Mateusz MORAWIECKI wicepremierem i ministrem rozwoju
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
W Polsce są to m.in. wspomniane przyrzeczenia małżeństwa, zakłady wzajemne i (siurprajz, siurprajz!) kredyty indeksowane do walut obcych. Dlaczego więc banki się w coś takiego wkopały? Ich pytaj. Ale umowy w Polsce są generalnie niestaranne.
- Państwo ma oczywiście znacznie wyższą rangę i inne funkcje niż jakaś jednostka administracyjna czy organizacyjna z ustanowionymi przez państwo, a nie przez siebie, regułami działania.Państwo ustanawia reguły na swoim terenie i je egzekwuje. Oczywiscie robi to porzez swoje organa i instytucje w ramach podziału władz.
- Policja nie jest regulatorem tylko egzekutorem. Regulatorem najwyższego szczebla jest Sejm stanowiący prawa. W obszarze instytucji finansowych część uprawnień regulacyjnych jest delegowana do MF , NBP czy KNF - mogą i powinny wydawać rozporządzenia i inne akty wykonawcze oraz interpretacje.
- Banki dziłają oficjalnie w ramach prawa i nie są mafią, która działa skrycie i wbrew prawu oraz poza prawem. To oczywiście nie oznacza, że nie popełniają czasem przestępstw. Ich zasadą działania nie jest czerpanie zysków z działalności zabronionej i przestepczej tylko głównie z działalnosci depozytowo-kredytowej oraz obsługi transferów pieniężnych i obrotu instrumentami fiansowymi.
- Kienci banków są ofiarami wyłacznie w przypadkach gdy banki popełnia przestępstwo.
Proponuję takie doświadczenie - odpowiedzieć sobie na dwa pytania:
1) Czy alkohol to czyste zło i należy zakazać jego sprzedaży (o trybie, dostępności itp. nie mówię)?
2) Czy rozpijanie Polaków przez zaborców wszelakich w czasach wszelakech jest OK, czy nieOK?
Umyka najciekawszy fakt: kto i dlaczego zamienia 3 mln pensji na 200 tyś pensji? Skąd ten altruizm i jak zostanie wynagrodzony czy zrekompensowany?
[spekulacja]Nie można wykluczyć przewerbowania ale znając mityczną sprawność w takich działaniach Kaczyńskiego oraz jego legendarną dobrą rękę do współpracowników (Kaucz, Kapusta, Kaczmarek) śmiem wątpić.
Gwoli prawdy to Mikosz został sprawnie odstrzelony, więc i to może być takim gambitem na zabezpieczenie flanki (Służby->Media->Sądy->Banki), czyli najpierw stronników później władców.[/spekulacja]
Co do pobocznych wątków to wizyta w burdelu kompromituje, a argument że było się tam aby zwracać uwagę kolegom jest dość wątpliwy.
Opcje analogia: idę do dentysty, a ten mi mówi że jest rewelacyjna pasta do zębów, która mi świetnie wybieli zęby już po miesiącu. Faktycznie po miesiącu mam wybielone zęby, natomiast po trzech miesiącach nie mam zębów, bo mi ta pasta wybieliła zęby ze szkliwem. Idę do dentysty, który mnie namawiał do tej pasty, a on oświadcza, że co prawda mnie nie informował o tym drobnym skutku ubocznym, ale wystarczy przeczytać skład tej pasty aby mieć świadomość, że ona niszczy szkliwo. W dodatku zaprzyjaźniony protetyk mówi, że zgubiła mnie nadmierna ochota na szybkie wybielenie zębów i to wyłącznie moja wina.
Instrumenty pochodne we frankach: osobny wątek, bo za dużo jest spraw.
http://wpolityce.pl/polityka/271077-kim-pan-jest-panie-mateuszu-czyli-12-pytan-do-ewentualnego-ministra-morawieckiego?strona=2
Poniższe pytania wydają się dosyć monotematyczne, ale to pozory. W istocie dotyczą relacji między Rzeczpospolitą a jej Obywatelami w bardzo szerokim zakresie.
