Skip to content

Brzoście rżnąć czy nie rżnąć? bo się pogubiłem

1567810

Komentarz

  • Toż mówię ze rzecz jest nierozstrzygnieta. Ja na taki obiekt, jesli mowimy o plantacjach z naturalnym odnowieniem, patrzę jak na zaburzone środowisko w fazie regeneracji. Dużo zamętu wynika z nomenklatury lesniczej, wg ktorej plantacja sosny nazywana jest borem a i siedlisko jest borowe mimo że odnawia się tam dąb albo klon.

  • Nomenklatura siedlisk nie zależy od tego co posadzono tylko od gleby.

  • Kulego Brzoście, czy w Nadleśnictwach prowadzących swoją gospodarkę leśną obowiązują jeszcze Plany Urządzania Lasu z długoletnią perspektywą, czy już tylko wolna amerykanka albo ścisłe wytyczne co do rżnięcia (bądź jego zakazu) z ministerstwa?

  • @Brzost powiedział(a):
    Nomenklatura siedlisk nie zależy od tego co posadzono tylko od gleby.

    Ale przypisanie typu siedlika zalezy od tego, ktory gatunek tam oplaci się posadzic, a nie od tego jaki las wyroslby tam spontanicznie. To jest nomenklatura gospodarcza a nie przyrodnicza.

  • @Eden powiedział(a):
    Kulego Brzoście, czy w Nadleśnictwach prowadzących swoją gospodarkę leśną obowiązują jeszcze Plany Urządzania Lasu z długoletnią perspektywą, czy już tylko wolna amerykanka albo ścisłe wytyczne co do rżnięcia (bądź jego zakazu) z ministerstwa?

    Zasadniczo obowiązuje PUL ale jak przebiega jego realizacja tam gdzie Ministerstwo wtrąciło swoje trzy grosze czyli moratorium albo "las społeczny" to nie wiem.

  • @Wielen powiedział(a):

    @Brzost powiedział(a):
    Nomenklatura siedlisk nie zależy od tego co posadzono tylko od gleby.

    Ale przypisanie typu siedlika zalezy od tego, ktory gatunek tam oplaci się posadzic, a nie od tego jaki las wyroslby tam spontanicznie. To jest nomenklatura gospodarcza a nie przyrodnicza.

    Ale gospodarcza nie jest wzięta z powietrza tylko jest związana co w tym gruncie zalega.

  • Nie z powietrza tylko z oceny przydatności gospodarczej. To, ze siedlisko jest "borowe" to decyzja leśnika że tam udadzą się sosny, nawet gdyby przy odnowieniu naturalnym musiały ustąpić drzewom liściastym. Więc to, czy taka plantacja, nawet nazywana "borem", jest rzeczywiście formą lasu to kwestia umowy a nie fakt przyrodniczy.

  • Nie kłóćcie się o znaczenie słów

  • @Wielen powiedział(a):
    Nie z powietrza tylko z oceny przydatności gospodarczej. To, ze siedlisko jest "borowe" to decyzja leśnika że tam udadzą się sosny, nawet gdyby przy odnowieniu naturalnym musiały ustąpić drzewom liściastym. Więc to, czy taka plantacja, nawet nazywana "borem", jest rzeczywiście formą lasu to kwestia umowy a nie fakt przyrodniczy.

    Z tego co wiem to nie tak działa. "Siedlisko" zależy od gleby, wilgotności i jeszcze wielu innych rzeczy. A gatunki drzew mają różne wymagania, przy czym niektóre sąniej a inne bardziej wybredne. Kolega tłumaczył mi tona przykładzie gór: świerki mogą sobie rosnąć i w reglu górnym i dolnym, byli tylko w dolnym. I to ogranicza pole manewru leśników.

  • Ale nie wszystkie są równie pożądane gospodarczo. A wymagania ekologiczne można w pewnym stopniu obejść przez zabiegi uprawowe (zwane w leśnictwie "hodowlanymi"), np. przez wycinkę konkurencji co też się i dzieje. Taki jest np. los grabów.

  • edytowano 7 September

    https://niezalezna.pl/polityka/jest-nowy-wiceminister-w-rzadzie-tuska-to-znany-posel-z-klubu-hennig-kloski/578885
    Następny, który wie o lasach tyle, że „panie na prawo, panowie na lewo”.

  • @ptak powiedział(a):
    https://niezalezna.pl/polityka/jest-nowy-wiceminister-w-rzadzie-tuska-to-znany-posel-z-klubu-hennig-kloski/578885
    Następny, który wie o lasach tyle, że „panie na prawo, panowie na lewo”.

    Nazwa funduszu, który podlega owemu wiceministrowi jest kluczem. Reszta to dodatki.

