Ministrowie Morawiecki i Gliński uważają, że PEKiN powinien być zburzony, a moim zdaniem...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
część środkowa PKiN się nie połozy, jest posadowiona na 4 pietrach fundamentów skrzyniowych , pisałam już 4 pietra - 16 - 20 metrów w głąb fundamentow...
a ja muszę zacząć czytać ze zrozumieniem
taki drobiazg, 12 albo 16 metrów w gląb
jak to mafia dotychczasowa nie nadgryzła (z powodów które wcześniej wskazałam - aspekty głownie technicznie niewyobrażalnie wielkie) śmiem watpić że koterie około PiSowie ukąszą z jakims skutkiem bez połamania zębów
Jeżeli używamy określenia "wielka kasa", to nie o kasie w zasięgu wyobraźni podrzędnych złodziejaszków mówimy.
jak jest trudność zburzyć całkowicie to faktycznie zburzyć co się da - konstrukcje narożne - a główną bryłę obudować, zasłonić, całkowicie zmienić wygląd
Jak było z ulicą Lecha Kaczyńskiego w Warszawie?
Dwa lata temu ktoś z nas w ogóle myślał, że to możliwe w najbliższej dziesięciolatce? A tu proszę - jest. I to wcale nie jakaś boczna uliczka na peryferiach.
https://archirama.muratorplus.pl/encyklopedia-architektury/palac-kultury-i-nauki-pkin,62_3515.html?cat=62
Rosjanie po wojnie dostali z USA material i dokumentacje z technologia na 8 wiezowcow. Wzieli wszystko ochoczo. 7 postawili u siebie. Okazalo sie ze 8 ich pupilek z Polski niejaki Sigalin chce miec u siebie. Wiec dali ale z dobra techniczna obstawa zeby kompromitacji nie bylo, i tak pojawil sie Rudniew. Mial trzon amerykanski, prikaz wladzy i mial postawic budynek na terenie i w krajobrazie ktorego nie znal.
Pierwsze co zrobil zapytal sie o historyczne polskie wzorce, to mu pokazano Krakow, Sandomierz, Kazimierz n.Wisla i ze attyki ze sterczynami to bardzo polskie są. Jak myslicie, dlaczego jeden z gigantycznych ceramicznych zyrandoli przy bocznej klatce jest malowany we wzorki z Ćmielowa lub tem podobne?
Potem analizowano możliwa wysokość budynku. Komisja miedzynarodowa stala na praskim brzegu, nad zburzonym kwartalem nad Zlota latal helikopter czy tez samolot z czyms zawieszonym co mialo wskazywac na poziom iglicy i towarzysz Sigalin komenderowal tylko "wyzej" az go inne czlonki komisji musialy stopowac.
No i gdzie jest te 8 godzin filmow dokumentalnych zrobionych przez lodzka wytwornie pokazujacych detalicznie caly proces technologiczny budowy PKiN?
Los ma racje tylko widok na naprawde duze pieniadze moze byc za pomyslem zburzenia. Zadna ideologia.
Sobor na placu Saskim stanął w miejscu obelisku upamietniajacego polskich generalow ktorzy nie poszli do powstania listopadowego. Byl jednym z wielu soborow ustawionych w newralgicznych miejscach w.miescie chocby na przyklad na placu na Rozdrozu.
Sobor byl tylko co postawiony, moze w pelni uzytkowany przez 10 lat kiedy zmienily sie walce historii. Dlugo byl broniony nietylko przez wskazanego nieszczesnika - calkiem na powaznie przymierzano sie do zaadaptowania go i przebudowania na kosciol katolicki garnizonowy Wojska Polskiego, nawet rozpisano konkurs. Mial swietne modernistyczne wnetrza z ktorych zachowaly rozproszone fragmenty mozaiek i malowidel (min. Krzyz w stylu bizantyjskim przejety przez parafie MBCzestochowskiej obecnie na Zagornej).
Jednak jak wszystkie rusycyzmy zniknal z Warszawy po 1918 roku.
PKiN jest iles razy wiekszy niz wszystkie carskie cerkwie w Warszawie i w okolicach razem wziete. To realny problem techniczny a jak i bede do konca powtarzac i merytoryczny i formalny.
