Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Wziąłem ranking FIFA (reprezentacyjny) i UEFA (federacji klubowych). Z obu wziąłem top 20, które - co ciekawe - pokrywa się jedynie w 9 przykładach. I policzyłem, a raczej policzył mi excel, pearsona. Co wyszło?
0,020521782 korelacji dodatniej. Czyli w praktyce przypadkowy rozrzut, tym bardziej ciężko o jakiś związek przyczynowo-skutkowy.
Największe różnice między miejscami w obu rankingach dotyczą Cypru, Izraela i Rosji (na korzyść lig) oraz Walii, Belgii i Irlandii Północnej (na korzyść reprezentacji). Najbardziej zbliżone pozycje mają Anglia, Francja i Portugalia, choć podkreślam w czasach sprzed PSG i półfinału Anglii na ostatnich mundialu wyglądałoby to inaczej.
Oznacza to, może nie kompletny, ale znaczny rozjazd, poziomu reprezentacji i klubu, nie tylko w Polsce. Zdaję sobie sprawę z mankamentów obu rankingów, ale i tak ciężko o coś bardziej obiektywnego. W szczególności wyniki na (ostatnim) mundialu czy innej ostatniej imprezie zawsze są obarczone większym ryzykiem losowości.
Dziś mecz.. ekhm. Taki sobie, ale panowie komentatorzy pierdzielą trochę.
Repra bez Zielińskiego i Lewego to obecnie nie repra, co było do przewidzenia przed meczem.
Milik w kadrze obecnie to pomyłka i jak widać nic się nie zmieniło.
Trochę bokotemat - kurde, jak niesamowicie dojrzał Sebek Mila - przecież 10 lat temu to był konkursowy pajac, mentalny dzieciak, i skończony dureń. Obecnie facet wypowiada się spokojnie, rzeczowo, racjonalnie - co muszę mu przyznać nawet jeśli się z nim nie zgadzam. I taki jest nie tylko dziś, ale już od dawna.
A tak ogólnie to piłkarzyki chyba tak przestraszyli się Jurka, bo grali na zasadzie - byle nie spieprzyć. Nikt, poza Kurzawą nie podejmował ryzyka przez większość część meczu. A wystarczyła jedna trójkowa akcja (Linetty, Klich, Milik) z pierwszej piłki, żeby ośmieszyć wręcz obronę Irlandii.
I jest jeszcze jeden aspekt, wierzcie mi lub nie, ale nawet dla topowych zawodowców atmosfera ma znaczenie. Szczególnie w meczach o nic trybuny mogą ożywić spotkanie. Mam nadzieję, że reprezentacja ostatni raz gra we Wrocławiu.
Otóż okazało się, że Wielki Obgryzacz Pierogów jest również Naczelnym Miłośnikiem Fusbalu i na jego rozkaz Totalitaryzator Sportowy przewali na piłeczkę bez kozery miliard pińcet i już za cztery lata Polska będzie miszczem świata.
Nie wierzycie? Vide infra: https://www.pb.pl/miliardy-poplyna-do-polskiej-pilki-939787
Futbol / skoki
Częstochowa/Licheń
Nasi grali towarzysko, a Liga Narodów szła dalej... Widziałem większość meczów z dywizji A i poza nudnym jak flaki meczem otwarcia nie było źle. Widać też już np. świetnie odbudowaną Hiszpanię (w Rosji gdyby nie zmiana trenera zagraliby pewnie w finale) jak i totalnie zmiażdżoną Islandię. Zresztą jeśli to, co mówił komentator w czasie meczu, się zgadza, to chłopaki od prawie roku nie wygrali oficjalnego meczu, więc mimo wizualnie ładnego mundialu (wizualnie, bo efektywnie to był 1 punkt na 3 mecze) to jest totalna padaka. Pierwszy kandydat do spadku do dywizji B, a jak się nie ogarną, to i niżej. A drugi Holandia.
Ale to przede wszystkim kawał historii. M. in. wygrane z ZSRR, z Anglią i właśnie ostatnia wygrana z Portugalią. Jak może wiesz mecz z Portugalią na który jedziesz będzie dokładnie w 12. rocznicę tamtego, ten sam stadion itd. Będzie klimat!
Sorry za ponowne wejście w wątek, ale naprawdę mnie to zszokowało. Ciekawe, ile jest takich regionalizmów. Swego czasu poznałam śląskie (z oczywistych powodów daruję sobie cytowanie), ale niewinnym dziewczęciem będąc mocno się płoniłam, jak mi tubylcy wytłumaczyli, jakiego to słówka użyłam
Wczoraj byłem w Rybniku, chciałem pozwiedzać trochę miasto. Rynek przeciętny, choć niebrzydki, a na nim... strefa kibica żużla! Oglądali wyjazdowy mecz swojego klubu. Nie powiem, robiło to wrażenie, sporo osób z szalikami i kibicowało, w ogóle nie robiło to wrażenia czegoś sztucznego czy wymuszonego. Przy niespecjalnej pogodzie.
Wygóglałem sobie ten ich klub. I liga (czyli de facto druga, po ekstraklasie), wczoraj właśnie przegrali awans do ekstraklasy.
Ctrl+F, 11.10 i jedziemy:
Polska-Portugalia '06
Polska-Czechy '08
Ukraina-Polska '13
Polska-Niemcy '14
Polska-Irlandia '15
Polska-Armenia '16
Z Ukrainą porażka, ale u siebie zawsze do przodu. Nasi najlepiej grają właśnie w październiku.