Czy można Jezusowi zrobić zdjęcie? (pytanie poważne)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Niestety całość tylko w papierowym wydaniu.
http://katolik.d500.pl/index.php?option=com_kunena&func=view&catid=87&id=3957&Itemid=121
?
Widać, Kościół XXI wieku potrzebuje wielkich cudów, żeby otwierać oczy niedowiarkom, a wierzących umacniać w Świętej Wierze.
Ale fajnie że na foci Jezus jest wzorcowym wprost Nordykiem. A mógłby być Semitą.
Kiedyś jeden potrzebował wsadzić palec. Teraz inni muszą mieć focię. Kiedy pełnometrażowy film z dubbingiem?
A nie podają kto konkretnie badał (zakładam że naukowcy albo choć lekarze którzy stwierdzili to i tamto, moga o tym powiedzieć publicznie), co to za świadkowie (zakładam że skoro setki, co najmniej kilku zgodziłoby się publicznie poświadczyć pod nazwiskiem co widziało).
Nie podważam prawdziwości, tylko to trochę pachnie znaną śpiewką typu "wśród ludzi wykształconych i na pewnym poziomie to jest oczywiste".
Inna sprawa że zwykle tego typu artykuły są kiedy zakonnik był w Polsce a nie kiedy dopiero będzie - a szkoda, bo chętnie bym przyszedł na takie spotkanie.
Jak zaznaczam - nie podważam prawdziwości, cuda były, są i będą, natomiast warto informacje o tym podawać w nieco precyzyjniejszy sposób.
Dodam jeszcze głowę i twarz..... ojca Eliasza
Dodam jeszcze głowę i twarz..... ojca Eliasza
Zrozumieliśmy się zrozumieliśmy się.
Mnie o. Elaisz i jego fizyka nie interesują. Nie on na foci jest.
Mnie o. Elaisz i jego fizyka nie interesują. Nie on na foci jest.
No popatrz, nawet na Calunie stoi że gwoździe przez nadgarstki szły zatem czemu tu miałyby na dłoni być?
dedykacja i podpis wydarte sa żywcem na ciele o.Eliasza, mnie wystarczy
Ho, ho,... podziwiać, panie, podziwiać
Pewności i tupetu...
Acha, Padre Elia ma stygmaty na nadgarstkach, co można sprawdzić (oczywiście, jeśli komuś będzie się chciało sprawdzić przed napisaniem kabotyńskiego komentarza) na filmie z nim nagranym. Link do filmu można znaleźć na stronie Frondy.
Więc ekhem....gdzie zdjęcie?
A gdyby jednak coś nie było jasne to na razie mamy dyskusję tak jakby o zdjęciu Monki Lizy.
Poddaję się.
Czego Ty się spodziewasz? Słitfoci?!
Nie mam zamiaru wypowiadać się o obrazie wyświetlonym na ścianie, nie moja moc na to, niech to bada kościół. Może to sprytne oszustwo, może nie.
Natomiast na pewno zachowam dystans i powstrzymam się od wydawania osądu, kretyńskich uwag nt. wyglądu... Zwłaszcza, że sporo czytałam o cudach, świętych, stygmatykach itd.
Bardzo polecam lekturę
http://aros.pl/ksiazka/dowody-tajemnicy-sledztwo-w-sprawie-zjawisk-nadprzyrodzonych
Wystarczy obejrzeć, tu wiary nie trzeba
http://katolik.d500.pl/index.php?option=com_kunena&func=view&catid=87&id=3957&Itemid=121
Otóż to, co widzimy na zapodanym obrazku, to jest
zdjęcie obrazu ze ściany kościoła (świątyni)!
Widzimy obraz (jakby namalowany fizycznie, pędzlem na tynku) Pana Jezusa.
Otóż zakonnik wiedziony wewnętrznym głosem wszedł do świąytyni z białymi (czystymi, nie zamalowanymi esam-floresami) ścianami i zrobił im zdjęcie. Na jednym ze zdjęć po wywołaniu ukazał się omawiany obraz.
Nie ma więc mowy o bezpośrednim zrobieniu zdjęcia Człowiekowi - Jezusowi.
=
Inna sprawa - czy dowód na tak wykonane zdjęcie gdzieś jest przechowawywany, czy był badanym, czy to film (błona światłoczuła) czuy też cyfra (matryca i oprogramowanie).