czy urny nie zagrazaja interesom kamieniarzy?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Niemniej Przemko ma rację - bo często nawet jeśli jest kremacja, to później urnę składa się w (istniejącym) rodzinnym grobowcu.
Moja kuzynka wyjechała ponad dwadzieścia lat temu z rodziną do Niemiec i tam niedawno umarła. Na krematoryjny "pochówek" czekała tam ponad dwa miesiące z powodu kolejek, których ominięcie wymaga sporych pieniędzy.
Urnę z jej prochami pochowano w tym roku w Polsce (pełny ceremoniał z kapłanem) w grobowcu rodzinnym w Gdańsku.
Część prochów Katarzyny spoczywa w Niemczech, część w Polsce - ma więc ona dwa groby. Pierwszy raz w życiu osobiście spotkałem się z taką sytuacją w przypadku zwykłego człowieka (nie liczę relikwii i serc wielkich ludzi).
P.S.
Kremacja w porównaniu z pochówkiem jest skrajnie, ale to skrajnie nieekologiczna. Piszę to z pełną powagą.
alez wierze Ci.
a poza tym nie wiem czy eko czy nie ale to jest po prostu nieludzkie. to jest opcja tylko dla ateistow.
Każdy, kto ma piec lub kominek wie, że przepisy zabraniają spalać (pod poważnymi karami) substancji toksycznych w rodzaju plastiku, opon, śmieci organicznych itp.
Wyobraźmy sobie zatem kolesia, który w kominku/piecu spala znalezione w ogródku zdechłe koty, jeże, odchody zwierząt, zwiędłe liście oraz przeterminowane produkty spożywcze.
Pozostawione lub zakopane wzbogacają glebę - spalone emitują duże ilości KRAJNIE TOKSYCZNYCH substancji wprost do atmosfery.
no wlasnie, ale czy przejmowany przez kamieniarzy czy przez miasta?
Jestem tym zaskoczony - może ktoś stamtąd (Niemcy) wyjaśni, czy to przypadek, czy też reguła.
Wielokrotnie pisano o szwedzkim problemie z nieodbieraniem zwłok z kostnic/prosektorium, ale tu chodzi o całkiem inny problem (czas kremacji) i inny kraj.
tu wlasciwie 80% to kremacje: urna to taka maskota.
To było na wojskowym cmentarzu w Łodzi.
Pogrzeb był z katolicki, ale dziwnie się czułam.
Ale to i tak jest nic w porównaniu z tzw świeckim pochówkiem. Mistrz ceremonii bredził na takowym o Madame Pompadour.
I oczywista była nastrojowa trompka.
Rozkład ciała jest taki nieestetyczny. Niemcy to przećwiczyli w obozach, to znają różnicę.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Powyższe nie ma jednak porównania ze spalaniem zwłok, odchodów i gnijących odpadów biologicznych czym w istocie jest kremacja.
Kolega czytał może jakie efekty zapachowe i zdrowotne dawała kremacja w obozach koncentracyjnych albo palenie odchodami zwierząt w nepalskich i tybetańskich obozach himalaistycznych (innego opału tam nie ma)?
Państwa żale na zatruwanie atmosfery są pozbawione przesłanek merytorycznych. Nie ma obecnie możliwości spalania czegokolwiek bez oczyszczania spalin i kontroli procesu na wyjściu. Spaliny oczyszcza się w kilkustopniowym procesie. To co wylatuje z komina jest monitorowane i rejestrowane 24h, do wglądu dla ochrony środowiska. Za przekroczenia emisji są drakońskie kary, podobnie za brak zapisów archiwalnych.
Ksiądz Neuhaus kiedyś napisał ładny tekst, o tym jak go robale zeżrą. I też napisał, że jemu się kremacja w ogniem piekielnym kojarzy, co podsumował: "Mnie tam się nie spieszy!"
Pytanie brzmi: gdzie składować zużyte toksyczne filtry - może u Kolegi w ogródku skoro to takie ekologiczne?
Jako ciekawostkę warto nadmienić, że nowoczesne linie lakiernicze mają filtry biologiczne, których złoże filtracyjne to żywe mikroorganizmy zjadające zanieczyszczenia i przerabiające je na ~kompost.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia