100 dni PAD i następne wybory
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A poszło wszystko źle:
- Termin głoszenia - Wielki Tydzień, zupełnie nie pora na takie ciężkie tematy i polityczne przepychanki.To sprawa formy, ale to akurat w tym czasie ma w Polsce znaczenie.
- Kolejny raz brak medialnego przygotowania, znaczy w miarę spokojnego wyjaśnienia o co chodzi.To dla takich jak my jest oczywiste, dla większości niestety nie jest. Na to trzeba czasu i momentu(patrz wyżej). Oczywiście treść wyjaśnienia też ważna.
- Treść uzasadnienia Prezydenta wskazuje kolejny raz na poważne ryzyka i niedoróbki. Dla mnie najważniejsza, jeśli to prawda, to ryzyko skutecznego skarżenia do Strasburga.
- Samo weto robi fatalne wrażenie.. Z nim wszystko jest źle: moment ogłoszenia - patrz wyżej, świadectwo kolejnego poważnego sporu i to fundamentalnego w obozie Dobrej Zmiany, oczywisty brak konsultacji a nawet elementarnej współpracy pomiędzy Prezydentem a PiS. Tym razem straci i Prezydent i rząd i PiS.
W obecnym układzie konstytucyjnym i po niezręcznym rozegraniu ustaw sądowych z Prezydentem, a ostatnio po fatalnym sporze na linii Prezydent MON takie rzeczy nie powinny się już nigdy zdarzać. A zdarzyła się właśnie taka rzecz na własne życzenie.
Nawet jeśli Prezydent byłby mięczakiem, ugodowcem i bufonem, jak wielu tu uważa, a może szczególnie w takim przypadku, należało takiego sporu unikać jak ognia. Czyli należało nie zgłaszać niczego dopóki nie zostałoby to z nim uzgodnione. Należy wszystko ważne z nim uzgadniać dopóki jest Prezydentem i deklaruje przynależność do Dobrej Zmiany. To dość elementarne.
Nikogo.
DOTARŁO?!
Tyle w temacie uzgadniania. Czegokolwiek.
http://orka.sejm.gov.pl/zapisy8.nsf/0/31941F7DFACF8954C12582520043EE46/$File/0290708.pdf
BBN składał też uwagi do projektu ustawy w czasie prac rządu nad projektem.
I nikogo z kancelarii.
A uwagi BBN zostały uwzględnione. Tzn. ustawa została radykalnie okrojona.
Cytat z wypowiedzi Łapińskiego z poniedziałku przed piątkowym vetem:
"Ale z tego, co wiem, opinie prawników prezydenckich w żaden sposób nie podważają sensowności czy istoty tej ustawy" - podkreślił rzecznik. http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1113646,decyzja-prezydenta-ws-ustawy-degradacyjnej.html
Dalej na ten temat nie będę gadać, bo nie zamierzam w Wielką Sobotę zawracać sobie głowy panem ...
Co do meritum to nie śledziłem z zapartym tchem przebiegu dyskusji nad ustawą degradacyjną. Przyznaję że z braku czasu i lenistwa. Wpisy Koleżeństwa dowodzą, że jej przebieg jest niejasny nawet dla śledzących, a przynajmniej różnie go oceniają. Znaczy różnie oceniają, jak zwykle, kto wykazał się dobrą, a kto złą wolą i kto ma rację.Przeciwnicy Prezydenta nie zawiedli jak zwykle. Tym się różnią od przebrzydłych chwiejnych, że chwiejni nie są i swoją rację uznają za udowodnioną i bezsporną bez zabawy w jakieś dyskusje. Wygłaszają sądy ex cathedra.
Mój wpis jednak nie dotyczył zupełnie tego kto ma rację i jaki był przebieg uzgodnień ustawy. Wystarczy go przeczytać. Nie jest długi.