Duda pomoc dla frankowiczów - stan na poczatek 2018
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Natomiast nie nazwałbym tego problemem biblijnym, gdyż teologowie są zdaje się dość zgodni, iż pochwała dotyczyła tego czynu wyłącznie w kątekscie przypowieści, chilli zbawienia wietrznego.
Co więcej - tam dawał ze swojego, tu daje nie tyle ze wspólnego, ale tak, że wszyscy poczują.
Bardzo złe porównanie. Dżuma zostaje pogoniona cholerą, cwaniaki będą górą zasłaniając się paru nieborakami.
Właściwie nic nowego na tym świecie, ale przynajmniej nie nazywajmy szamba fiołkami, czy jak to tam szło.
Niech Kolega nie pieprzy, za przeproszeniem, że ja się umówiłem że będę sponsorował cwaniaków albo na to aby państwo robiło ze mnie frajera dla ich zysku i przyjemności.
Niech Kolega nie nagina Pisma Świętego do swoich karkołomnych tez. I niech Kolega nie insynuuje, że w Piśmie jest krytyka takich jak ja co narzekają, a nie ma krytyki naciągaczy.
Czem innem wkurw na smiejacych się z "glupszych" od siebie cwaniaków
Ale tak działa demon - zasłania oczy i znika cała złożoność problemu. Jest tylko piekąca zawiść - on zarobił dwanaście pięćdziesiąt a ja nie.
Ale w realu też spotkałam wiele osób, które wiedziały co robią tak dokładnie, że uwzględniały w kalkulacjach wspacie dla frankowiczów, chociaż hojnością sądu i nawet oni są zadziwieni.
Na demonach się nie znam.
Ale to jedna strona medalu. Druga jest taka, że cały czas trzymam się przesłania z przypowieści. I uważam, że przykład trafiony w punkt. Rozumiem też mechanizm wkurwu Rafała, on jest ludzki, ale wyobraźcie sobie rzeczywistość, w której wszyscy postępujemy tak jak sugeruje nam przypowieść. To byłby inny świat, bo konsekwencje tego podejścia rozciągają się na wiele dziedzin życia. I zgadzam się losem, to by było chrześcijaństwo stosowane, bardzo trudne, ale przecież ma być trudno.
patrz pan na świat - narracja o bankrutach, złamanych życiorysach i samobójstwach została uruchomiona zanim realnie się zaczęło się cos podobnego dziać. Do tej pory frankowicze są na plusie.
Wasza opcja - w najlepszym wypadku, bo serio w niewiedzę o tym, że może zmienić się kurs waluty po prostu nie wierzę (jeśli serio nie wiedzieli, to takim kredyty należy unieważnić i od razu ich ubezwłasnowolnić, ludzie o tak znikomej świadomości nie powinni w ogóle uczestniczyć w obrocie gospodarczym) - wygląda tak.
Jest złodziej, włamywacz, który obrabia ludzi na osiedlu. Kradnie kosztowności, biżuterię, pieniądze i elektronikę. W końcu wpada i policja odkrywa dziuplę z łupami. I oddaje, w końcu to złodziej, a ludzie ukradzeni. Ale tylko funty.
"I co żałujecie ludziom, że im ukradzione oddali? Zawiść, zawiść, zawiść!"
Chrześcijaństwo stosowane? Serio?