Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Tam na pewno nie ma dużej kasy, a im się chce. Pytanie co się z nimi dalej dzieje. Jaka jest dla nich propozycja. Nie uwierzę że to same patałachy. Musza być talenty też.
W pobliskim mieście Łodzi dwa stadiony za dziesiątki milionów odnowione, a właściwie zbudowane od nowa. I tam, jak na tę skalę i kasę grają patałachy, trenują ich patałachy i zarządzają nimi patałachy. Kto na to pozwala, kto i po co zdecydował o wywaleniu tych dziesiątków milionów przecież nie z prywatnej kasy tych patałachów co zarządzają tymi klubami lub są ich właścicielami? Początkiem odnowy polskiej piłki powinno być całkowite odcięcie tych klubów od jakiejkolwiek publicznej kasy i udostępnianie obiektów zbudowanych z publicznych pieniędzy piłkarskiej federacji wyłącznie za kasę pokrywającą koszty. Że kluby by upadły i stadiony by stały puste i związek piłkarski by upadł? To ostatnie to byłoby cudnie. A obiekty nie stałyby bo graliby na nich ci goście z wiochy. Im należałoby je udostępnić za symboliczną złotówkę na rozgrywki międzygminne i międzyosiedlowe oraz może na treningi i zgrupowania. Przecież i tak utrzymują to samorządy i państwo w różnych formach.
Nie chce tu nikogo z szanownych obrażać, ale podejście Polaków mi się podoba. Piłka to praca więc liczą się tylko pieniądze. Na Zachodzie piłka to religia, więc ludzie tam się bardziej starają w imię jakichś tam mniej lub bardziej szczytnych ideałów, u nas nikt sobie nie będzie psuł zdrowia dla tej pseudoreligii. Fajnie jest sobie pokopać i zarobić, ale nic ponadto. Sława, miliony itp już nie są potrzebne. I to jest chyba zdrowe podejście.
Mioduskiego wszystko przerasta, teraz żeby ustabilizować sytuację w klubie zatrudunił ... wariata. Obecny trener, jako zawodnik, został zdyskwalifikowany na rok, za pobicie własnego trenera kadry (!!!). Generalnie furiat i awanturnik, zawsze wylatuje z hukiem, albo sam trzaska drzwiami. Średnio spędza w klubie 19 meczy ... Idealny stabilizator. A Mioduski oszukał wszystkich. Na tle, nie do końca poczytalnego Leśnodorskiego wydawał się spokojnym, zrównoważonym biznesmenem. A to ściema wszystko, pierdolenie dookoła Wojtek, klasyczny przykład układowego machera, który ni razu życia nie zaznał. No to teraz ma.
Niech Koleżeństwo pisze za siebie. Moi przodkowie - dziadek i pradziadek, a i wcześniej byli rzemieślnikami, w zasadzie minifabrykantami. No z Niemiec przyjechali, znaczy prapradziadek, cóż pocznę. Pisałem już wiele razy, że zakochali się w Polsce i zostali Polakami. Firmy prowadzić potrafili. Mój ojciec też ale stalinowcy mu ją rozwalili. Ja muszę więc pracować u obcych. No i też wiele razy pisałem że ci obcy to wydrwigrosze są, ale i tak o wiele lepsi niż nasz rodzimy biznes rodzinny w 90 %. Bo ten nasz wywodzi się z dawnych badylarzy co dobrze z esbecją żyli, albo z samej esbecji, albo z esbeckiej agentury albo z nowszych złodziei i paserów.
Moim zdaniem nieszczęście Legii to ściąganie dziwnego zagranicznego szrotu, zarówno piłkarskiego, jak i trenerskiego.
Czy Mioduski jest przedłużeniem doktora Jana, rzekomo nieżywego obecnie, czy też podmiotem zupełnie niezależnym?
- stabilności,
- finansów,
- spokoju,
- przewidywalności
zbiera baty od takich różnych szmaciarzy? Trochę syndrom Stawowego: próbowali grać jak Barcelona, 6 pomocników robiących tiki-takę, a tu drewniaki robią wślizg, wrzutkę i Cracovia przegrywa 0-1...
Oczywiście żartowałem. To nie jest nawoływanie do niczego. Ja się na piłce nożnej nie znam. Nigdy nie byłem prezesem klubu, a to jest bardzo trudny biznes i szacunku godzien. Podobno znaczy trudny i podobno godzien.
Imho - to jest droga, czyli małymi krokami do przodu. I piszę to nie znając końcowego wyniku - ok 20min do końca.
Przejdą dalej czy nie - wstydu nie ma. Najlepszy polski klub obecnie.
A tymczasem facet od przygotowania fizycznego naszej Repry twierdzi że nie ma sobie nic do zarzucenia i zrobiłby wszystko tak samo. Zapytany o przyczyny słabej dyspozycji fizycznej odpowiada że graliśmy z zawodnikami z czołowych lig europejskich.
Nie mam pytań. Wiem jedno - kogoś takiego nigdy bym nie zatrudnił będąc na miejscu jakiegokolwiek prezesa poważnego klubu. Nie mówiąc o reprezentacji.
Marszałek mówił o wartościach, które znajdują się na obrzeżach
A Peruka przeprosił. Tak w stylu Tuska: biorę odpowiedzialność więc będę rządził nadal. Naprawdę pora oddać ten klub wojsku. Toż to skandal żeby nazwą Legia sobie najpierw TVN a teraz jakiś Peruka od Kulczyka gębę wycierał. Oni to sobie mogą Czerwonoarmiejca założyć albo Sturmtruppe (bez obrazy Ignac).