Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Pielęgniarki mogą protestować słusznie a i tak będą zglanowane przez społeczeństwo, media i rządzących.
Pielęgniarki i położne dają się dzielić i nastawić jedne na drugie.
Lekarze zawsze będą z uwagą wysłuchani. Dla nich wszystko kosztem pacjenta i innych grup zawodowych.
Omerta.
To większa mafia niż sędziowie. To bogowie.
Tymczasem polskie odznaczenia państwowe mają...
Guy i Timmermans.
I to by było tyle, jeżeli chodzi o powagę Państwa Polskiego.
Ludność Bułgarii liczy już mniej niż siedem milionów osób - podał Departament ds. Ekonomicznych i Społecznych ONZ, który na bieżąco oblicza liczbę ludności. 30 lat temu obywateli Bułgarii było o 2 miliony więcej.
Według danych ONZ w dniu 29 czerwca liczba ludności Bułgarii wynosiła 6 999 999 osób, a przez tydzień, do piątku, ubyło jeszcze 937 osób. ...
Bułgaria wymiera.
Ludność Bułgarii zmniejszy się do 2040 r. o 20-25 proc. – taką prognozę tendencji demograficznych opracowała Bułgarska Akademia Nauk.
(...)
Po transformacji politycznej w 1989 roku wzrosła fala emigracji z Bułgarii. Według danych statystycznych z kraju wyjechało 1,5 mln osób, szacunkowe dane mówią nawet o 2 milionach.
https://www.tvp.info/37977505/bulgaria-sie-wyludnia-alarmujace-dane-demograficzne
(za PAP)
Czyli Bułgarzy to już w ogóle mają przechlapane, bo wyemigrowali oczywiście ci w wieku produkcyjnym.
Edit - winnice oczywiście przejmą inni. Bogatsi.
Po kołchozach nie ma tradycji pracy w swojej winnicy.
Kupują Austriacy i Szwajcarzy
Rumunię bardzo lubię. Moze nie całą. Polecam rdzennie węgierskie regiony. Temesvar Sathmar. I Hermannstadt. Urokliwe. Mniejszościowe , zadbane i z dobrą gospodarką. Cześciowo to zasługa obecnego prezydenta Johannisa. Był burmistrzem Hermannstadt przez chyba 3 lub 4 kadencje.
Zamek trza pokazać. Bo
A) stać mnie
Pałac ma tylko funkcję A)
Po wtóro
zdecydowanie więcej kosztuje ukrycie zamku niż jego uratowanie. Podobnie jak z p. drem z Poznania, który zniknął w Wiedniu.
Po tercjo
To chyba sztuczna wyspa, tu nie trza zgody na wycinkę
Oczywiście, nie należy mylić pojęć i traktować obszarów NATURA 2000 jako rezerwatów ścisłych. Niemniej, na takich obszarach ma znaczenie ochrona krajobrazu i zgodę na p...nięcie takiego zameczku musiał wydać jakiś "rozgrzany" urzędnik.
A ekoterroryści cuś dziwnie milczo w tomacie. No moja osoba zupełnie tego nie rozumie.
Szokujące fakty w sprawie zamku w Puszczy Noteckiej, budowanego przez pewnego wielkopolskiego bogacza.
1. Przekształcony teren wykracza znacznie poza zaznaczony na miejscowym planie zagosp. przestrzennego.
2. Marszałek Województwa Wielkopolskiego Decyzją DR.I.6110-20/10 wyraził zgodę na wylesienie 2,69 ha prywatnych gruntów leśnych.
2. Postępowanie przeprowadzono w trybie ekspresowym i jakiś cudem nikt nie wnosił uwag w konsultacjach społecznych. Za jednym zamachem, Rada Gminy (bez dyskusji) zmieniła jednogłośnie m.p.z.p. ale też oczywiście strategiczny dokument planistyczny gminy Oborniki (Studium Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego).
3. Na odludnym terenie leśnym, w parku krajobrazowymn dopuszczono zabudowę mieszkaniową o wysokości 50 m i budowę dominującego akcentu krajobrazowego o wys. aż 70 m.
