Skip to content

XVIII rocznica powstania ŻRdFF - spotkanie rocznicowe na Jasnej Górze

2»

Komentarz

  • Jeszcze dodam anegdotkę. Żyrafa wchodzi do zakrystii chcąc załatwić sprawę zleconą przez proboszcza naszej parafii, a tam ojciec Ryszard Zuber, prezes Rycerstwa Niepokalanej, który rok temu, na poprzedniej Mszy z okazji spotkania rocznicowego, wygłaszał piękne kazanie wklejone na forum przez Murdelio - zrobili misia :)

  • Na innym telefonie znalazła się dokumentacja DK:

  • Co do przypinek to muszę wam coś napisać.
    Załatwiałem sprawę z Panią o wdzięcznym i intrygującym imieniu z nazwiskiem a mianowicie - Julittą Rzanną.
    Przyznajcie sami że jest to imię wyjątkowe i oryginalne!
    No i współpraca z Panią też taką była....

    Umawialiśmy się na wykonanie magnesików na lodówkę, Pani miała wykonać wstępny projekt. No projekt był nad wyraz...prosty i nieskomplikowany, ostatecznie jej przesłałem to co widać na przypince i otrzymałem zwrotkę z propozycją wysłania do mnie zamówienia kurierem DHL-u.
    Poprosiłem grzecznie że wszystko tylko NiE DHL, są niesłowni i kłamią, poza tym to niemcy.....Pani Julitta zapewniła mnie że tak się stanie.
    No i otrzymałem przypinki zamiast magnesików, projekt wykonałem sam, zostały wysłane kurierem DHL zamiast do paczkomatu.... wszystko odbyło się tak niestandardowo jak tylko mogło i tak wdzięcznie jak brzmienie nazwiska Pani....

  • Na a co powiecie na taką sytuację - kolejka do spowiedzi (każdy kto był na JG wie jak to się tam odbywa), a gościu na chama, mimo zwróconej mu uwagi wpycha się do konfesjonału.
    Jakoś mnie to z butów wyrwało, nigdy bym się nie spodziewał takiej akcji, w takim miejscu, w takiej sytuacji.

  • Po obiedzie zatrzymaliśmy się jeszcze trochę na Jasnej Górze ale już jesteśmy w domu. Dziękujemy za miłe spotkanie i za to, że jesteście. Fajnie tak w końcu przypisać twarz do "nicka".

  • Bardzo Wam dziękuję, że nas reprezentowaliście i że jesteście. I za te relacje.
    +++

  • @marniok powiedział(a):
    Na a co powiecie na taką sytuację - kolejka do spowiedzi (każdy kto był na JG wie jak to się tam odbywa), a gościu na chama, mimo zwróconej mu uwagi wpycha się do konfesjonału.
    Jakoś mnie to z butów wyrwało, nigdy bym się nie spodziewał takiej akcji, w takim miejscu, w takiej sytuacji.

    Spotkałam się z podobną sytuacją w Panewnikach. Pomyślałam, że facet się spieszy, aby się nie rozmyślić. Bogu dzięki, udało się. Widziałam też osoby odchodzące z kolejki tuż przed konfesjonałem. Smutne, gdy wygrywa ego.

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia

  • Dodam jeszcze, że idąc na posiłek obok mnie, przy okazji krótkiej rozmowy, Murdelio stwierdził, że jeśli ktoś chce znaleźć coś dla siebie, to teraz ma tyle możliwości, że na pewno znajdzie, ale nie wszystko to, co może znaleźć, musi być bezpieczne. Ja się zwierzyłem, że zgadzam się z tą tezą i że właśnie znalazłem coś dla siebie w Karmelu - Msze tam są bardzo piękne, kazania mądre, liturgia sprawowana z pietyzmem a pieśni są niebiańskie.

    Trafiłem tam przypadkiem, dzięki pismom św. Maksymiliana, który był wiekim przyjacielem i wspólnikiem św. Tereski. Po pierwszym razie postanowiłem tam zostać (uprzedzając heheszki - nie w zakonie). Jest to jednocześnie miejsce bardzo bezpieczne, tak bezpieczne, jak można sobie wyobrazić, więc zachęcam do wypróbowania.

    W reklamowanym przeze mnie filmie pt. Teresa jest taka scena, jak jeszcze świecka Tereska odwiedza będącą już zakonnicą Paulinę (s. Agnieszkę) i pyta: A więc tu Go można znaleźć? Paulina potwierdza. I to się bardzo czuje.

    Jednocześnie niezwykle piękne jest nauczanie św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Najświętszego oblicza. Piękne i mądre. Nie dziwota, że nie tylko w ekspresowym tempie została świętą a jej kult rozprzestrzeniał się błyskawicznie jeszcze przed beatyfikacją. W ekspresowym tempie została też doktorem Kościoła, to znaczy, że Łódź Piotrowa potwierdziła swoją powagą prawdziwość i doniosłość jej nauk.