1. Polska jest krajem o fatalnej, być może najgorszej w Europie ochronie klienta przed przemocą instytucji finansowych. W ostatniej dekadzie afery opcji walutowych, poliso-lokat czy toksycznych kredytów pozbawiły miliony Polaków wielu miliardów złotych. Komisja Nadzoru Finansowego ani Urząd Ochrony Konsumenta i Konkurencji nie wypełniają swych zadań. Co należy w tej sprawie zrobić?
2. Zagraniczne korporacje bankowe sprzedają Polakom „produkty bankowe”, których nie wolno im sprzedawać klientom w swych macierzystych krajach. Jak Pan ocenia ten proceder i co należy w tej sprawie zrobić?
3. Polacy płacą za usługi bankowe relatywnie najwyższe opłaty w całej Unii Europejskiej. Dlaczego tak się dzieje i co nowy rząd powinien w tej sprawie zrobić?
4. W minionych 8 latach banki oficjalnie zarobiły na Polakach ponad 100 miliardów złotych, w roku ubiegłym rekordowe 16,2 miliarda. Polska jest dla korporacji bankowych „bardzo rentownym rynkiem”, rodzajem eldorada. Dlaczego tak się dzieje i czy ocenia Pan to jako sukces polskiej gospodarki?
5. W raporcie Komisji Nadzoru Finansowego czytamy: „cechą szczególną bilansu polskiego sektora bankowego jest wyższa wartość papierów wartościowych będących w portfelach banków niż wartość zadłużeń przedsiębiorstw”. Innymi słowy: łatwiej zarabiać na zadłużającym się państwie niż współdzielić ryzyko z przedsiębiorcami. Jak ocenia Pan tę specyfikę polskiego rynku?
6. Polskie sądy prawomocnymi wyrokami uznały niektóre klauzule bankowych umów za nielegalne i zakazały owym bankom (np. bankowi Millenium) stosowania ich w obrocie z klientami. Mimo upływu kilku lat od tych wyroków, owe banki stosują te klauzule nadal wobec tysięcy swych klientów. Jak Pan ocenia to zjawisko?
7. W powszechnej opinii niektóre korporacje bankowe stosują mechanizmy sztucznego zawyżania kosztów, co pozwala im transferować nieopodatkowane zyski do swych spółek-matek, faktycznie pozbawiając polskie państwo należnych wpływów. Jak Pan ocenia ten proceder?
8. W liście do Ruchu Obywateli STOP BANKOWEMU BEZPRAWIU 25 kwietnia tego roku Andrzej Duda napisał: „Uważam, że instytucje państwa polskiego wykazując całkowitą bierność wobec podnoszonych przez Was problemów stają faktycznie po stronie lobby bankowego. Sytuacja kredytobiorców frankowych w wyraźny sposób obrazuje stosunek państwa do jego obywateli. Dobre państwo bowiem to takie, w którym przedstawiciel władzy doskonale wiedzą, że instytucje państwa mają obowiązek nieść pomoc obywatelom w sytuacji zagrożenia o charakterze systemowym. Niezwykle trudna sytuacja kredytobiorców frankowych bez wątpienia jest takim zagrożeniem. Mówimy przecież o ponad półmilionowej rzeszy kredytobiorców – osobach w wieku produkcyjnym, które powinny wytwarzać dochód narodowy, a nie być więźniami niesprawiedliwych warunków finansowych. Kapitał ma narodowość, a system bankowy jest krwioobiegiem gospodarki. Władze każdego demokratycznego, niepodległego i dobrze zarządzanego państwa muszą rozumieć, że powinien on służyć przede wszystkim własnym obywatelom. Zagraniczny kapitał jest w Polsce mile widziany, ale dokładnie na tych samych warunkach co kapitał polski. A jeśli łamie polskie prawo – musi natychmiast ponosić konsekwencje tego faktu”.
