incarnatio (quasi-wcielenie) Ducha Świętego w Maryi oraz tytuł „stworzonego Niepokalanego Poczęcia” (w odróżnieniu od Ducha Świętego jako Niepokalanego Poczęcia Nie stworzonego). Oto obszerne fragmenty z Fehlnera (lub parafrazy jego myśli cytowane na stronach związanych z Kolbem):
W cnocie tego oblubieńczego zjednoczenia, formalnie oznaczonego tytułem Complement [Uzupełnienie Trójcy], Maryja jest w stanie wejść jak nikt inny w porządek unii hipostatycznej, Jej dusza jest całkowicie ubóstwiona, ponieważ przez łaskę Niepokalanego Poczęcia została ‘transsubstancjowana’ w Ducha Świętego.)
Fehlner wyjaśnia dalej kontekst „wierzchołka miłości” (vertex of love) Kolbego:
W unii Ducha Świętego z Maryją „nie tylko miłość łączy te dwie istoty, ale pierwsza z Nich [Duch Święty] jest całą miłością Najświętszej Trójcy, podczas gdy druga [Maryja] jest całą miłością stworzenia, i tak w tej unii niebo łączy się z ziemią, całe niebo z całą ziemią, cała Miłość Nie stworzona z całą miłością stworzoną: to jest wierzchołek miłości.”
[dla porównania: https://excathedra.pl/discussion/comment/575433/#Comment_575433]
Fehlner komentuje to jako równowagę akcji i reakcji (inspirowaną fizyką), gdzie Maryja jako stworzone Niepokalane Poczęcie daje adekwatną odpowiedź na miłość Ducha Świętego (Nie stworzonego Niepokalanego Poczęcia).
Transsubstancjacja w Maryję i Ducha Świętego
Fehlner rozwija myśl Kolbego o całkowitym oddaniu się Maryi jako „transsubstancjacji” w Nią:
Wynika z tego, że tylko przez bycie transsubstancjowanym w Maryję, stworzone Niepokalane Poczęcie, możemy się zjednoczyć z Bogiem tak, jak Ona jest z Nim zjednoczona w sposób wyjątkowy – będąc transsubstancjowanymi wraz z Nią w Niepokalanego Poczęcie Nie stworzone, którym jest Duch Święty.
Fehlner łączy to z Eucharystią i Kościołem (Maryja jako Virgo Ecclesia Facta – Dziewica-Stająca-się-Kościołem):
Działanie transsubstancjujące, przez które realizuje się Ofiara i Obecność Eucharystyczna, jest z woli Boga powiązane z mediacją Matki Bożej [...] gdy nasza partycypacja w tajemnicy Eucharystii jest taka, jaka powinna być, wówczas komunia członków z Głową i między sobą ma charakter maryjny.
Obrona i kontekst teologiczny Kolbego według Fehlnera
Fehlner broni Kolbego przed zarzutami (np. o „mariolatrię” czy zacieranie granic między stworzeniem a Bogiem). Podkreśla, że Kolbe zawsze odróżnia unię Maryi z Duchem Świętym od unii hipostatycznej Chrystusa (Maryja pozostaje stworzeniem, ma odrębną osobę i naturę). Jej zjednoczenie jest najdoskonalsze ze wszystkich możliwych w porządku łaski – jako „transparent icon” lub „quasi-incarnation” Ducha Świętego.
W szerszym kontekście Fehlner widzi w Kolbem kulminację franciszkańskiej mariologii i pneumatologii: Maryja jako Complement Trójcy, Oblubienica Ducha, Córka Ojca i Matka Syna – umożliwia pełną współpracę stworzenia z Bogiem w dziele zbawienia.
Te cytaty i interpretacje pochodzą głównie z książki Fehlnera o Kolbem jako pneumatologu oraz z artykułów, które go cytują i parafrazują. Fehlner uważa myśl Kolbego za głęboki, ortodoksyjny wkład w teologię, rozwijający tradycję, a nie odbiegający od niej.
Nie lękaj się nadmiernej miłości do Matki Najświętszej, nigdy nie będziesz Jej kochał dostatecznie.
Objawienie w La Salette: