Mateusz MORAWIECKI wicepremierem i ministrem rozwoju
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
I pozbywa z hukiem.
Tylko trzeba znaleźć powód.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
http://karlin.salon24.pl/678214,odnalazla-sie-metka-z-cena-dobrej-zmiany
jeśli Churchil to Jarosław, Hitler to system, to Polska to MM czy Naimski?
http://energetyka.defence24.pl/271791,dlaczego-nie-naimski
Polska to Polska, czyli Polacy
Jasno i przejrzyście, ale akurat dla mnie od początku - kamieni kupa. Gmyz OK? Ale nie interesuje go, czemu został nagrany?
JarKacz robi co trzeba a że walczy bronią wroga to chyba dobrze, nie?
Nadal nie rozumiem czemu praca dla wielkiego banku jest czymś nagannym. Ten bank był najpierw polski po wydzieleniu z NBP, potem irlandzki jak go Irlandczykom sprzedano, a jeszcze potem wchłonął inny bank postenbepowski i został sprzedany Hiszpanom. Co w tym jest kompromitującego dla Morawieckiego? Czy kompromitujące jest to, ze lojalnie pracował dla tych banków i doprowadził do zakupu jednego przez drugi, ich połączenia i budowy jeszcze większego i lepszego banku? Z góry uprzedzam, że od wielu lat, wręcz dziesiątków, pracuję dla różnych kapitalistów, w tym funduszy, w większości zagranicznych, jako inwestorów. Może więc Koleżeństwo uznać mnie za zdrajcę i sprzedawczyka, bo pracuję dla nich dobrze i uczciwie i nie kradnę im pieniędzy aby oddać biednym. Biednym współczuję i pomagam jak mogę ze swoich, ale tych moich jest tysiąckroć mniej niż tych w których zarządzaniu uczestniczę. Czasem, jak znajdę dobry moment, staram się moich inwestorów przekonać do świadczenia z ich pieniędzy na rzecz tych biednych. Tyle, moim zdaniem, może i powinien zrobić uczciwy manager wszystko jedno jakiego szczebla. Podstawowym zadaniem wyższego managera, za które jest wynagradzany, jest dbanie o interes inwestora. Nie jest nim maksymalizacja podatków wpłacanych do budżetu czy funduszu wynagrodzeń. Jeśli więc taki manager był uczciwy i sprawny w zarządzaniu majątkiem inwestora to jak zmieni pracodawcę na państwo jest duże prawdopodobieństwo, że dobrze zadba o jego interesy. Jak w niedawnym Czytaniu : kto uczciwy w małym temu może być duże powierzone, a kto nie to nikt mu dużego nie powierzy.
Przykro mi Rafał ale bycie bohaterem nagrań u Sowy polityka dyskwalifikuje.
Skoro kulega pracuje w branzy to tym bardziej nie rozumiem dlaczego wszystkich bankierow widzi jaka jedna mase. Tymczasem kazdy z nich jest czlowiekiem i ma samodzielne sumienie. A w tym przypadku jak najbardziej rozmawiamy o konkretnych osobach.
Bo w takim 1918 Państwo Polskie tworzyło się wbrew zaborczym mocarstwom, ale jednak w dużym stopniu w oparciu o zawodowych żołnierzy służących w zaborczych armiach. Rozwadowski, Unrug, Kleberg i wielu innych mogli być przecież traktowani jako kolaboranci.....
Nie można też wykluczyć "syndromu Chilona"