Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
=D>
Ograliśmy właśnie najlepszą drużynę świata. I to taką która nam wybitnie nie leży. Sława i chwała polskiej siatkówce!!!
Teraz czekamy jeszcze na tradycyjny wynik.
Jeśli tylko nie przestaniemy grać, wygramy. Byle tylko się nie zaciąć.
To jakim cudem bronimy tytułu?
Jeśli nie wydarzy się absolutna katastrofa, to wygramy na pewno - i to może nawet 3:0
Brazylia jest wyraźnie słabsza mentalnie od nas. Nie wiem co zrobił trener ale prezentujemy fiński spokój i wykonujemy swoją robotę jak maszyny. Cholernie dobre maszyny.
Na przeciwnikach mści się lekceważenie naszych siatkarzy.
Amerykanie specjalnie przegrali z Rosją żeby trafić na nas.
Włosi, jako gospodarze, tak kombinowali by wylosowac Polskę do grupy finałowej.
Serbia też podłożyła się nam w pierwszym meczu by nie trafić na Francję tylko na nas, i dostali baty w drugim naszym meczu z nimi.
A potem wygraliśy z Serbią, bardzo mocną moim zdaniem (chodzi o drugi mecz, w pierwszym nam się podłożyli), wygraliśmy z USA, drużyną LEPSZĄ od Brazylii obecnie - to jest szok po prostu!
Dziś jesteśmy zdecydowanie lepsi - Brazylia momentami doskakuje do naszego poziomu. Tymczasem pozwoliliśmy im wrócić do gry, ale utrzymujemy bezpieczną przewagę. Brazylia nie zaliczy kompromitacji w ostatnim secie:)
A myśmy weszli, zadomowili się, rozdali karty i obronili mistrzostwo świata!!! Coś nieprawdopodobnego!!!!
Kon-sty-tucja!
Hehehe....
Ale jestem pod wielkim wrażeniem tej drużyny - oni w zasadzie ledwo co się cieszyli po ostatniej piłce:) Jakby przyszli po swoje, po to co im się należy. Mentalność zwycięzców:)
W ostatnich dwóch finałach mistrzostw świata Brazylia zdobyła.. jeden set. No nie chce wyjść inaczej:)
Polska w tym turnieju po prostu wygrywała wtedy, kiedy było trzeba. Ale ani porażki nas nie podłamywały, ani zwycięstwa nie dekoncentrowały. Dlatego uważam że Polacy ten turniej wygrali przede wszystkim psychiką.
Tak twardej psychicznie drużyny jak nasza, chyba jeszcze nie było.