Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Jeśli nie, to chętnie się dowiem - z ciekawości.
To wiem, ale wiem też że właśnie przez to są marki zakazane. Np na salonach nie nosi się rolexa bo rolexy mają nowobogaccy co chca uchodzić za elitę a obycia nie mają żadnego. Zapewne lista rzeczy zakazanych jest długa i obejmuje rzeczy o których ja nie wiem że istnieją.
Oczywiście, bo wtedy to jest forma lasnu. Ok, ale mimo wszystko uchwyt nad panelem Kolegę martwi. Co zarzutem nie jest - to są realia.
A w grę wchodzi dowolna marka, czy są jakieś uwarunkowania?
Pytam bo u nas big bosi mieli kiedyś jedną markę (nawiasem mówiąc niezbyt prestiżową, co mnie dość zdziwiło, bo samochody były drogie) po czym zgodnie podjęto decyzję że każdy kupuje co chce w ramach budżetu - bo auta sypały się na potęgę.
I teraz każdy jeździ czym innym, ale cenowo auta te wychodzą podobnie (choć czasem trudno uwierzyć).
Pierwsze: No tak przypinanie telefonu tam gdzie powinno działać urządzenie fabryczne to chałupnictwo. Tak jak skobel zamiast i obok popsutego zamka i klamki, agrafka zamiast guzika bo się urwał itp.
Drugie: Nie wiem jakie marki są zakazane. Nie wiem nawet jakie są wskazane. Lubię rzeczy ładne i dobre. Chyba mam nie najgorszy gust, a żona to już z pewnością ma i często kieruję się jej radą. Niestety nie lubię dużo wydawać i unikam drożyzny. Z tego powodu nie mam rzeczy najnowszych i najmodniejszych.
Trzecie: Tak taki lans na prostotę uprawiam. Uwielbiam rozmowy z oferentami z prestiżowych firm, którzy chwalą się najwyższą jakością i zastrzegają, że oni ceną nie konkurują. Mój zgrany tekst to coś w rodzaju: A to przepraszam. My jesteśmy prości ludzie z prowincji, dziargamy proste rzeczy w naszych warsztatach i niestety nie stać nas na takie luksusy. Chyba będziemy musieli kupić coś w sąsiednim miasteczku. Oni oczywiście wiedzą, że mamy kasy po sufit, dlatego do nas przyjechali i szczęki im opadają.
Czwarte: No uchwyt mnie trochę martwi. Najbardziej z lenistwa. Trzeba będzie gdzieś grzebać po internetach, oglądać itp. Nuda. Elektronika użytkowa mnie nudzi.
Piąte: Są z gruba dwa modele polityki samochodowej. Pierwszy to model floty z jednej stajni z hierarchią modeli odpowiadającą hierarchii służbowej. Kupuje się na przykład Toyoty od Avensis (Nie wiem czy Camry jeszcze jest), przez Corollę do Yarisa lub coś podobnego i można jeszcze różnicować silnikiem i wyposażeniem. Wtedy jest możliwość wynegocjować bardzo duże dyskonto. To model dobry dla dużych firm. Stosowałem jak pracowałem w firmie z flotą pod 200 osobówek. W średnich, jak moja obecna, można stosować model z limitem cenowym dla stanowiska. Tak mam. Można to jeszcze ujednolicić i zrobić oszczędność stosując zakupy przez jednego leasingodawcę. On ma lepsze rabaty bo kupuje więcej z głównych marek.Tak robimy.
Kiedy trzy lata mieszkałem i pracowałem w Szkocji, w Polsce byłem "gościem", to oficjalnie (dla GUS)
byłem tam czy tu? Bo nawet nie starałem się o rezydenta w UK.
tak samo z danymi, jakie kryteria?
Tak, Kuroń to było prawdziwe monstrum...
tak się zaczyna przyjaźń kota z kaczorem:
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
No i się zaczęło odwoływania Beaty.
Nie bardzo wiem co miałby JarKacz tj PiS przez to osiągnąć.I dlaczego miałby to zrobić, znaczy za co karać ?
I sie skończyło.......
https://video-0.twimg.com/ext_tw_video/873479880641576960/pu/vid/640x360/kG63ShE3p4J2CbXQ.mp4
Szyszko, dobry gość. Brakowało tylko szynki z dzika i litra destylatu.