  • Jest jeszcze zabawniej.
    https://www.wnp.pl/energia/roszady-w-mkis-urszula-zielinska-straci-oze-ale-zostaje-w-resorcie,1096754.html
    Ten pan będzie się zajmował energią a z leśnikami i myśliwymi "dialog" będzie prowadzić fanatyczna ekofilka.

  • I totalna debilka.

  • Lubię debili

  • @los powiedział(a):
    Lubię debili

    niektórych tłuczni też lubiący jestem 😎

  • @Brzost powiedział(a):
    Jest jeszcze zabawniej.
    https://www.wnp.pl/energia/roszady-w-mkis-urszula-zielinska-straci-oze-ale-zostaje-w-resorcie,1096754.html
    Ten pan będzie się zajmował energią a z leśnikami i myśliwymi "dialog" będzie prowadzić fanatyczna ekofilka.

    Tusk to jednak nienawidzi PEEZELU, i to bardzo...

  • edytowano 9 September

    Mam małe Schadenfreude z tego powodu. W dzień dymisji Dorożały trumf ogłosiła pani Pasławska z PEEZELU oczywiście ukazując tę dymisję jako wielki sukces swojego ugrupowania. Chciałbym teraz widzieć jej minę ;-) Ale tak poza tym to nie jest mi do śmiechu, bo wiem że coraz większej liczbie zwykłych ludzi termin "ochrona przyrody" będzie się kojarzył z ideologiczną szurią.

  • @Brzost powiedział(a):
    (...)Ale tak poza tym to nie jest mi do śmiechu, bo wiem że coraz większej liczbie zwykłych ludzi termin "ochrona przyrody" będzie się kojarzył z ideologiczną szurią.

    Tak się stało z ekologią, kiedyś zacny termin, a obecnie zostało eko-sreko.

    A tak przy okazji Brzoście, jest gdzieś jakaś definicja owego 'lasu społecznego' bo pomiędzy blokami (odległość 40 m) rośnie mnie pod oknami resztki starych działko-sadowych dżew owocowych ale i sporo iglastych oraz liściastych, w ty dąb albo i dęby, bo ten uschnięty z młodych pędów przy ziemi odbija. No więc może zamiast wozić latorośl do lasu, na ten przykład lasu Lindego, możę sę zrobię las pod oknami?

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @Brzost powiedział(a):
    (...)Ale tak poza tym to nie jest mi do śmiechu, bo wiem że coraz większej liczbie zwykłych ludzi termin "ochrona przyrody" będzie się kojarzył z ideologiczną szurią.

    Tak się stało z ekologią, kiedyś zacny termin, a obecnie zostało eko-sreko.

    A tak przy okazji Brzoście, jest gdzieś jakaś definicja owego 'lasu społecznego' bo pomiędzy blokami (odległość 40 m) rośnie mnie pod oknami resztki starych działko-sadowych dżew owocowych ale i sporo iglastych oraz liściastych, w ty dąb albo i dęby, bo ten uschnięty z młodych pędów przy ziemi odbija. No więc może zamiast wozić latorośl do lasu, na ten przykład lasu Lindego, możę sę zrobię las pod oknami?

    Powiem z mojej dziedziny: przy uzgodnieniach projektowych to jest traktowane albo jako "zadrzewienia" , albo "las" - na moim poziomie wiedzy to różnica wynika z tego jak wpisano w ewidencji. Ale pewnie znaczenie mają zupełnie inne sprawy - np. to że drzewa owocowe.
    A przy okazji "lasu społecznego" to pozwolę sobie przypomnieć, że to rozwinięcie _koncepcji z Zarządzenia nr 58 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 5 lipca 2022 r. w sprawie wprowadzenia "Wytycznych do zagospodarowania lasów o zwiększonej funkcji społecznej na gruntach w zarządzie Lasów Państwowych" _ . I nie jest to samo w sobie głupie - inna sprawa, co z tym zrobili ekologiści siedzący obecnie u władzy.

  • @Brzost powiedział(a):
    Jest jeszcze zabawniej.
    https://www.wnp.pl/energia/roszady-w-mkis-urszula-zielinska-straci-oze-ale-zostaje-w-resorcie,1096754.html
    Ten pan będzie się zajmował energią a z leśnikami i myśliwymi "dialog" będzie prowadzić fanatyczna ekofilka.

    Za Dorożały dziki dały dyla do miasta. Pod Zielińską lis przechera pociągnie do bloków resztę, a kto wie, może i grzyby dadzą w długą.

  • edytowano 9 September

    U mnie na dzielni po zmroku lisy demonstracyjnie się przechadzają, rok temu takie zjawisko nie występowało. Za to populacja kotów wyraźnie się zmniejszyła.