Filmiki z budowy możemy uzupełnić filmikami z wysadzania, będzie do kompletu.
Margerytko, PKiN nie ocaleje, bo pieniądz ustępuje tylko przed przemocą. Stare komuchy ostatnio mają jakoś mniej dywizji, nawet własnych emerytur nie były w stanie obronić.
A po co przejęto kontrolę nad Urzędem Konserwatorskim? Jest prawomocny plan miejscowy? A czy nie był radykalnie zmieniany już dwukrotnie po kolejnych zmianach władz samorządowych w mieście? Zmieni się trzeci raz.
A właściwie realnie nic się nie zrobi. Najważniejsze jest przekonanie i pozyskanie istotnych strategicznych partnerów, łącznie z przejęciem tych którzy teraz wspierają obecny zarząd miasta.
Wykonanie planów - inna rzecz.
Tak to widzę łącząc twoje losie sugestie z moimi informacjami.
I powtórzę - żadnych złudzeń, żadnych sentymentów, żadnych ideologii.
Niech tłuszcza sie bawi i cieszy.
Starowieyski miał użytkowe podejście do przedmiotów i szacunek dla historii tychże i do historii twórców,
Pojmuje ze ma być takie wsparcie i taka marchewka dla biznesu żeby rozjechać na placek obecną władze w mieście i przejąc wszystko co sie da. To juz tłumaczyłam wszystkim wyjaśniając że nie jakieś tam śmieszne pomniki smoleńskie stały za zmianą kompetencji ochrony konserwatorskiej w tym mieście, a kontrola decyzyjna nad najatrakcyjniejszymi działkami w mieście które w 99% są w strefie ochrony prawnej konserwatorskiej. Ale że chłopcy wystrzelą z PKiN nie przypuszczałam zdając sobie sprawę z mega ograniiczeń formalnych i technicznych, no ale kimże ja jestem jak nie misiem z małym rozumkiem.
Na marginesie: zawsze mnie śmieszyły przepychanki o nieruchomości warszawskie i horrendalne ceny działek w stolicy. A najbardziej pierdoły o atrakcyjności miasta i wyjątkowych lokalizacjach. Oczywiście Warszawa jest najbardziej atrakcyjnym miastem w Polsce bo jest stolicą i tu spływają pieniądze. To się nie zmienia wraz z władzą. Władza ma na to ograniczony wpływ. Akurat władza Dobrej Zmiany ma silne parcie centralistyczne, wbrew pozorom hołubienia lokalności i prowincji, i to raczej będzie wpływać korzystnie na ceny nieruchomości warszawskich. W drugą stronę będzie działać walka z korupcją i uwalnianie nieruchomości zablokowanych. I tu dotykamy głównej przyczyny tych horrendalnych cen. Ja jestem prosty ekonomista i menago i patrzę oraz wyciągam wnioski. Ponad 15 lat pracy i pomieszkiwania w Warszawie to podbudowuje. Co widzę ? Miasto nadal nie zintegrowane - to jest nadal stado satelitów wokół pól elekcyjnych, tyle że teraz pod dachem. Wielki obszar, długie dojazdy, droga infrastruktura. Olbrzymie wciąż puste połacie nawet w centrum. Na tych połaciach rudery, glinianki, krzaki, śmieci, doły, stare warsztaty itd. I co, nie ma terenów pod budowę? Trzeba za Wilanowem, czy na Gocławiu budować, albo w Nadarzynie? Trzeba za dziesiątki milionów? No trzeba bo stany prawne niewyjaśnione, bo planów nie ma. A dlaczego nie ma, czy raczej po co? A no po to aby wybrane nieliczne były horrendalnie drogie. Efektem ubocznym tego jest chaos urbanistyczny i bezpowrotna utrata charakteru miasta oraz praktycznie uniemożliwienie odbudowy choćby części przedwojennego układu urbanistycznego. A Koleżeństwo tu o wartościach zabytkowych PKiN. Paradne.
jeśli można zabytek wykreślić z rejestru zabytków bo tak, czyli nie w oparciu o zapisy ustawy sejmowej, to znaczy że nie ma ochrony dla żadnego zabytku w Polsce