energia i energetyka - co nas napędza
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Wyścig technologiczny polegający m.in. na ucieczce w cdi i tzw. "obniżoną emisję" bierze się z konieczności ucieczki do przodu konkurencji, zeby zachować wyższe marze na swoje produkty.
Czcicieli postempu jest dostatecznie dużo i są dostatecznie durnowaci, zeby moc jechać na nowinkach i rzekomych innowacjach, nieskończenie długo.
Propaganda i kłamstwa, wszystko zeby napędzić popyt.
Edit: Olej opalowy czyli ON bez chemicznych dodatków potrzebnych w silniku tłokowym, spala się w kotłowniach na zasadzie nieomal identycznej jak w starym dieslu. Pedzmy że nie ma sytuacji spalania w niedostatku tlenu, co praktycznie w każdym dieslu zdarza się gdy kierownik gwałtownie doda gazu i wyprodukuje chmurę niespalonej ropy. Reszta jest identyczna. Ja wiem, ze ze względów ekonomicznych kotłownie na olej opalowy nie są dominujące w krajobrazie ale również nikt ich nie obejmuje restrykcjami emisyjnymi takimi jak dla starych diesli. Nie obejmuje, bo nie ma wyścigu technologicznego jak w automobilizmie i całej tej hipokryzji ekologicznej.
A więc, zamiast pompować wodę, wciągajmy betonus pod górę kedy prąd jest tani i spuszczajmy go w dół, kedy akurat zwyżkuje.
Proste, genialne i pozwala łatwo rozwiązać problemat nieleguralności dostaw energii słoneczka i zefirka:
https://arstechnica.com/science/2018/11/battery-idea-hydroelectric-pumped-storage-but-with-bricks/?utm_campaign=Abundance Insider&utm_source=hs_email&utm_medium=email&utm_content=67959382&_hsenc=p2ANqtz-93b3meLpaCXIugekhkfe3wsB0gbXbtnqIYcpoI-RtYHlyh7Ku--tvM5U86YfU6uBC6GLPb-YFXe54nT7Djf5SvllbTLQ&_hsmi=67959382
EMvaukwadrart przez dwa
Można ze żwirkiem albo z czem innem
Ovaj Ignatz jesteś mojem Muzem!
W miastach mamy windy! W nocy wywozic kamole beczki z wodą a za dnia spuszczać!
Wielkie cities samowystarczalne!
Pąpowanie (o.m.) mas wody pod górę jest jednak pomysłem nowszej generacji niż wahadełka w kamieniołomach, które nie dałyby rady pokryć zapotrzebowania gospodarstwa na wsi zabitej dechami.
Panowie juryści. Energia hulająca w drutach niskiego napięcia to jest naprawdę coś wielkiego liczbowo.
Energia spadku tonowego bloku z wysokości 18m jest porównywalna do tej która pozwala zagotować półlitrowy kubek wody.
Można nią dwanaście razy naładować komórkę z Androidem.
Niepozorny akumulator firmy Kozak o pojemności 44Ah spod maski jeździdła 1,6 benzyna, magazynuje energię równoważną zrzuceniu jedenastu tonowych bloków.
Polskie potrzeby energetyczne (26GW) wymagają nieustannego zrzucania w/w bloków w ilości 150 tyś na sekundę co daje milion lub więcej, bloczków lecących równocześnie w glebę.
Wszystko bez uwzględnienia sprawności przemiany energii mechanicznej w elektryczną, która wyliczone ilości betonowych ciężarków zwiększa ~dwukrotnie (lub: szklanka, wody, sześć komórek, itd.)
Podlinkowany przez koleżeństwo filmik prezentuje doskonały pomysł na startup lub spółkę giełdową. Pokazać sytuowanej i znudzonej publice oryginalnego pomysła, zebrać fundusze od niekumatych venture capitalsów lub podobnie uczonych inwestorów i możliwie energicznie przepalić do ostatniej złotówki, nim odezwą się głosy sponsorów, którzy jako pierwsi zaczęli cokolwiek kapować z biznesplanu. W ostatniej kwestii nieocenionym pomocnikiem będzie wrocławski inkubator fintechowy, szerzej znany pod postacią GetBack lub Altus TFI.
Com znalazłem?!
Piersza hibrida!
Od Porszego! Z wieku 19tego!
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Lohner-Porsche
Silnik benzynowy daje siłę na generator a prąd idzie do silnika w każdym kole! We Wiedniu mieli 40 takich aut w straży pożarnej. Wtedy
Gdyby zamiast kreskówek kazano dzieciom czytać książki Juliusza Jerzego Herlingera i analogów, żaden Matołusz nie miałby szans epatować technologią znaną od końca XIX w.