Tymczasem Pan rok wcześniej mówił:
Problem kredytów we frankach sam się rozwiązuje. Te kredyty spłacają się lepiej niż kredyty złotowe. Dlaczego wzbudzać te wody, skoro one są w miarę spokojne? Za 5 lat tego problemu nie będzie.
Czy uważa Pan, że Prezydent Duda się w swej ocenie myli? Jeśli nie, to znaczy, że mylił się Pan. Jaki jest obecnie Pański pogląd w tej sprawie? Jeśli dzisiaj zgadza się Pan z poglądem Andrzeja Dudy – jak należy ten kryzys rozwiązać?
9. W społecznym projekcie ustawy mającej zlikwidować problem toksycznych kredytów istnieje zapis o możliwości spłacenia długu przez przekazanie bankowi kredytowanej nieruchomości. Czy popiera Pan takie rozwiązanie?
10. Problem „frankowy” dotyczy w istocie tylko 5 banków. Bank Zachodni WBK należy do tej piątki banków nazywanych przez nasze środowisko „toksycznymi”, gdyż 13% portfela kredytowego Pańskiego banku, to – w naszym przekonaniu - pochodne instrumenty finansowe nielegalnie sprzedane klientom jako „kredyty walutowe”. Wiem, że ma Pan w tej sprawie inne zdanie, ale nasze środowisko sądzi, że – wobec poważnych wątpliwości prawnych co do charakteru tych operacji oraz tysięcy toczących się postępowań sądowych - nie powinien się Pan angażować w rozwiązanie tego problemu, ze względu na konflikt interesów. Czy z tego względu jest Pan gotów wyłączyć się z jakiegokolwiek działania w tej sprawie, ograniczając się do roli doradczej?
11. Andrzej Duda powiedział:
Te kredyty powinny być spłacane po kursie według którego były brane. I to też powinno być ryzyko banków
— (30 stycznia br. Żyrardów)
Dziś nieruchomości, które kiedyś kupili, z uwagi na zmiany kursowe są wielokrotnie mniej warte niż kredyt, który mają do spłacenia. To sytuacja kuriozalna. Uważam, że te kredyty mogłyby być przewalutowane według kursu po jakim były brane
— (15 maja br. Warszawa).
Obecnie Prezydent Duda i jego zespół przygotowuje ustawę mającą rozwiązać problem toksycznych „kredytów frankowych”. Komisja Nadzoru Finansowego nadal posługuje się jedynie danymi szacunkowymi (z dokładnością do kilkudziesięciu miliardów) opartymi na… ankietach nadesłanych przez banki.
Czy podziela Pan nasze zdanie, że absolutnie niezbędne jest, by Prezydent uzyskał za pośrednictwem Komisji Nadzoru Finansowego precyzyjne dane, per kredyt, o prawdziwych kosztach owych kredytów, bo dopiero to pozwoli Prezydentowi poznać prawdę o stanie obecnym i odpowiedzialnie ocenić konsekwencje planowanej zmiany?
12. Jak Pan ocenia pomysł, by państwo polskie zobowiązało każdy działający na terenie Rzeczpospolitej bank do przedstawiania każdemu swemu klientowi rocznych raportów ile na nim w danym roku ów bank zarobił?
Wierzę, że Pańskie odpowiedzi na owe 12 pytań uspokoiłyby nerwy wielu z nas.
Wytłuściłem "losa".
Zaryzykuję w ciemno i napiszę, że myślę, że wątpię.
Trzeci bank w postPRL-u miałby nie robić tego co wszyscy wokoło?
SANTANDER.
Zmiana loga czeka w kolejce.
Byłbym ostrożny w uznawaniu Pani Lagarde za autorytet moralny oraz za osobę spoza towarzystwa które tak pryncypialnie krytykuje.
Zreszta, zmowa bankowa to juz chyba jest przestepstwo? Nie znam sie ale ze sporadycznej lektury blumberga wnioskuje, ze w UK by juz siedzieli.
Czemu nie sprzedawali po prostu opcji call? Bo od poczatku szykowal sie skok.
