Ucho Prezesa<br />political drama by gOOrsky
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
i dałem sobie spokój z tym kabaretem.
No a z tym prezydentem co nie może wejść do gabinetu to już nudne ... I myślę, że tu jakieś zlecenie idzie, by go ośmieszać.. , ale i tak nie mają z nim szans żadne Bronki.... itp.
tu byłam
wszystko, co napisałam o tej swołoczy, podtrzymuję również dziś, 5 kwietnia
Ale - przyznaje - problem realny.
1. odkorkować miasta- wyjazdy w piątkowy wieczór, zamiast balangi
2. eksploatacja pracowników w piątek, aby nie mieli już siły imprezować
poza tym nieprawdą jest, że Kościół dostosowywał się do kontekstu kulturowego (czytaj: pogańskich zwyczajów, wierzeń, obyczajów)
Kościół większość z nich tępił bezwzględnie, a wykorzystywał tylko niektóre - te, które były przydatne do wyjaśniania prawd wiary i zawierały jakiś zaczyn prawdy, np. kult przodków a nauka o świętych obcowaniu
to nie jest tak, że Kościół dostosowuje się do świata, ustępuje wobec przemian kulturowych - przeciwnie, to Ewangelia stopniowo przemienia świat, zmienia kulturę
Rany! (Teraz dosłownie: Te Rany.)
Tak jak każda niedziela jest pamiątką TEJ JEDNEJ NIEDZIELI, tak każdy piątek jest pamiątką TEGO JEDNEGO PIĄTKU.
Cała liturgia Kościoła "kręci" się wokół Wielkiejnocy!!!
Co do miesa to nadal jest relatywnie drogie.
Co do dyspensy od imprez w piątki, to Episkopat już kilka lat temu orzekł, że zabronione są tylko w Wielkim Poście. Trudno mi ocenić, czy wpłynęło to pozytywnie na wiernych. Mam wrażenie, że nic się nie zmieniło, tzn. kto nie imprezował, ten nadal nie imprezuje.
Wyjazdowe - zawsze odbywają się w piątki (sobota powrót).
Niewyjazdowe - u dzieciatych i słoików co wyjeżdżają na weekend faktycznie czwartki. U niedzieciatych słoików, którzy w weekend zostają - w piątki.
Ogólnie grubsze imprezy w piątki, spotkanka - moga być we czwartek, ale takie żeby w piątek dało się wstać do roboty.
Nie jest to oczywiście całonocna balanga, ale coby dało się wytrzymać od poniedziałku do piątku, warto zabalować odrobinę we środę.
Jeśli u nas się to przyjmuje to z oporami - bo jakoś przynajmniej w Kraku tego nie widać.