Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
oras (finskie krany z Olesna)
o interesach i naturze (by los)
Po pierwsze, gdyby był normalny format eliminacji, to byłoby jeszcze gorzej. Bo wrześniowe okienko zaczęlibyśmy... od eliminacji
Po drugie, na euro awansuje 24 zespoły z 55... czyli prawie połowa. Naprawdę nie trzeba ograć nie wiadomo kogo. Więc pytanie nie jest, czy trener potrafi ograć Kolumbię, ale czy potrafi ograć coś w stylu Szkocji, Czarnogóry czy Albanii. W sumie to nie wiemy.
A teraz najlepsze. Cały ten format ligi narodów, krótkich eliminacji i potem play-offów ligi narodów (wiem, że to ciężko ogarnąć...)
Dalej, dzięki wyśmiewanemu wysokiemu miejscu w rankingu dostaliśmy w efekcie wysoką pozycję startową w LN, a to oznacza, że nawet jak zajmiemy 3. miejsce w naszej grupie, to będziemy mieli na 50% rozstawienie z 1. koszyka i na 50% z drugiego. W grupie, gdzie awansują dwa zespoły.
A wady - bo i takich nie pominąłem? Eliminacje będą w większości na wiosnę, a Polska najlepsze mecze miewa w październiku.
W dywizji A mecz wyglądał jak towarzyski. Może się to rozkręci, ale szanse są małe, w dywizji A drużyny praktycznie nic nie tracą, opisałem to wyżej na przykładzie Polski, a dotyczy to praktycznie wszystkich.
Niższych nie oglądałem, zobaczę dziś skróty, liczba bramek wskazuje, że tam się sporo działo. Pamiętajmy, że w dywizjach C i D raczej będzie trzeba coś powygrywać już teraz, żeby w ogóle pojechać na Euro.
W każdym razie widać że katastrofa na MŚ to był wypadek przy pracy - nasi grali lepiej o dwie - trzy klasy od występu na MŚ i to na tle Włochów, którzy przeciez ułomkami nie są - a od Senegalu czy Japonii lepsi sa na pewno.
U nas jak miałbym się czegoś przyczepić - i to ostro - to te zmiany. Zieliński grał dobrze i wytrzymałby kondycyjnie całe spotkanie - a Linetty co wniósł? Co wnieśli ci debiutanci-zmiennicy to nawet nie pytam...
Rafał - jak masz kierownika który szereg lat robi świetną robotę i potrafi podołac zadaniom na których wykładają się wszyscy inni - i nagle ni z tego nie z owego popełnia podstawowe błędy - nie zastanowisz się co się stało?
A co ważniejsze - uznasz że znakomity zespół nagle zatracił wszelkie zdolności?
Ja bym tak nie potrafił.
W każdym razie to jest właśnie sport. Zupełnie nielogicznie nagle staliśmy się znowu drużyna, która może spokojnie powalczyć z Francją czy Chorwacją o zwycięstwo. Parę miesięcy wcześniej strzeliliśmy sobie 2 bramki ze słabym Senegalem. No i Polska piłka legła na dnie, takie to pieprzenie trwa cały czas.
Do takiego charakteru musi być temperamentny selekcjoner.
Meczu owszem szkoda - można go było wygrać, ale nie jesteśmy killerami przynajmniej na razie - drużyna podnosi się po ciężkim ciosie jakim były Mistrzostwa. Generalnie miałem oczekiwania takie żebyśmy zagrali przyzwoity mecz - i to się udało, nawet lepiej niż się spodziewałem.
Jorge masz rację z tymi kryzysami - być może dlatego Boniek obsadził Brzęczka. Ogólnie Boniek ma - co by nie patrzeć - same trafione obsady trenera na razie (co do Brzęczka jeszcze zobaczymy, ale zapowiada sie dobrze).
Najpierw Engel (z Listkiewiczem) a potem Nawałka. Fornalik to przecież pomysł Laty jeszcze. Błąd systemowy, ale popełnił go człowiek, który takich błędów dotąd nie popełniał.
Co do świetnej roboty będącej wypadkiem przy pracy - Rafał, Ty sobie nie uświadamiasz, że Nawałka przegrał 4 mecze w 5 lat (mowa o meczach o coś), z czego dwa podczas Mundialu.
Ja nie pamiętam takiej serii, w każdym razie twierdzenie że dobra gra to był przypadek nie ma żadnych podstaw.
Prócz tego w piłce bardzo łatwo coś zepsuć a zbudować bardzo trudno.
Jeszcze jedno - kluby w pucharach a dobra drużyna narodowa to mogą być dwie różne bajki.
Włochy. Ewentualnie Szwecja, Dania, Kroacja (wariant odwrotny).
Francja bardzo dobra repra i średnie kluby. Anglia średnia repra (choć przereklamowana) i bardzo dobre kluby.
Oczywiście ostatnio mniej (PSG, w które władowano miliony albo i miliard i ostatni niebywały od prawie 30 lat sukces reprezentacji Anglii), ale jak się cofniemy powiedzmy 10 lat temu to tak właśnie było.
A Włosi (repra) jak coś wygrywali, to kluby też wygrywały
Z Anglikami jest jeszcze równiej- kluby bardzo silne, ale nigdy nie wygrywające, reprezentacja- takoż.
Aaa, może jeszcze Belgowie są dość asymetryczni.
A jak my mamy grać, żeby wszystko było spójne ? Kontry, bramki po spektakularnych szarżach, okresy głębokiego cofnięcia się i krótsze momentu wrzucenia 5 biegu i ciśnięcia rywala na jego połowie. A do tego walka, walka, walka.
A jak grała wtedy reprezentacja Anglii? Ano odpadła z Chorwacją i Rosją z grupy eliminacyjnej i nie pojechała na Euro
"Kpina"