Sejm głosami posłów PiS odrzucił projekt nowelizacji zaostrzający kary dla właścicieli aut z wyciętym lub niesprawnym filtrem cząstek stałych
Posłowie na tej samej sesji przyjęli do dalszych prac projekty ustaw wprowadzających kary więzienia za oszustwa licznikowe i nadzór nad badaniami technicznymi
Odrzucony projekt nowelizacji zaproponowany przez grupę posłów pod przewodnictwem posłanki Moniki Rosy z partii Nowoczesna, miał drastycznie zaostrzyć kary wobec właścicieli samochodów, którzy zdecydowali się na usunięcie filtra cząstek stałych. Według założeń takie praktyki miały być karane grzywną w wysokości 5 tys. złotych. Dodatkowo auta bez filtra, miały być usuwane z drogi na koszt właściciela. Posłowie chcieli także wprowadzenia podobnych sankcji dla warsztatów, które wykonują takie modyfikacje.
Dziś serwisy tego typu reklamują się powszechnie, a policja nie zajmuje się ściganiem tego nielegalnego procederu. Z kolei kierowcom, którzy zostaną przyłapani na jeździe samochodem z usuniętym DPF-em, grozi maksymalnie mandat w wysokości 500 zł. W praktyce jednak policjanci nie kontrolują samochodów pod tym kątem.
Sejm odrzucił projekt nowelizacji już w pierwszym czytaniu – głównie głosami posłów PiS. Prawdopodobnie chodzi o to, że partia rządząca ma swój pomysł na ukrócenie tego procederu.
Rząd chce, aby auta z usuniętym filtrem cząstek stałych, wyłapywali diagności podczas okresowych badań technicznych. Według założeń proponowanej nowelizacji, samochodom z wyciętym lub niesprawnym filtrem, nie będą przedłużane badania techniczne. Niestety, oba pomysły mają zasadniczą wadę. Zarówno policja, jak i okręgowe stacje kontroli pojazdów nie są w stanie wykryć w 100 procentach aut z wyciętym filtrem. Policja nie ma odpowiedniego sprzętu, natomiast przy aktualnych procedurach przeprowadzania badań technicznych, wykrycie auta z profesjonalnie usuniętym filtrem nie jest wcale proste.
https://www.breitbart.com/border/2018/12/07/largest-oil-and-gas-reserves-ever-assessed-found-in-west-texas/
A tak z innej beczki. Jakiś czas temu totalniacy grali larum, że Polska chce zniszczyć wszystkie wiatraki w Polsce. I bardzo dobrze, bo pewnie w więcej niż 90% z nich to przekręt na grubą kasę (w Polsce, że tak powiem, wieje umiarkowanie ;-) ). Lepiej to wszystko przetopić i postawić nowe, większe wiatraki na Bałtyku:
http://www.geekweek.pl/news/2018-12-08/pierwsza-polska-farma-wiatrowa-na-baltyku-zasili-4-miliony-domow/
Matołuszek i jego wesoła kompanija będą wywozić z Polski stal i beton i wrzucać do morza.
Zupełnie jak Szwedzi kilkaset lat wcześniej.
Kto żyw, do El Paso!
Dobre są takie że Wuj Sam ma poważny interes w uwaleniu Nord Stream, że będzie uważnie obserwował i regulował ceny ropy i gazu tak aby były wystarczająco wysokie aby zarabiać i aby Chińczycy nie mieli za tanio i wystarczająco niskie aby Ruscy i Arabowie nie zarabiali za wiele, a Europa kupowała od nich. Nie pozwoli więc na jakieś numery z opanowywaniem szlaków via Bałtyk, czy Morze Czarne i Turcję, a więc wesprze nas i Ukrainę.
Złe są takie że nie będą bronić węgla i nie pozwolą na żadne poszukiwania łupkowe w Polsce i okolicach oraz takie że będą sprzedawać też Niemcom bo duzi i mają lepszą niż my infrastrukturę przesyłową.Oby nie uwalili Baltic Pipe przy okazji.
edit: mamy do wybrania parę milionów, wymyślamy projekt za dwa miliardy i robimy studium, operat, itp. Przy dwóch miliardach kwoty wydane na w/w bezużyteczne papiery wyglądają skromnie i nie wzbudzają podejrzeń, ale przecież nikt nie miał zamiaru wydać dwóch dużych baniek, tylko te drobne milioniki.
To może być projekt "olimpiada zimowa" a'la Jagna Marczułajtis albo farma elektrowni atomowych pod patronatem Aleksandra Grada.