Konstantynopol unieważnił dziś dekret z 1686 o oddaniu Ukrainy Patriarchatowi Moskiewskiemu!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
historia cyrylicy
autor1
autor2
to sto lat przed chrztem Polski
tam Wielkie Morawy "mieszały",
np. w Piekarach bazylika położona jest pod wzgórzem Cerekwica (a Kalwaria - na Cerekwicy)
Czyli cyrylyści i metodyści juz tam doszli... przed Mieszkiem...
zakaz naboru do jedynego seminarjum w Turcji skutkuje brakiem księży, wiadomość sprzed kilku lat, nie sprawdzałęm
w Demre, w siedzibie biskupa Myrry (tam gdzie działał św. Mikołąj) nad fotelem biskupa portret Atatürka Kemala
Konstantynopel to dla mnie dziwna konstrukcja, już 600 lat na nieprzyjaznym eufemistycznie terenie
Oraz prawie wszystkie cerkwie autokefaliczne świata które ekumenizm Bartka i komfilmo z papistami od dawna wkurzały - co dotyczy też tak rusofilskich wariantów prawosławia jak Rumunia albo Gruzja.
Prawdopodobnie skończy się to zimną wojną, ale powiedzmy sobie jasno - jakby co to Konstantynopol zostanie wyklęty i wyrzucony w schizmę a nie Moskwa.
Przecież to Athosczycy już wzywali do procesu kanonicznego i wyklęcia Bartłomieja za akukumeniczne rozmowy z Frankiem.
Co więcej często cerkwie które miałyby polityczny interes by ewentualnie Moskwie dociąć, jak Grecja, Rumunia czy Gruzja są zajadle antyekumniczne, antypapistowskie i od dawna czekają na pretekst by zmienić EP. I zapewniam to dla nich ważniejsze niż jakieś polityki międzypaństwowe.
A wierni drogi kolego, ci zainteresowani, to są zwykle jeszcze bardziej cięci na Bartka i antyekumeniczni niźli biskupi - którzy owszem ortodoksja ortodoksją, no ale dwa tygodnie na koszt papy Franka np. na konferencji ekumenicznej w Rzymie to miła rzecz.
>żałośni
No jakby to rzec, nie stoi za tym mocna logika :P
Niby wydział KGB ( czy tam jak na tym etapie) zwany Cerkwią Moskiewską taki prawilny?
https://ekai.pl/metropolita-hilarion-z-moskwy-przemawial-na-synodzie-biskupow/
Rzekome mizianie ma długą historię i tak naprawdę mizianiem nie jest.
Zachęcam do lektury książek Józefa Mackiewicza "W cieniu krzyża" i "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy", choć prawie na pewno nie będzie się podobać.
Ale powiem więcej owszem - Bartłomiej miał prawo wedle litery odebrać terytorium Kijowa Patriarchatowi Moskiewskiemu. I przyłączyć go z powrotem do ziem Patriarchatu Ekumenicznego.
I to nadal byłaby wojenka - ale innej skali.
Bartłomiej zrobił coś innego znacznie gorszego - olał prawowitą metropolię i autokefalię wręczył schizmatykowi Filaretowi. A do tego już prawa nie miał, bo EP nie może nadawać autokefalii jak leci - prawosławie jest synodalne, a EP nie jest mini papieżem. Ależ utrzymywało je znacznie więcej - przede wszystkim to, że metropolia Moskwy jest legalną kontynuacją starodawnego biskupstwa w Kijowie, a to z czasów I RP zostało de facto de nowo ustanowione przez prawosławnych tu i tej kontynuacji nie ma.
I nie był to żaden zabór - po prostu metropolici przenieśli się najpierw do Włodzimierza, potem do Moskwy, żeby uciec przed burdelem, wojną i społecznym niepokojem, bo Rosja nie była wtedy zamordystycznym imperium tylko anarchią na kiju. Prawosławie zawsze było propaństwowe i proimperialne, to jego krew i kość. Nawet antyruskie prawosławie takie będzie.
Natomiast żeby było jasne prawosławie rosyjskie i znaczna część prawosławia poza Rosją jest proimperialna, bizantyjska z ducha, wroga demokracji i wszelkie wizje ustrojowe typu sarmackiego uznaliby za bezbożną anarchiczną obrzydliwość. Ja poproszę wykaz tych jachtów. Żeby było śmiesznie to rosyjska cerkiew choć nie aż tak jak bliskowschodnie ale ma dobre kontakty oczywiście dopóki im Watykan na terytorium kanoniczne nie włazi.
Rosyjska cerkiew jest też tą, która dość jasno głosi że uważa katolickie sakramenty za ważne i często przyjmuje katolików czy protestantów tylko przez spowiedź i wyznanie wiary, podczas gdy Grecy czy Rumuni częściej kazaliby się katolickiemu konwertycie ochrzcić na nowo.
a) w 1990 czy 91, jak cały episkopat autonomicznej cerkwii Ukrainy właściwie zgodnie zapragnął niepodległości za czasów Filareta, a Moskwa nie wyraziła zgody - zgodnie ze swoim prawem zresztą, należało zwrócić się do Patriarchy Ekumenicznego czy by nie zechciał rewokować owego dokumentu i włączyć legalnie Cerkwii Ukrainy do PK, a potem autokefalizować się stamtąd legitnie
b) jeśli by ówczesny PK nie zechciał, to nie zrywać łączności z Kościołem, tylko czekać, aż znajdzie się taki co zechce
Tymczasem popadając w schizmę z prawosławiem Filaret został wyklęty nie tylko przez Moskwę ale przez wszystkie patriarchaty i autokefalie (słusznie) i jego "cerkiew" była bandą takich co postawili nacjonalizm ponad jedność kościoła - tak jakby w Polsce powstał kościół narodowy, bo Papieże w XIX wieku włączyliby Poznań do Episkopatu Prus :P - ergo nawet jak decyzja jest niesprawiedliwa, to w przypadku jedności Kościoła znosi się niesprawiedliwość a nie urządza schizmy (pomijam już kwestię, że skoro oskarżamy Cyryla o bycie KGBowcem, to podobną funkcję pełnił i Denysenko wobec wszelkich reżymów na Ukraine jak chorągiewka).
A przypomnę, że praktycznie wszyscy wtedy chcieli autokefalii, ale nie wszyscy poszli w schizmę - obecna Cerkiew PM to nie spadochroniarze z Moskwy, ale ci co uznali, że nie będą Kościoła rozbijać na złość Aleksemu.
A więc w tej chwili Patriarcha Ekumeniczny zamiast po pierwsze oficjalnie rewokować akt oddania Ukrainy pod opiekę PM i zażądać od kleru - legalnego kleru a nie filaretowców - że od tej pory na synody to do Konstantynopola a nie do Moskwy, panowie - i przejąwszy ich wtedy próbować nadać im autokefalię, to postanowił od ręki nawiązać komunię z kolesiem od ćwierćwieku wyklętym z Kościoła i mianować go legalnym biskupem.
I przypominam - całe prawosławie ruskie czy nie w komunii z Filaretem nie jest i uznaje go za schizmatyka - i to słusznie, a Ekumeniczny Patriarcha to nie prawosławny papież by takie inby na własną rękę urządzać.