Duda pomoc dla frankowiczów - stan na poczatek 2018
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Za opcje nie było kary i najpewniej już nie będzie.
- bo sami wzięliśmy kredyt we frankach?
- bo osoba, co do której mamy obsesję miała udział akurat przy frankach?
Obawiam się, że druga opcja sporo wyjaśnia, zwłaszcza ewolucję (czy raczej rewolucję) stanowiska co najmniej jednej osoby na forum. Stosowny wątek już podbiłem.
Imponuje mi poziom moralny Żydów z czasów Chrystusa. Jezus powiedział "kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem" i wszyscy się zawstydzili i odeszli. Dzisiejsi deklaratywni chrześcijanie by ze śliną cieknącą z rozkoszy rzucili się do orgii zabijania. Cwaniakom nie można darować, oni zarobili dwanaście pięćdziesiąt a my nie.
Podobnie jak przypowieść o dziczce wszczepionej w oliwkę nie jest o ogrodnictwie i szczepkach, rozmnażaniu krzewów.
Nie solić skrypturą!
Przypominam co los pisał wielokrotnie:
- winę ponosi głównie Państwo jako regulator rynku, który spowodował, że cwaniaki miały możliwość bezkarnie namawiać nieświadomych ludzi do gry w trzy karty (polecam studium przypadku: afera opcyjna na jenach z roku 2008)
- kredyt polega na tym, że jak spłacasz kapitał, to kwota kredytu spada
- reszta to autoerotyzm
Wygnańcze dzięki za powrót do głównych argumentów.
Jak obstawiacie wyrok tsue ws. Frankowiczow?
https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/wyrok-tsue-ws-frankowiczow-mozliwe-konsekwencje-dla-polski/n84ycdn
A może już jest?
Jestem chyba potomkiem Kasandry w linii prostej.
- ochrona konsumentów,
pisałem na fR za szwajcarską prasą, że frankowe kredyty to nie tylko polscy budowniczowie domków podwarszawskich, ale i komuny w Niemczech, tam zatrzęsło to finansami publicznymi.
- ochrona banków, które działają wg polskiego prawa, ale częśto właściciele są spoza Polski, część tut. piszacych twierdzi, że kapitał ma narodowść, więc owa narodowość może mieć chcieć (chcieć mieć?) wplyw na straty lub ich brak na jednym z rynków, czyli polskim.
- moralnie - podejscie do uczciwej informacji - jak pisał ww los - czy wiemy, że wchodzimy w zakłady bukmacherskie czy w biznes
W ogóle tego rodzaju argument "z autorytetu" sam z siebie jest rozwalający, ale już argument z autorytetu kogoś, kto wygłaszane na forum zdanie zmienił o 180 stopni bez słowa wyjaśnienia, za każdym razem używając pseudomoralizatorstwa w stylu Grety T. i jeszcze podpierając się fanfastoma latami zgłębiania tematu to już w ogóle.
E: wyedytowałem interpunkcję, bo miało być najpierw zamknięcie nawiasu i dwukropek a wcisło się odwrotnie, co nieintencjonalnie stworzyło emotikona
A teraz dla odmiany powstał ):
Ech...
Zażondywem opświecenia!
Przez grzeczność nie zaprzeczę
Przez grzeczność nie zaprzeczę
No tylko pamiętaj, że z różnych dziedzin jesteśmy fachowcami, więc jak wystartujesz z baz danych, analizy danych itp, to możesz dostać kopa ode mnie, jak z finansów czy fizyki to od losa, a jak z tematów prawnych to od Rozuma
Szanujmy swoje kompetencje albo podważajmy je merytorycznie.
Ponawiam pytanie: Jeżeli skłamałem lub się pomyliłem to wskaż gdzie albo dlaczego to napisałeś?
Gospodarz w tej przypowieści to Bóg.
Ani państwo, ani bank, ani pracodawca bogami nie są.
Btw. ja żadnego kredytu nie brałem. Ani złotowego, ani frankowego. Biorąc pod uwagę, że w zasadzie każdy kredyt jest oprocentowany, są jakieś odsetki, a pieniędzy, za które kupiłem mieszkanie i tak bym nie zainwestował w jakiś rentowny biznes, tylko trzymał na jakiejś groszowej lokacie albo funduszu, który w tym czasie i tak wchodził w stagnację. Więc generalnie mnie w takiej przypowieści nie ma.
Natomiast sytuacja, w której łapiemy teoretycznie złodziei, ale w praktyce tylko Murzynów, to żadne zwalczanie przestępczości, a rasizm. Tak samo sytuacja, w której oddajemy jednym ofiarom przekrętów, a innym nie, to nie żadne zwalczanie przekrętów, tylko kolejny przekręt.
Więc jeszcze raz: jestem w stanie (pod pewnymi warunkami, bo to skomplikowana sprawa) przyjąć, że frankowicze byli oszukani. Ale nie jestem w stanie przyjąć, że to jedyne ofiary przekrętów na rynku bankowym. Czemu oddawać tylko im, a nie wielu innym?
A dajcie spokój, małe to jest. Jeżeli tak szukacie sprawiedliwości dziejowej to powiem wam, oni i tak się potkną, nie tu to tam, pewien typ ludzi tak ma. A wasz rozsądek będzie nagrodzony, bez fleszy, po cichu, po prostu się w nic nie wpieprzycie. Rozsądek to dar, nie przypisujcie sobie zbyt wiele. I cieszmy się, że przegrywa Wielki Cwaniak, czyli banki. Co wolicie, ukarać ułomność ludzką czy zorganizowaną Perfidię ?
Jeśli "nasze" stanowisko jest małe, to takie zapewne "wielkie", wielgachne.