Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy <br />2017 - 2018
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Adamowicz ponoć w stanie krytycznym, trwa operacja.
+++
A nożownik krzyczał ze sceny, że siedział za niewinność i dlatego prezydent nie żyje. Czyli miał intencje, by zabić.
Śmierdzi służbowo tak mocno, że nie zdziwiłbym się, gdyby nożem był bagnet z zasobów KBW.
Z drugiej straony dopiero dziś dotarło do mnie, jak bardzo sposób działania tego jest masoński i antychrześcijański - na szyld jest wystawiona dobroczynność, filantropia, a w środku satanizm, i chodzi o to, żeby skorumpować i ogłupić jak najwięcej naiwnych, przede wszystkim dzieci.
Swoją drogą ciekawym zagadnieniem jest siła oddziaływania tego zła - bo córka z pewnością nie zgłasza zastrzeżeń o brak dostatecznego wspierania przez Tatę np. Caritasu albo innego dobroczynnego dzieła kościelnego... Nie awanturuje się, że Kolega np. więcej ofiar przeznacza na ośrodki pomocy Brata Alberta niż na Księży Misjonarzy albo odwrotnie...
Nie popiera WOŚP, a zatem ma jakieś powody, prawda? Czemu w takim razie dziwi się Tacie co nie wrzuca?
Moje autentyczne i szczere gratulacje - zdaje się jest Kolega w zdecydowanej mniejszości rodziców, którzy mają ten komfort, zapewne na niego solidnie pracując.
Ale.. gdzie w takim razie problem, bo sie kompletnie pogubiłem. Kolega tłumaczy swoje powody i tyle.
Rozumiem. Generalnie katolicy nie mają łatwego życia nawet w samym Kościele, tak na marginesie.
No ale ok - jest autentyczną katoliczką, liczy się z Tatą, czyli ma wszelkie papiery na to by wszystko zrozumieć, kiedy jej się to po prostu wyłoży. A więc?
Peem tak: nie problem tylko zagadnienie. Nie ma pewności czy odrzucać zupełnie tę inicjatywę. Zapewne szuka argumentów do dyskusji z kolegami i koleżankami. Rozmowa po mszy była dość luźna i nienapastliwa. Mieliśmy co innego na głowie - zająć się babcią. Zapytam bardziej szczegółowo rano po drodze do szkoły. Dziś po mszy się rozjechaliśmy i nie było wiele okazji do rozmowy. Wieczorem się uczyła. A ja pytam Koleżeństwo też niezobowiązująco. Może macie jakieś świeże pomysły w materii argumentacji. Tyle.
https://i.wpimg.pl/623x450/e5.pudelek.pl.sds.o2.pl/ff5a0efaf5aa088dcdd16ced604b457b8fbe8885.jpg
2. Akcja ma gigantyczna promocję medialną - zwykle jest tak, że im więcej pompy tym mniej skuteczna realna pomoc.
3. Szczególnie wśród młodzieży (ale nie tylko) istnieje rodzaj szantażu emocjonalnego Owsiakiem - choćby 1 i 2 były bezzasadne, samo 3 wystarczy by powiedzieć nie. Się nie pomaga z lufą pistoletu przystawioną do głowy.
4. Ksiądz, ten czy inny, niejedno ma autentycznie na sumieniu. Jeden czyni zło z premedytacją, drugi jest głupi, trzeci dał się zmanipulować. Żaden argument (nawet jakby ów ksiądz był rzymsko- a nie polsko-katolickim).
5. Wrzucenie dychy czy nawet stówy do akcji która ma miliard (powiedzmy) - niczego nie zmienia. Wrzucenie tej samej dychy czy stówy organizacji czy też bezpośrednio potrzebującemu, który nie ma możliwości ogłosić swojej niedoli światu - czyni wielką różnicę.
6. Jesteś młoda, idź własną drogą:)
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
"Bądźcie radośni! Nie miejcie focha! Miłość, Przyjaźń, Muzyka!" i Aborcja i Dragi i Chlanie i Wyuzdanie i Bezczelna Szydera.
Jeżeli te informacje są prawdziwe, to faktycznie potrzeba cudu.
A z własnego doświadczenia mogę napisać, że to nie jest niemożliwe.