Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
http://www.tysol.pl/a13046-Adam-Andruszkiewicz-Dolaczam-do-klubu-Wolni-i-Solidarni-Chcialbym-byc-blizej-Zjednoczonej-Prawicy-
Jasno to znany fizyk oras matematyk/automatyk powiedział przy secesji
https://businessinsider.com.pl/firmy/podatki/rzad-powinien-wprowadzic-nowa-ustawe-o-vat-modzelewski/7gnzqng
Ma rację czy jej nie ma?
moja znajoma w zeszłym roku miała (jeden) etat w gimnazjum.
teraz ma... trzy, w róznych trzech szkołach (budynkach)
no wzrost o 200 %, a godzin pracy tyle samo, tylko samochodem się najezdzi...
Nieźle.
Przy jednym etacie trudno temu wszystkiemu podołać nauczycielowi z powołaniem.
W deweloperce bardzo długo można, chciałoby się napisać można było, manipulować wynikiem, ukrywać straty i finansować się długiem zabezpieczanym na nieruchomościach. Manipulowanie rozliczaniem kosztów pomiędzy tytuły inwestycyjne pozwala długo ukrywać rzeczywiste straty poprzez ordynarne przepychanie kosztów na kolejne inwestycje w toku. Nieruchomości inwestycyjne zwykle są na tyle nietypowe, że ich wycena dochodowa jakimś prostym DCF jest trudna do zweryfikowania. Ani audytorzy ani tym bardziej banki nie są zainteresowane odpisami aktualizującymi wartość więc przeceny się ślimaczą latami. Dopóki deweloper nie utraci płynności, albo wycena nie stanie się w oczywisty sposób absurdalnie wysoka deweloper działa i zbiera zaliczki od klientów, roluje kredyty oraz zalega z płatnościami wobec wykonawców. To bardzo prosty i stary mechanizm. Jak się wyczerpuje straty są zwykle wielkie i pokrycia w aktywach na większość zobowiązań brak.
Deweloper to Dolcan Ząbki.
Firmy z obrotami rzedu paru milonow moga tak funkcjonowac nieomal w nieskonczonosc, wszystko zalezy od samozaparcia wlascicieli. Wieksi, zyja krocej, bo baza firm do przewalenia nie jest z gumy.
Ten kto roluje swoje dlugi na innych, zawsze ogranicza do minimum zakres robiony wlasnymi pracownikami, co czasami pomaga we wczesnym rozpoznaniu z kim sie ma do czynienia.
Pan poseł Brejza zachowuje się nieuczciwie od samego początku.
Jest nastawiony wyłącznie na torpedowanie prac tej komisji ws. Amber Gold – odniosła się do zarzutów parlamentarzysty Platformy Obywatelskiej Małgorzata Wassermann.
"Wygląda na to, że ekipa PiS chciała ukryć kluczowe dokumenty przed komisją śledczą. Skandaliczne zaniedbanie ze szczytów Prokuratury Generalnej jednak ujrzy światło dzienne
– zaatakował na swoim facebookowym profilu Brejza.
– On po prostu łże, mówi nieprawdę, manipuluje informacjami. Ja dawno nie miałam do czynienia z człowiekiem tak niegodziwym, jak poseł Brejza
– grzmiała Wassermann.
– Wszystkie ministerstwa, w tym Ministerstwo Sprawiedliwości, w połączeniu z Prokuraturą Krajową, sukcesywnie, od wielu tygodni ślą dokumenty. Pan poseł Brejza doskonale wie o tym, że to jest proces ciągły. Jest kwerenda we wszystkich ministerstwach i sądach i te dokumenty są sukcesywnie ściągane i przesyłane do nas. Nie ma tygodnia, żeby nie wpływały kolejne tomy akt z Prokuratury Krajowej. poseł Brejza o tym doskonale wie, bo nawet teraz dostał SMS-a, tak jak i ja, o treści "proszę po raz kolejny przywieźć ze sobą dysk przenośny, bowiem będziemy państwu przegrywać kolejne dokumenty, również z wymiaru sprawiedliwości". Ja nie wiem, co jest w tych dokumentach, które sekretariat prześle nam tym razem. Dostaję to dokładnie w taki sam sposób, jak pozostali członkowie komisji. Wracam do domu i widzę, co zostało dosłane
– dodała przewodnicząca sejmowej komisji ds. Amber Gold.
Co się okazało, kompletnie wtedy tego nie rozumiałem, w eter poszło, że siedzi za SKOKi. Okazało się, że specjalizował się w szukaniu słupów dla Wołomina. Ponoć większość jego pracowników (z tego co mu zostało), popodpisywała (trochę nieświadomie, wymuszał) umowy kredytowe na duże pieniądze. Robił to pewnie na szerszą skalę. W każdym razie, kolejne info, ponoć już bardzo chciał żeby go zgarnęli, coś poszło nie tak i mógł skończyć zakopany w lesie. W każdym razie, wcale mnie nie dziwi skala, że to są miliardy, wały szły okrutne, sam koncept prymitywny do bólu. Kolejny sukces PO.
Dlatego nie lekceważę tezy, że Kulczyk po prostu się ewakuował, a zrobił to ostatecznie, nawet nie zakładał możliwości powrotu. Bo to tak działa, każdy z nich ma świadomość, ze tak czy inaczej raj się skończy, bezpowrotnie.