    Ale w ogóle cała ta duchowość karmelitańska jest niesamowita i niesamowicie prosta. Św. Teresa z Avila, św. Jan ok Krzyża, św. Teresa Benedykta od Krzyża i wielu innych uczą bardzo prostych a jednocześnie głębokich prawd.

    W drodze do bagażnika po ciasto zamieniłem słowo z towarzyszącym mi MarianoX i opowiadał on, jak to u kogoś z rodziny na klatce schodowej jest szafka, na którą ludzie wystawiają niepotrzebne rzeczy, żeby kto inny mógł sobie wziąć i ktoś wystawił tam obrazek Tereni i Terenia z tego obrazka spojrzała na MarianoX i go wezwała, by ten obrazek sobie przywłaszczył. Oczywiście z konsekwencjami.

    Łódzkie karmelitanki bose były też sponsorem imprezy (spotkania rocznicowego). Uczestnicy zostali obdarowani dziełami świętej i o świętej a także jej relikwiami. Świetnie by było, gdyby te książki zostały przeczytane.

    Dla zachęty polecam obejrzenie tego jednominutowego filmu.

    A gdyby ktoś uznał, że lektura przyniosła mu wymierną korzyść, może wspomóc siostrzyczki.

    https://karmelicibosi.pl/kontakty/klasztor-pw-sw-teresy-od-dzieciatka-jezus/

  • No a całkiem niedawno Marniok relacjonował mi jak jego zaprzyjaźniony kapłan pomaga św. Teresce prostować ścieżki ludziom, którzy je sobie strasznie pokręcili.

  • @AnnaE powiedział(a):

    @marniok powiedział(a):
    Na a co powiecie na taką sytuację - kolejka do spowiedzi (każdy kto był na JG wie jak to się tam odbywa), a gościu na chama, mimo zwróconej mu uwagi wpycha się do konfesjonału.
    Jakoś mnie to z butów wyrwało, nigdy bym się nie spodziewał takiej akcji, w takim miejscu, w takiej sytuacji.

    Spotkałam się z podobną sytuacją w Panewnikach. Pomyślałam, że facet się spieszy, aby się nie rozmyślić. Bogu dzięki, udało się. Widziałam też osoby odchodzące z kolejki tuż przed konfesjonałem. Smutne, gdy wygrywa ego.

    A to jest wzór myślenia katolickiego, którego mi nie staje. Widzieć w każdym dobro, myśleć o nim z miłosierdziem. Dzięki.

  • Dziękujemy wszystkim. Coraz bardziej nas zdumiewa jak różaniec tak różnych ludzi przemienia w ludzi sobie podobnych.
    A propos kolejki do konfesjonału miałem kiedyś takie zdarzenie w Kaplicy Pojednania. Gdy po długim czekaniu miałem już wejść do konfesjonału bezceremonialnie wtargnął przede mną ksiądz w komży. Trochę mi się skotłowały myśli pod jego adresem. Gdy wyszedł, wyszedł też spowiednik, a on usiadł na jego miejscu i mnie spowiadał.

  • Bóg zapłać Wam wszystkim.:-)

  • edytowano 23 March

    25 lat temu.
    Kolejka, wężyk do spowiedzi, okres świąteczny, rekolekcje, parafia wiejska, wszyscy wszystkich znają.
    Stoję gdzieś w połowie długości kolejki. W pewnym momencie ksiądz spowiadający wychyla się z konfesjonału (taki tradycyjnych, nie tak jak na JG z zamykanymi drzwiami) wskazuje na mnie palcem i na cały głos - "pozwól no tu młodzieńcze ...." - echo niesie się w kościele wiadomo, cisza jak makiem zasiał - wiadomo, wszystkie głowy jak w jakimś przedstawieniu najpierw na księdza, potem na mnie.
    Spąsosiwiałem w jednej chwili, podchodzę jak na ścięcie, nachylam się do księdza pytająco a on konfidencjonalnym szeptem mi do ucha:
    "Przynieś mi proszę obrazków z zakrystii bo mi się kończą...."
    Myślałem że go.....

  • 😁

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia

  • @murdelio powiedział(a):
    Dziękujemy wszystkim. Coraz bardziej nas zdumiewa jak różaniec tak różnych ludzi przemienia w ludzi sobie podobnych.
    A propos kolejki do konfesjonału miałem kiedyś takie zdarzenie w Kaplicy Pojednania. Gdy po długim czekaniu miałem już wejść do konfesjonału bezceremonialnie wtargnął przede mną ksiądz w komży. Trochę mi się skotłowały myśli pod jego adresem. Gdy wyszedł, wyszedł też spowiednik, a on usiadł na jego miejscu i mnie spowiadał.

    Nic dodać, nic ująć. Nic tak nie łączy ludzi jak Różaniec.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.