Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Nie pamiętam gdzie ale tam na posady urzędników urządza się licytację, nie pamiętam czy trwanie na urzędzie też miało być comiesięcznie opłacane
Skoro 15 baniek jest OK to po co coś takiego:
Informujemy, że jedną z pierwszych decyzji ministra Mariusza Błaszczaka po objęciu stanowiska ministra obrony narodowej było ograniczenie o ponad połowę liczby kart płatniczych przeznaczonych do dyspozycji pracowników urzędu.
Znaczy się było OK, czy nie było OK bo trzeba było karty kasować?
Nie trolluj. Coś takiego to wie każdy. Z podpuchami to idź do przygłupów a nie do nas.
OK, ma sens.
Fabryka Fiata 500_06 Fabryka Fiata 500_06 - Onet
Związkowcy chcą ratować miejsca pracy i odmagają się nacjonalizacji polskich fabryk Opla i Fiata
Brak nowych modeli dla Polkich fabryk Opla może świadczyć o tym, że PSA będzie się wycofywał z produkcji w naszym kraju
"W szczególnie trudnym położeniu znalazły się dwa zakłady motoryzacyjne od lat działające w Polsce, tj. Opel i Fiat. Perspektywy dla nich nie napawają optymizmem i każą, niestety, przypuszczać, że grozi im - na przestrzeni najbliższych lat - likwidacja lub co najmniej zredukowanie tych fabryk produkujących samochody do formy małych montażowni. Oba te zakłady mają potencjał produkcji ok. 1 mln sztuk nowych samochodów rocznie, obecnie jednak produkują niewiele powyżej połowy swego potencjału" - czytamy w liście.
Według związkowców z Sierpnia 80, Opel Manufacturing Poland, posiadający zakłady w Gliwicach i w Tychach, po niedawnym przejęciu przez francuski koncern PSA, "stał się ofiarą polityki protekcjonizmu nowego właściciela". "Gliwicka fabryka likwiduje kolejne zmiany, zmniejsza produkcję i zatrudnienie. Mało tego, polscy pracownicy są delegowani do zakładów Opla w Niemczech, gdzie pracują na dumpingowych stawkach" - napisali przedstawiciele związku.
Nie po datach i czynach a po tzw poczuciu
Fornale interesujący się kapeluszem dziedziczki poniekąd mieli rację, bo zamożność dziedzica brała się z ich biedy i była to gra o sumie zero - co fornal stracił, to dziedzic zyskał, więc ten kapelusz poniekąd do nich należał.
Dzisiejsi fornale niestety nie potrafią rozpoznać dziedziców. Fakt, że jak się zainteresują prawdziwymi dziedzicami, to rozgrzana swędzią może im zasolić dwieście kafli sztrafa https://www.wprost.pl/267093/Pudelek-musi-przeprosic-Czarneckiego-i-Pienkowska
Ciekawy1 jestem, czy da się wyliczyć, jaką konkretnie korzyścią dla Polski jest funkcjonowanie danych dwóch habryk. No, na pewno ileś tam rodzin się utrzymało, pewnie na wyższym poziomie niż alternatywnie. Kadra zarządcza? Nieruchomości? Kooperanci?
Czy to jest jakakolwiek trwała korzyść, czy tylko przepływy od pierwszego do pierwszego?
A taki Opel? Opel podobnież od ćwierćwiecza nie przyniósł zysku. No to wychodzi, że jedyną w sumie korzyść z całego tego przewalania bulszitu odnieśli "inwestorzy finansowi" kredytujący Opla.