Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Ale czujność trzeba zachować. Więc starałem się chociaż w mairę o sterylnośc, bo niski % to łatwo może jakaś choroba zeżreć.
Co ciekawe, podobno sprzedają urządzenia do robienia piwa. Ja swoje robiłem w balonie od wina. Nie mogłem zrozumieć po co w ogóle mi takie urządzenie w procesie potrzebne.
Kupiłem puszki, jedna z chmielem z Australii + słód jęczmienny a druga słód jęczmienny już pochodzenia Polskiego. Co samo w sobie objawiło się w też o połowie niższej cenie.
Puszka z Australii przystosowana do otwieracza do puszek, wbiłem się nożem. Wiedziałem, że oni są zacofani,i dokłądnie tego się spodziewałem ;-)
Przepis był na 24 litry. Robiłem na 24 i wyszło mi 22 litra. Ale wiadomo odlanie mułu. Cenowo koszt 130 zł + czas ?
Napracowania, niby mało ale trzeba wykazać się szybkością.
W skrócie tydzień po nastawieniu - pierwsze zlanie znad osadu. Piwo smakowało tak se. Jak dobry tani sikacz.
Po trzech tygodniach ( zalecano mi po tygodniu ) znowu zlewam znad osadu. Mam już nieźle wyklarowane. Smakowo dobry sikacz, ale tym razem ładnie pachnie. Butelkuję dosypując ~3 gram cukru aby drożdże narobiły w butelce gazu.
Po tygodniu ( dzisiaj ) otworzyłem pierwszą butelkę.
R E W E L A C J A
Nagle nabrało smaku przez tydzień.
Mocno przepojone słodem jęczmiennym, przepyszne piwo. % wyszedł na poziomie 3% moze w porywach 4%.
Mam niefiltrowane ( widać lekkie zmulenie ). Niepasteryzowane piwo. Idealne na gorącą pogodę.
Byłem bardzo sceptyczny ale pijąc mniejsze ilości wyrób piwa opłaca się.
Z 10 lat temu piwo o podobnie dobrym smaku piłem i nazywało się lipcowe ( tylko miało większą moc ). To zrobione z kitów puszkowych wyszło tak jak owe lipcowe. Jestem pozytywnie zszokowany.
Reasumując zarówno wino jak i piwo każdy głupi potrafi dobre zrobić. ;-)
-- Oj dasie dasie! -- odpowiedział.
Bo brewkit to jednak jak użycie owoców z biedronki do wyrobu wina. W domu można zrobić wysokiej klasy piwo , no wina się nie da, bo kto ma dostęp do jakościowych winogron?
Ale ale. Mam na działce winorośl ( jeden krzaczek ). Tylko z tego gatunku który według powszechnej opinii nie nadaja się raczej na wino. Zaleta taka, że wytrzymuje mrozy.
Wieść niesie, że jak winogrona mało obrodzą to wychodzi z nich lepsze wino. I jest w tym moim zdaniem ziarnko prawdy. Raz był wielki urodzaj i zrobiłem 15 butelek. Oczywiście wino gronowe czyli bez dodatku wody. Jednak smakowo była kicha. Po dwóch latach dopiero zrobiło się w mojej ocenie pijalne. Ale bywało zazwyczaj tak, że starczało owoców na góra dwie trzy butelki. I wtedy wychodziłą naprawdę rewelacja smakowo.
Po wielu przemyśleniach wyszło mi, że najlepiej byłoby robić z tych winogron białe wino wytrawne. O jakieś mniejszej mocy typu 13%.
Więc coś tam poczarować się da.
Będę miał trochę owoców, ale czy będę miał czas robić wino, to jest pytanie.
Mój tata, biodynamiczny ogrodnik z pasją, przerzedzał jabłonie i grusze. Kiedyś na mój żal, że tyle (małych) gruszeczek obrywa, odparł że nie urosłyby duże (bo za dużo obok siebie) i że nie dojrzałyby wystarczająco (dla słodkiego miąższu).
Chcesz mieć dużą, soczystą gruszkę - bez żalu obrywasz "nadmiar".
Podobnie maliny. Miał trzyletni system wstążkowy. (Nowa gałąź nie owocuje, potem dwa lata owocowania i pod sekator.) Każdego roku roczne lub dwuletnie owocujące pędy malin.
Pierwsza zasada ogrodnika - nie bać się ciąć.
w-polityce
w-gospodarce
w-meritum
w-nas
w-polsce
........ .pl
Myślę, że za Holandię i Prusy robią dziś EWG i NATO.
Micron bez większości.