Wizja i brak wizji - Orban i JarKacz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
http://ec.europa.eu/eurostat/web/products-eurostat-news/-/DDN-20170517-1
A na serio to za cholerę nie wiem jakie są statystycznie przyczyny samobójstw. Są jakieś specyfiki narodowe i regionalne pewnie, znaczy kulturowe. Kolega nie odpowiedział mi też na żadne z pytań o ukryte samobójstwa na Zachodzie i Wschodzie. Zadam więc jeszcze jedno dotyczące obu: a jak statystyki ujmują tak zwane rozszerzone samobójstwo? No takie jak tego pilota Lufthansy, który z powodu kłopotów ambicjonalnych i niemożności przedłużenia licencji pilota zabrał ze sobą na tamten świat ponad 200 osób. Albo takie jak szachida co się wysadza na suku i zabiera ze sobą do Allaha kilkudziesięciu klientów i straganiarzy? Takie zachowania są w Polsce wciąż mało popularne pewnie z powodu zacofania społeczeństwa albo odwrotnie jeśli chodzi o szachida to z powodu powierzchownej wiary.
https://wpolityce.pl/polityka/412510-i-to-jest-konkret-prezes-pis-jasno-o-celach-rzadu
Ma być jak we Włoszech, potem Francy, a na koniec jak w Niemczech. Nie wiem tylko po cholerę wobec tego nie zgadzamy się z nimi co wizji jewropy federalnej i nachodźców. No przeca to Tusk tak chciał.
A może my musimy przejść tę sama drogę co tamci tyle że szybciej? No więc muslimów zaprosimy tylko że dopiero za 5-6 lat. A kościoły możemy zaczynać przerabiać na kluby disco już teraz bo marudzą za dużo o aborcji. Jak zaproszą JarKacza na kolejne spotkanie klubu Bildenberg to będzie znaczyć że już jesteśmy zaakceptowani. No może wystarczy Pana Mateusza.
Ozyrys miał swoją chwilę wielkości, ale on żyje latami 80. Wtedy to mój Tatko jeździł po Szfecji, Anglii, Niemczech, Holandii i przywoził czarno-białe foty a rozwodził się, jak tam jest superancko!
Bo i było. Kedy dziś paczę na te fotki, to se myślę "Ależ te lata 80. to był słodki czas! Nie wszystko było tak skomercjalizowane, dało się wyżyć z małego sklepiku, a nawet nie wszędzie był McD i te wszystkie sieciowe brendy, które w ostatnim ćwierćwieczu pożarły wszystko."
Albo Hiszpania. Poznałem kedyś w Balencji ludzi, którzy w latach 70.-80. mieli sklepik z rzeczami dla dzieci. I nie tylko godnie z tego żyli, ale se kupili 200-metrowy apartmą w centrum miasta, a do tego domek nad morzem, taki wakacyjny. Nie do osiągnięcia teraz, wszystko pożarły hipermarkety.
I ja się generalnie nie dziwię, że ludzie paczą w przyszłość z pewnym niepokojem, bo właśnie wszystko pożera AI, Amazon i Google.
Strona gówna dla niedowiarków: https://alde.eu/en/