Poczet Prymasów czasów upadku
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Gnida, lowelas i efekciarz.
Dla przykładu - ja mam rozdzielczość ok. zero pikseli na metr kwadratowy.
I na co mi smarfon 1440x960?
To jest problem tego rodzaju. Gdzie leży granica? Dla mnie np. muzułmanie wierzą jeszcze w tego samego Boga, tak samo Arystoteles i Platon, a tym bardziej Indianie (no bo kim innym był Wielki Duch, poza tym że przewodniczącym PiS). Ale u Spinozy ja, kolega i moje krzesło to są równoprawne części "Boga" (vel natury).
Idzie o Chrystusa, tylko o Chrystusa. Monofizyci są więc błądzącymi braćmi, unitarianie braćmi już nie są. Ani muzułmanie ani świadkowie Jehowy.
Religia matematyków. Nie wiem, kto ją Mahometowi podpowiedział, bo nie są znane jego dokonania w królowej nauk. Dlatego zwykły muzułmanin Koranu się uczy na pamięć ale bardzo uważa, by nic z tego nie zrozumieć, ułatwia mu to archaiczny język odleglejszy od dzisiejszych arabskich narzeczy niż łacina od francuskiego a być może i odleglejszy niż łacina od angielskiego. Zwykły muzułmanin kieruje się hadisami, w których z kolei teologii jest mniej niż kot napłakał..
Pogodzę was - świadome odrzucenie Jezusa jako Chrystusa (Boga, osobę Trójcy) jest błędem.
Natomiast wielu muzułmunów NIGDY nie słyszało o Chrystusie (jakieś "bajki" o Jezusie) - i w głębi siebie prawdziwego Boga szuka i do niego się modli. Nigdy świadomie nie odrzucili nauki, której nie poznali.
Dlatego tak liczne są przypadki nawróceń wśród muzułmanów na chrześijaństwo, bo gdy juz poznają - to nie ma siły, trzeba się opowiedzieć (w sercu, bo czasem są to tajemne przejścia) tu czy tu.
Natomiast bardziej w USA (Zachód) to islam często jest na zasadzie anty-Chrystus.
O, ja piszę właśnie o tej drugiej.
W utożsamienie natomiast "wierzy" wielu biskupów (znająć ich wypowiedzi.)
Nie słyszałem o licznych nawróceniach ostatnimi laty, ale może o czymś nie wiem?
no, może "liczne" jest żle powiedziane
plus
może mi się myli z żydami? (ale chyba nie)
w każdym razie zapamiętałem... (a może Indiach)
nie mam czasu szukać od nowa...
" Każdy, kto poważnie zajmuje się pracą naukową, przekonuje się, że jakiś duch przejawia się w prawach rządzących wszechświatem - duch znacznie potężniejszy od ludzkiej duszy, w obliczu, którego my, ze swoimi skromnymi możliwościami musimy czuć pokorę. Działalność naukowa prowadzi zatem do swoistego przeżycia religijnego, które jest w istocie zupełnie odmienne od religijności ludzi bardziej naiwnych."
Całość tu: https://books.google.pl/books?id=2I7zBgAAQBAJ&pg=PT33&lpg=PT33&dq="Każdy,+kto+poważnie+zajmuje+sie...."+-+Einstein&source=bl&ots=UJcqlGP4UV&sig=BK7Dd0UijamCsUgjDAzg4fZZyf8&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwiV3NCqs_zeAhUQKewKHfZbAJoQ6AEwAHoECAEQAQ#v=onepage&q="Każdy, kto poważnie zajmuje sie...." - Einstein&f=false
Z ciekawości pytam. Ja czytam rzadko - zrywami, a potem przestaję na wiele miesięcy. Plus jeden, że mam dobrą pamięć, więc przypominają mi się te czy inne cytata w rozmaitych okazjach. Minus - takie toto zaangażowanie w czytanie letnie i nijakie.
Acz chyba jeśli regularne czytanie to nie obowiązek, to rzecz bardzo wskazana - stąd niedobrze się zaniedbać.
Czasem wybieram sobie którąś księgę jak "powieść w odcinkach" i czytam wtedy codziennie po kawałku przez parę tygodni.
A tak poza tym jak powiedział Christoph, codzienny kontakt przez Brewiarz - wspólnie z Żoną mamy zwyczaj odmawiać Nieszpory. Z Jutrznią nie wyszło - za wcześnie wychodzę z domu.
"Przestań działać jednostajnie- porozmawiaj o Einsteinie...
Nie bądź taki Szybki Bill!"
Psalmy i czytania na dany dzien
Zaśpiewać kantyn Zachariasza - super sprawa
Kiedy byłem z wizyta w klasztorze próbowałem sie podpiąć pod ich liturgie
Kiedyś siedziałem w tym, teraz mnie wyorbitowalo
http://corpus.quran.com/translation.jsp?chapter=3&verse=32
Pana WLC zle zaprezentowalem, bo on tez by najpierw wskazal na unitarianizm jako glowna roznice. Zamiast „roznica” powinienem byl napisac, ze najlepszy *argument*, z powodow praktycznych, to jest moralna wadliwosc Islamu. Co sie zreszta, wg WLC, z tym unitarianizmem laczy. Napisze wiecej, ino nie mam czasu teraz.
W przypadku Nowego Testamentu wspieram się pomocą biblistów, gdy czegoś nie rozumiem (np. Paweł o wierności Neronowi).
A dlaczego pytasz?
Oni się dużo modlą, jeżdżą na rekolekcje, w głowie poukładane - i w sumie tymi brakami w znajomości Pisma jestem dość zaskoczony.
Natomiast nie jest moim celem nic tu nikomu wypominać, bardziej sam powinienem siebie przypilnować.