  • @MarianoX powiedział(a):
    U mnie na dzielni po zmroku lisy demonstracyjnie się przechadzają, rok temu takie zjawisko nie występowało. Za to populacja kotów wyraźnie się zmniejszyła.

    a co ze 🐀 w związku ze spadkiem pogłowia 🐈?

  • edytowano 10 September

    ms, ogródki działkowe na Rakowcu to nie las, hehe.
    Poza tem jest tam siatka więc wstęp wzbroniony.

    Znam dobrze, bo obalaliśmy tam alpagi i piwsko już 50 lat temu.
    Zgred mojego najlepszego kumpla, Filuta z Korotyńskiego miał tam na działeczce domek i to beła bardzo dobra melina.
    Kilka lat wszystko dobrze szło aż jakiś idiota z naszej klasy z technikuma wsadził nastawione pułapki na myszy do gumiaków ojca Filuta. Zgred parę dni później, zakładając kalosze, strasznie się podobnież wku*wił poczem wszystkiego się domyślił, zmienił zamki i meta się skończyła, hehe.

    Byłem tam parę lat temu i działeczki nadal są, przecież to prawie moje rejony, jesteśmy sąsiadami, ms!

    👣

    🐾
    🐾

  • Szanowny Mordechlaju,
    1. Działeczków som dwa rodzaje:

    • jeden ogródkowy - schludny i zadbany, bo tam masz dzierżawę na 99 lat z prawem odsprzedaży (może zaszły w tym zmiany, ale kiedyś takie było prawo)
    • drugi miejski- zaniedbany i zdziczały, bo miasto wynajmuje w trybie przetargowym na max kilka (chodzi mi po głowie 3 lub 5 ale nie pamiętam dokładnie) lat i nie daje tam niczego budować
      ale ja nie o tem
    1. Ja piszę o przestrzeni pomiędzy blokami, a nie za blokami przy torach! Południowy Rakowiec to porządna dzielnica, więc żadnych siatek grodzących tam nie uświadczysz (oczywiście poza tymi nowymi szkaradzieństwami, zwłaszcza po piekarni!) prawie wcale, więc się szfendać do woli się zezwala.

    A wracając do merituma, to jest tam mieszanka dżew, podziałkowe minimum 60 lat, owocowe, taki przyczynek, że jak wtedy budowano, to nie wyrzynano wszystkich drzew, a terenu nie plantowano betonem! trochę iglaków z lat minionych, trochę iglaków z współczesnych poświątecznych nasadzeń spontanicznych, oraz starszych drzew liściastych, teraz doszło trochę nowych nasadzeń. Więc tak sobie pomyślałem, że jagnic to siem na las społeczny nadaje, czyż nie Brzoście?

  • O to trzeba by zapytać celebrytów z MKiŚ, co mają na myśli ;-)

  • @ms.wygnaniec
    Wszystko zależy od tego, kto jest właścicielem ziemi. Jeśli ów sprzeda ją deweleperowi, to któregoś dnia obudzisz się i zobaczysz puste pole. No chyba że w nocy obudzą Cię odgłosy pił.
    Żadne przypisane do terenu nazwy nie będą ważne.
    Acha, jeśli właścicielem jest gmina/dzielnica, to powyższy scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Niezależnie od planu zagospodarowania.

  • Na szczęście Mario ziemia jest spółdzielni i jak wcześniej pisałem odległość między blokami to 40 metrów. To jest luksus starego osiedla, gdzie aby zobaczyć co je sąsiad musisz użyć lornetki ;)
    Tu nam nic nie grozi, więc za radą Brzosta udam się do Lasów Państwowych, co je mam zaraz przed miedzą!

  • He, he, naiwność lucka rzecz...
    U mnie spółdzielnia (w likwidacji) sprzedała developerowi moją uliczkę dojazdową. Szerokości ok 4m.
    Czyli za furtką mam już teren obcy
    A terenie szer 40 m, to ho, ho, ile można zbudować. Biedronka na pewno się zmieści.
    Jedyna nadzieja, to że będziesz osobiście pilnował spółdzielni. Najlepiej jako jej prezes.

  • @Brzost powiedział(a):
    O to trzeba by zapytać celebrytów z MKiŚ, co mają na myśli ;-)

    Skoro jedyny fachowiec, który mógłby powiedzieć coś sensownego, postanowił sobie pośmieszkować, to ja wrzucę:
    "Lasy społeczne" to rozwinięcie koncepcji "lasów o zwiększonej funkcji społecznej" https://pl.wikipedia.org/wiki/Las_o_zwiększonej_funkcji_społecznej
    I nie jest to, bynajmniej, jakaś piramidalna głupota. Zadrzewienia, o których pisze kolega @ms.wygnaniec nie są ani lasem społecznym ani w ogóle lasem. Na BDOT10k występują jako "zieleń miejska"

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.