Ministrowie Morawiecki i Gliński uważają, że PEKiN powinien być zburzony, a moim zdaniem...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa była tak samo przez Warszawiaków postrzegana jak PKiN
do zburzenia i przywrócenia XVIII wiecznego układu ulic Latawca Stanisławowskiego
Trochę jak Plaza Mayor w Madrycie. Podobny problem. I podobnie dużo miejsc parkingowych (w założeniu bodaj 24 na 1800 mieszkań).
Także samo MDM:
Zabawne, bo Warszawa została na tyle rozluźniona, że to znacznie mniej widać. Marszałkowska poszerzona, inne ulice powyginane. Ale spójrzcie np. na Koszykową - z jednej i z drugiej strony MDM. Albo z Piękną - ma przedłużenie na tyłach lokalu Portalu Poświęconego. Albo jak szlag trafia braci Śniadeckich. Jest tego trochę.
PS dajcie znać, czy obrazkersy widać wogle.
Zachęcam także do jakże ciekawej lektury książki z 1951 roku, o pięknym tytule "Plan 6-letni", wybitnego planisty Bolesława Bieruta. Te wszystkie projekty nie roił sobie sowiet, wszak jeno Polacy.
to nie sa urojenia szalonego architekta, częśc tych planów zrealizowano i poza omawianym MDM , ten poniższy tez...
Co do MDM i innych budów komunizmu to nie wiem co można zrobić. To Koleżanka jest specjalistką. Może pomyśleć nad tym. Dla mnie obecne zabudowywanie Warszawy wieżowcami biur i drogich apartamentowców bez ładu i składu jest również brutalną ingerencją i przejawem podporządkowania się innym barbarzyńcom.W tym nie ma nic polskiego i warszawskiego.
Hu hu hu!
Być to nie może. Gdyż kształt jeich parcel ewidmą jest starszy niż dana Plaża.
Wniosek? Stosunki własnościowe przetrwają niejeden pożar, tylko pierdyknięcia kwadratowym butem aliena nie przetrwają.
Kiedy zaś jakieś dwa stulecia później sfajczył się Paryż cesarz Napoleon i architekt Haussmann zwany Osmanem potrafili pierdyknąć kwadratowym a ściślej okrągłym butem. Co cysorz to cysorz, nie to co byle jaki krul.
czy dworzec centralny jest kosher czy nie?
bo dworzec Gdański jest podejrzany, bo stamtąd pono w 1968 towarzysze wyjeżdżali