Gdy inni widzą zagrożenie ty wykorzystaj okazję
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
JORGE>
Z cała pewnością każdy z nich wie o Polsce dużo więcej niż ja o Hiszpanii czy Włoszech. Całkiem możliwe, że o niektórych sprawach w Polsce wiedzą więcej niż ja.
Ekstrapolacja poziomu spotkanych na wakacjach zachodnich prymitywów (z zawodu murarzy i tynkarzy) na eurokratów jest bardzo prostackim błędem. Arogancja jest nie tylko ich grzechem.
A jeśli nie - jakie są sensowne źródła o Polsce w obcych językach?
JORGE>
Mnie osobiście swego czasu zdarzało się rozmawiać z urzędnikami (niskimi) KE wyspecjalizownymi w dość wąskiej dziedzinie - ochronie przyrody na poziomie wspólnotowym. I niestety, przekonałem się wtedy, że duża cześć profesjonalizmu to był swoisty sztafaż.
Wielcy nie zdobywają informacji samodzielnie - mają do tego ludzi. A ludzie jak to ludzie - nie dość, że mają tendencje do przestawiania własnych sądów jako powszechnych opinii to często mówią rzeczy, których, jak sądzą, oczekują zleceniodawcy....
A osoby chętne do udzielania informacji "europejczykom" są w Polsce specyficzne.
JORGE>
Przecież oni (komisarze) ryzykują, że Łunia się rozpadnie. Każda forma sankcji to blamaż i wywrotka.
Chyba , że próbują i blefują
Zdaje się, ze najrozsądniej robić swoje dalej
Ja pisałem o zachowaniach mikro, niemal o odruchach. Prosi opozycja zagranicę o interwencję, tej interwencji się dokonuje, na poziomie działania automatycznego, bez myślenia. Polska się zachwieje i dzięki temu jakiś przetarg wygra firma niemiecka a nie polska albo polski dług będzie o kilka punktów bazowych droższy. Setki lat morderczej konkurencji takich zachowań ich nauczyły.
Dalekosiężne planowanie, to inna rozmowa. Tu racjonalności jest dużo mniej.
Drobnych ale bardzo licznych przykładów niezrozumienia przez urzędników unijnych oczywistych dla nas kwestii mógłbym wyliczać bardzo długo. A już w kwestiach mentalnościowych niezrozumienie bywa pełne.
Poza tym cieszyłbym się, gdyby kolega wyjaśnił mi jaka jest spójność miedzy opiniami: A pożądaniem dekoracji ulic wyrażanym w wątku i targowicy? Bo wyjęcie rąk z kieszeni byłoby, przynajmniej moim zdaniem, właśnie daniem wygodnego pretekstu. Wbrew pozorom ryzyko nie jest duże. W Polsce poparcie dla wyjścia z Uni ma co najwyżej voltarz mocnego piwa, w krajach ościennych gotowość opuszczenia UE z powodu Polski jeszcze niższa. Euroseptycyzm rośnie ale nie jakoś dramatycznie (pomijając już to, że w różnych krajach ma różne oblicza). Dlatego brutalna gra jaką KE toczy z Polska może być pokazówką, służącą wczesnemu spacyfikowaniu innych potencjalnych wichrzycieli. No i okazją wypróbowania wprowadzonych w 2014 pzepisów o "objęciu opieką". Obiekt eksperymentu wybrany idealnie, ze względu, między innymi, na dużą siłę Euroservilistycznej PO et contestores...
To może być Jorge prostsze niż sobie wyobrażamy, Niemcy zaczynają byc zmęczeni, 25 lat to dla nich dość ciężki okres. Najpierw bulili na osis, to niewiele dało, potem przyszło euro, rozszerzenie UE i, w ich mniemaniu, nadal bulenie na osis, tych dalej położonych. W międzyczasie ostatnia dekada to spowolnienie tempa wzrostu ich zamożności. Ktoś musi być temu winien, zawsze jest ktoś winien.
Bo jeśli patrzeć na racjonalność z dalszej perspektywy, to jej nie ma. Ma sens bombardowanie Warszawy, nie ma sensu jej poniżanie, tako przynajmniej naucza mistrz Niccolo.
Kedy w Niemczech, gdzie namięsza AfD?
Reżym lewacki drży w posadach, po Wujni krąży widmo.
https://en.wikipedia.org/wiki/Next_German_federal_election
Oba w 2017. Akurat jak będzie wiadomo, czy wygraliśmy, czy nie do końca.
Walczą o życie, psiekrwie!
Losie, a czy ruskie to dostają konkretnie po tyłku przez te sankcje?