Losie, bede dzwieczny za poprawki gdyz moja wiedza jest bardzo hobbystyczna
Problem niedozwolonego doradztwa sam podnosiłem. Oczywiście niech się wypowiedzą prawnicy i los, jeśli chcą, bo znają temat lepiej. Z tego co pamiętam z własnej praktyki jako CFO dużej firmy nawet w polskim ułomnym prawie bankowym zabronione jest równoczesne handlowanie instrumentami pochodnymi jak opcje i doradzanie w sprawie tego obrotu tj ich "wciskanie", a już szczególnie wtedy gdy bank jest sam stroną czyli posiada otwartą niepokrytą pozycję w danym instrumencie. To że w przypadku instrumentów pochodnych to trudne do kontroli i udowodnienia to inna sprawa. Same banki się na tym nie raz przejechały. To jest trudne do kontroli nawet w samym banku. Barrings jest tego dowodem. Pisałem wyżej o nagrywaniu rozmow dealerów z klientami które jest legalne i rutynowe. Rzecz w tym, że banki nie udostępniały tych rozmów klientom. Ja w swoim obszarze w firmie wprowadziłem analogiczną praktykę i miałem własne nagrania. To jednk dotyczy tylko samych transakcji, a nie spotkań gdzie prezentowane są produkty. Najbardziej oszukańczymi były, moim zdaniem, tzw strategie zerokosztowe czyli takie gdzie klient kupował opcje pokrywającą jego rzeczywiste ryzyko, a bank proponował mu że odkupi inne o podobej cenie, aby klient wyszedł na zero. Rzecz w tym że te inne opiewały na wielokrotnie wyższe kwoty bazowe i wiązały się z podjęciem nielimitowanego ryzyka tyle że w drugą stronę. Znaczy ktoś się zabezpieczał przed spadkiem kursu dla konkretnej pozycji, a sprzedawał czyli wchodził w ryzyko jego wzrostu na wielokrotnośc kwoty swojego rzeczywistego ryzyka. No bo jak się bał spadku to uznawał wzrost za mało prawdopodobny. W jednej z firm odziedziczyłem po poprzedniku taką sytuację. To był podobno profesjonalista. Był chwalony przez prezesa i pozostałych członków zarządu jako niebywały spryciarz. Oni wszystcy byli profesjonalistami i dobrze wiedzieli co robią. Ostro grali aby zarobić na opcjach lub chciażby zabezpieczyć przychody darmo bo wierzyli w swoją wizję rynku walutowego. To że bank im doradzał wprost lub pośrednio to inna rzecz. To byli doświadczeni finansiści i handlowcy z wieloletnią praktyką na giełdach towarowych i walutowych. Ryzykowali nie swoimi pieniędzmi dla premii i osobistej satysfakcji, aroganccy i przekonani o swojej przenikliwości.Przekonanie ich do likwidacji pozycji i akceptacji dość dużej ale znanej i możliwej do uniesienia straty kosztowało mnie sporo czasu, nerwów i ryzyko wywalenia z roboty. Zdążyliśmy przed najgorszym. Bank przyciśnięty groźbą nagłośnienia sprawy swojego doradztwa rzucił jak ochłap najkorzystniejsze z możliwych kwotowanie na potrzeby likwidacji pozycji i tyle. Nagrań miłych pogawędek mojego poprzednika z dealerami nie miałem i szanse na wygraną w procesie były nikłe.To było naprawdę dawno. Nadzór o tych praktykach doskonale wiedział i przez lata niczego nie zrobiono w regulacjach. Przydługa historia. Czy to dowód przeciw Morawieckiemu? Niech odpowie lepiej na pytania Pawlickiego bo będą go przecież pytać. Niech powie co zaproponuje aby temu przeciwdziałać. W tej sprawie, moim z daniem, samo oferowanie opcji i handlowanie nimi było legalne i etycznie poprawne. Dopiero praktyki jak opisana były zarówno nieetyczne jak i nielegalne.