4. Inwestycja jest zlokalizowana na obszarze oznaczonym jako "obszar o wysokich walorach przyrodniczych pełniący funkcje środowiskowotwórcze" z podfunkcją "ekosystem dolin rzecznych z zielenią łęgową i łąkową" oraz na ptasim obszarze Natura 2000.
5. Jakimś cudem gmina i inwestor uzyskali uzgodnienia z organami ochrony przyrody, co przecież musiało wiązać się z pozytywnymi opiniami przyrodników - ornitologów, siedliskoznawców itd.
Być może o sprawie wiedzą coś więcej członkowie Fundacji Fauna Polski, która ma siedzibę w najbliższej wiosce Stobnica. W fundacji jest kilku znanych przyrodników, którzy musieli słyszeć o inwestycji lokalizowanej w najbliższej okolicy. Poza tym członkiem organu fundacji jest osoba związana z firmą DJT, prowadzącą działalność inwestycyjną na rynku nieruchomości mieszkaniowych, biurowych ze szczególnym naciskiem na długoterminowe, niekonwencjonalne inwestycje mieszkaniowe. W nieruchomościach firma oferuje do wynajmu mieszkania oraz powierzchnie biurowe w biurowcach klasy A. Firma prowadzi też proekologiczną działalność związaną z produkcją leśną oraz ekstensywną hodowlę krajowych ryb słodkowodnych, a "hotel na wodzie" jest budowany właśnie w odlesionym lesie i na wodzie będącej hodowlą ryb. Członkowie Fundacji Fauna Polski są też współautorami Raportu oddziaływania na środowisko, który stwierdza, że inwestycja nie będzie znacząco negatywnie oddziaływać na środowisko. Może mając rozeznanie w tych sprawach, członkowie fundacji przeprowadzą krótkie dochodzenie i uda im się wyjaśnić zagadkę budowy zamku na wodzie? A może ktoś z innych poważanych w środowisku przyrodników autorów raportu oddziaływania na obszar Natura 2000 się wypowie?
Natomiast cała ta budowla i jej historia świadczą o tym ze Kulczykom już zupełnie palma odbiła. Przewalą się na jakimś kosmicznym dealu niezadługo.
Rodzaj duchowego trądu - czego nie dotkną, gdzie się nie obrócą, wszystko zatrują.
Wiedeń nie Wiedeń, nie ma ucieczki od samych siebie.
to deprawowanie natury, która[piękną jest i której pożądam, potem kupuję i robię wszystko, żeby było jak w mieście, jeszcze sołtysa traktuję nie jak organizatora życia we wsi, tylko jako ciecia z kamienicy. żeby nie rzec , konjerża
ab Brzostum , powiat chyba tylko klepie na podstawie dokumentów gminnych
na twitterze są skany planiu zagospodarowania przest., skany opinii (lokalnych "ekologów"! szef tej fundacji to syn szefa firmy budującej hotel - ma 752 pokoje, 80 m wieżę)
..... itd itp ciekawa lektura
EDIT
Powołanie Fundacji może mieć znaczenie z dwu powodów .
Pierwszy i oczywisty to stworzenie dobrych warunków funkcjonowania dla "ekologów" rozumiejących potrzby inwestorów
Drugi jest mniej oczywisty ale doświadczenia z południa Polski powodują, że warto nań zwrócić uwagę. Otóż jak trochę "posiedzi się w temacie" to można odnieść wrażenie, że istnieje coś takiego jak "solidarność NGO-wsów". Polega ona na tym, że nawet znane z atakowania wszystkiego organizacje, nie próbują podważać ekspertyz robionych przez innych ekologistów. Niezależnie od tego jak bardzo by nie były one kontrowersyjne. W przypadku ekspertyz czy badan wykonywanych przez inne podmioty (w tym instytucje naukowe) takich oporów nie ma.
Ja mam tego NGO-wsa zakładać, cyco?