Nadwyżka budżetowa - teoria spisku
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Czy pojawił się potencjalny Stoch polskiej polityki? Chociaż w sumie pani Beta dobrze rokuje..
Inna rzecz że Pan Mateusz ciągle szacuje deficyt budżetowy pod koniec roku na ponad 30 miliardów przy obecnej nadwyżce więc nie bardzo wiadomo z czego on ma się wziąć nawet zważywszy kumulacje niektórych wydatków w końcu roku.Ma więc pewien bufor na przeksięgowania czegoś z tych agencji. Nie wiem jak to wytłumaczy ale jakoś zamota. Zapewne że to oczywisty mechanizm i że tak się robi. Mając ten bufor w postaci 20-30 miliardów na przeksięgowania zmniejszy deficyt agencji o tyle samo i pokaże w nich np 20 miliardów tłumacząc, że to przecież było ustalone że trzeba finansować rozwój. Per saldo wyjdzie na deficyt sektora trochę poniżej planowanego. Ogłosi że to sukces bo przecież budżet ma mały deficyt a sfinansował 500+ i inne projekty socjalne, a agencje to inwestycja w przyszłość i wypnie pierś do orderu. JarKacz mu go przypnie. Być może to jest właśnie tak proste.
Obecna cisza i nieustanne pomruki / erupcje domagające się wywalenia Beaty to jest właśnie walka buldogów pod dywanem.
W PiSie na pewno jest ośrodek "do wynajęcia" (ot, choćby jak ze zwierzyną futerkową), na gorącej linii z Czerpachem Adriańskim.
W ciągu dwu miesięcy naprztykają 50 mld zł? Do zrobienia, dziura w ZUS jest bez dna a jest jeszcze NFZ. Ja bym jednak nad tym posadził kilku audytorów, bo rzecz nieładnie pachnie.
Chociaż to ma sens propagandowy. Kto tam zauważy deficyt na koniec roku jeśli przez cały rok jest na plusie.
A ja nie odzywam się bo w matematyce doszedłem do macierzy tylko...
- - -
Czyli znaczy to, ze (lekko zartując), ze PJK zna się tak na tabliczce mnozenia jak PDT:
2 + 2 = 4
?
Na ile jest możliwa teza że wie w czym rzecz ale przyklepuje narrację dla ludu?
Moim zdaniem co najmniej niewykluczona.
Druga rzecz - o tym że nie ma nadwyżki trąbiono od dawna - zdaje się nawet Ziemniak o tym pisał i to nie raz.
Dla mnie istotne jest jednak to:
@Los: "Raczej nie, te dane, które są wiarygodne, wskazują, że się poprawia. Ale nie ma takiego cudu, jaki drukuje pan Mateusz. "
I o to chodzi.
A z Ziemniaka jest równie znakomity ekonomista jak historyk i hodowca drobiu.
@Los - to ja wiem, dlatego napisałem że moim zdaniem wcale niekoniecznie JarKacza. I szczerze mówiąc gdyby się okazało że jednak jego, to byłbym szczerze zdziwiony. I faktycznie świadczyłoby to źle o Jarkaczu, ale imho to raczej mało prawdopodobne.
Ale ważne jest to co sam Psor napisał - że tak czy inaczej wskaźniki się poprawiają. I to jest dla mnie dobra wiadomość, acz oczywiście daleki jestem od huraoptymizmu.
Wyborcy są pomijalni w każdym w zasadzie aspekcie.
Groch z kapusto.
przecie nie możesz dziś mieć krewnych w Niemczech, nooo chyba że mecenas Hambura, ale jego rozpoznajemy po junkierskich odpałowych brylkach czyli okularach
A korporacje istnieją tylko dzięki zasadzie too big to fail.
Interesem pana Mateusza nie jest wprowadzenie Polski na minę ale takie wzmocnienie swej pozycji, by nikt mu nie mógł podskoczyć. I jeśli nieuki ekonomiczne z PiSu kupią bajeczkę o nadwyżkach budżetowych, może mu się to udać. Ja byłem o krok od kupienia tej bajeczki.
Acha, zablokowanie inwestycji w samorządach to jednak sabotaż.
btw było dwóch wielkiego formatu psychiatrów we Wrocławiu rzeczony Alois Alzheimer i Karl Bonhoefer, ojciec pastora antyhitlerowca Dietricha